W rządzie spór o nowy rodzaj tajemnicy
Kancelaria premiera jest przeciwna pomysłowi wprowadzenia do naszego prawa tajemnicy dyplomatycznej
Pomysł Ministerstwo Spraw Zagranicznych przedstawiło w projekcie nowelizacji ustawy o służbie zagranicznej oraz o środkach przymusu bezpośredniego i broni palnej, proponując wprowadzenie art. 43a. Zgodnie z nim tajemnicą dyplomatyczną miałaby być objęte m.in. projekty umów międzynarodowych, stanowiska, opinie, instrukcje, sprawozdania i analizy sporządzone na zlecenie Polski w trakcie negocjacji międzynarodowych czy w ramach procesów przed sądami lub trybunałami międzynarodowymi. Na utajnieniu niektórych z nich zależy polskiej dyplomacji.
Jednak rząd niekoniecznie się do pomysłu MSZ przychyli. "Proponuje się wykreślenie z projektu ustawy art. 43a. Zawiera on propozycję definicji nowego rodzaju tajemnicy prawnie chronionej. Wydaje się jednak, że informacje mające być tą tajemnicą objęte podlegają już ochronie na podstawie przepisów ustawy z 5 sierpnia 2010 r. o ochronie informacji niejawnych" - pisze Michał Deskur, zastępca szefa Kancelarii Prezesa Rady Ministrów, w opinii do projektu.
Przypomina, że już art. 5 tej ustawy reguluje podobnie tę kwestię. Zgodnie z nim ochronie podlegają informacje, których nieuprawnione ujawnienie:
wspowoduje wyjątkowo poważną szkodę dla Polski przez to, że zagrozi sojuszom lub pozycji międzynarodowej RP (klauzula "ściśle tajne"),
wspowoduje poważną szkodę dla Polski przez to, że pogorszy nasze stosunki z innymi państwami lub organizacjami międzynarodowymi (klauzula "tajne"),
wspowoduje szkodę dla Polski przez to, że utrudni prowadzenie bieżącej polityki zagranicznej (klauzula "poufne"),
wmoże mieć szkodliwy wpływ na wykonywanie polityki zagranicznej (klauzula "zastrzeżone").
"Wprowadzenie nowego rodzaju tajemnicy - której definicja będzie bliska definicjom informacji niejawnych - bez określenia sposobu jej ochrony może spowodować, iż dysponenci informacji będą uznawać dane, które powinny być chronione na podstawie ustawy o ochronie informacji niejawnych, za tajemnicę dyplomatyczną, aby ominąć restrykcyjne przepisy dotyczące informacji niejawnych" - wskazuje minister Deskur.
I ostrzega, że może to spowodować zagrożenie dla bezpieczeństwa tych danych.
Wątpliwości w sprawie wprowadzenia nowego pojęcia tajemnicy dyplomatycznej miał także Maciej Berek, prezes Rządowego Centrum Legislacji. Dzielił się nimi w wywiadzie udzielonym DGP ("Główkujemy nad informacją publiczną", DGP nr 21/2014). Tłumaczył, że administracja stoi obecnie przed dylematem - czy iść ścieżką MSZ i rozszerzać zakres tajemnic chronionych, czy opracować bardziej systemowe zmiany dostępu do informacji publicznej.
Od początku krytycznie pomysły MSZ oceniały organizacje społeczne, w tym Sieć Obywatelska Watchdog Polska.
Nową klauzulą miałyby być objęte m.in. projekty umów międzynarodowych
Ewa Ivanova
Projekt w trakcie konsultacji
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.
Wpisz adres e-mail wybranej osoby, a my wyślemy jej bezpłatny dostęp do tego artykułu