Wspólny wskaźnik nie do podważenia
Ubezpieczenia
ZUS, wyliczając emeryturę, posługuje się średnią dalszego trwania życia, którą GUS ustala wspólnie dla kobiet i mężczyzn. Zdaniem rzecznika praw obywatelskich takie rozwiązanie nie nasuwa wątpliwości konstytucyjnych.
Poseł PiS prof. Jerzy Żyżyński zapytał w interpelacji ministra pracy i polityki społecznej, czy emerytury wypłacane przez ZUS nie są zaniżone. Parlamentarzysta wskazał przykład mężczyzny, który podzielił wpłacone przez siebie składki oraz kapitał początkowy przez średnią długość życia mężczyzn na emeryturze. Następnie porównał te wyliczenia z informacją ZUS o stanie konta emerytalnego i wysokości prognozowanego świadczenia. Okazało się, że emerytura wyliczona przez zakład jest aż o 600 zł niższa.
Różnica jest efektem przyjęcia jednego dla obu płci wskaźnika dalszego trwania życia. Nakazuje to art. 26 ust. 3 ustawy z 17 grudnia 1998 r. o emeryturach i rentach z Funduszu Ubezpieczeń Społecznych (t.j. Dz.U. z 2013 r. poz. 1440). Takie rozwiązanie oznacza w konsekwencji, że mężczyźni dostają zaniżone świadczenia, kobiety zaś zawyżone. W tej sytuacji DGP poprosił RPO o ocenę, czy przepis ten nie dyskryminuje mężczyzn.
- Przyjęcie wspólnego wskaźnika wywołało kontrowersje, ale okazało się użyteczne wobec niższych zarobków kobiet i krótszego okresu opłacania przez nie składek na ubezpieczenie emerytalne - wyjaśnia Lesław Nawacki, dyrektor zespołu prawa pracy i zabezpieczenia społecznego Biura RPO.
Jego zdaniem stosowanie odrębnych średnich mogłoby doprowadzić do tego, że kobiety otrzymywałyby emerytury poniżej minimum życiowego. A to naruszałoby konstytucyjne prawo do zabezpieczenia społecznego.
- Ustalenie wspólnej dla obu płci średniej dalszej długości życia jest także wyrazem solidarności kobiet i mężczyzn w ubezpieczeniach społecznych. Jej istnienie rozumiane jako solidarne uczestniczenie w systemie ZUS i ponoszenie zróżnicowanego ciężaru składkowego traktowane jest w orzecznictwie Sądu Najwyższego oraz Trybunału Konstytucyjnego jako istotna cecha ubezpieczenia społecznego - dodaje Lesław Nawacki.
Michał Kuc
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.
Wpisz adres e-mail wybranej osoby, a my wyślemy jej bezpłatny dostęp do tego artykułu