Autopromocja
Dziennik Gazeta Prawana logo
Prawo administracyjne

Sąd nakaże, jak rozstrzygnąć sprawę

Ten tekst przeczytasz w 3 minuty

Rozmowa z prof. Markiem Chmajem, specjalistą w zakresie prawa konstytucyjnego i administracyjnego

Naczelny Sąd Administracyjny przygotował projekt nowelizacji ustawy - Prawo o postępowaniu przed sądami administracyjnymi. Trwają nad nim prace w Sejmie. Czy ta ustawa w ogóle wymaga zmian?

Zdecydowanie. Nawet więcej: obecna regulacja dotycząca procedury sądowoadministracyjnej wymaga wręcz kompleksowej ingerencji ustawodawcy.

A co w niej nie gra?

Najbardziej nurtującym problemem sądownictwa administracyjnego jest przewlekłość postępowania. W szczególności ograniczeniem dla szybkości rozpoznawania spraw są uchwały kolegium wojewódzkich sądów administracyjnych określające szczegółowe zasady przydziału spraw sędziom. W niektórych uchwałach ograniczono liczbę przydzielanych spraw np. do czterech sesji po cztery sprawy miesięcznie.

Czy poza kwestiami przewlekłości w procedurze sądowoadministracyjnej przewiduje się zmiany istotne dla samorządów?

Projekt wprowadza kilka nowych, nieznanych tej procedurze rozwiązań. Proponuje się np. wprowadzenie możliwości merytorycznego orzekania przez sądy administracyjne. W wyroku uwzględniającym skargę sądy będą więc mogły wiążąco określić sposób załatwienia sprawy przez organ. Uprawnienie to ma być wyłączone w przypadku decyzji o charakterze uznaniowym.

Co to konkretnie oznacza dla organów administracji?

To, że sądy nie będą jedynie ograniczać się do kontroli legalności wydawanych decyzji, np. pozwoleń na budowę, uchwał samorządowych, które często lądują na wokandach sądów administracyjnych, czy np. rozstrzygnięć wojewody, a także decyzji dotyczących składowania odpadów i zarządzania nimi oraz wielu innych. Dziś w każdej takiej sprawie sąd administracyjny na wstępie uzasadnienia orzeczenia wyjaśnia, że bada jedynie legalność rozstrzygnięcia, a nie jego istotę. Na mocy tego projektu będzie zaś mógł pochylić się nad kwestią, czy organ właściwie zadecydował, wydając w takim stanie faktycznym pozwolenia na budowę na podstawie konkretnych dokumentów. Niedociągnięcia organów będą więc wytykane przez sądy, a nie przerzucane do ponownego rozpoznania. Dotyczy to wszelkich zaskarżalnych do sądu decyzji organów każdego stopnia samorządu. Projekt uwzględnia też konieczność usprawnienia procedury sądowoadministracyjnej.

W jaki sposób?

Choćby poprzez wprowadzenie możliwości rozstrzygania przez Naczelny Sąd Administracyjny sporów o właściwość i sporów kompetencyjnych na posiedzeniach niejawnych, a nie na rozprawach, jak dotychczas. Przewiduje także nałożenie na organy administracyjne obowiązku przekazywania sądowi uporządkowanych i kompletnych akt sprawy, a także nałożenie na profesjonalnych pełnomocników obowiązku bezpośredniego doręczania sobie nawzajem pism procesowych czy też rozszerzenie możliwości stosowania trybu uproszczonego do spraw dotyczących skarg na postanowienia oraz skarg na bezczynność lub przewlekłe prowadzenie postępowania.

Co to daje obywatelom, których sprawy toczą się zbyt długo?

W wypadku niewydania przez organ decyzji lub postanowienia w terminie określonym przez sąd strona będzie mogła wnieść skargę, żądając wydania orzeczenia stwierdzającego istnienie albo nieistnienie uprawnienia lub obowiązku. Wprowadzone rozwiązanie z całą pewnością przyspieszy rozpoznawanie spraw. Jest to jednak niewystarczające uzasadnienie dla wprowadzenia regulacji, która może naruszać konstytucję.

Jakie są zastrzeżenia konstytucyjne?

Wątpliwości budzi zgodność proponowanej nowelizacji z art. 184 Konstytucji RP, który przyznaje sądom administracyjnym kompetencje kontrolne. Orzekanie merytoryczne przez WSA i NSA nie mieści się w zakresie sądowej kontroli legalności decyzji administracyjnych. Możliwość określenia przez sąd w wyroku sposobu załatwienia sprawy lub jej rozstrzygnięcia przeniesie kompetencje organów administracji publicznej na sądy administracyjne. Wprowadzenie takiej regulacji do prawa o postępowaniu przed sądami administracyjnymi może istotnie naruszyć równowagę, o której mówi art. 10 ust. 1 Konstytucji RP, statuującą zasadę trójpodziału władzy.

@RY1@i02/2014/064/i02.2014.064.08800020c.802.jpg@RY2@

wojtek górski

prof. Marek Chmaj specjalista w zakresie prawa konstytucyjnego i administracyjnego

Rozmawiała Ewa Maria Radlińska

Dziękujemy za przeczytanie artykułu!
Źródło: Dziennik Gazeta Prawna

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.

Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.