Zastrzeżenia w sprawie substancji psychoaktywnych
Farmacja
Nieprawidłowa nomenklatura, brak definicji substancji psychoaktywnej, za niskie kary i zbyt daleko idące ograniczenia w produkcji leków - to najważniejsze uwagi do projektu nowelizacji ustawy o przeciwdziałaniu narkomanii, jakie wpłynęły do resotu zdrowia w ramach konsultacji społecznych.
Za wydanie przez aptekarza leków zawierających substancje psychoaktywne "bez ograniczeń" ministersto zaproponowało 50 tys. zł kary. Naczelna Izba Aptekarska chce by było to 500 tys. zł. Z kolei Krajowa Izba Diagnostów Laboratoryjnych (KIDL) zwraca uwagę, że wprowadzając takie ograniczenia, należy podać w ustawie ilość substancji, która może być sprzedana w jednej transakcji. Stwierdzenie "bez ograniczeń" jest bowiem zbyt ogólne, a nie można nakładać kar, gdy nie wiadomo, za co grożą. Konfederacja Lewiatan proponuje zaś, by limit określić ilością opakowań sprzedawanych jednorazowo.
KIDL niepokoi upoważnienie ministra zdrowia do określenia w rozporządzeniu wykazu nowych substancji psychoaktywnych. Kryterium ma być ich wpływ na zdrowie, życie ludzi oraz społeczną szkodliwość. "Ustawa w obecnym kształcie nie daje możliwości takiej oceny. Aby uwzględnić wpływ (...), należy wiedzieć, czy substancja jest przyjmowana i co to za substancja" - podkreśla Izba.
Regulacja zobowiązuje nowe podmioty do przekazywania do Krajowego Biura ds. Przeciwdziałania Narkomanii danych osób zgłaszających się do leczenia. Oprócz zakładów opieki zdrowotnej będą to musiały robić wszystkie podmioty prowadzące leczenie czy rehabilitację osób uzależnionych.
Polska Sieć Polityki Narkotykowej przestrzega, że może to zniechęcić osoby potrzebujące pomocy do ujawniania zatruć.
Joanna Kowalska
Projekt w konsultacjach
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.
Wpisz adres e-mail wybranej osoby, a my wyślemy jej bezpłatny dostęp do tego artykułu