Minister zdrowia przegrywa w sądzie z lekarzami
Ochrona zdrowia
Resort zdrowia będzie musiał oddać małopolskiej izbie lekarskiej 170 tys. zł za prowadzenie rejestru lekarzy i sądu zawodowego, czyli czynności przez niego zlecone samorządowi. Wyrok jest prawomocny.
Resort zdrowia przegrał (po rozpatrzeniu kasacji przez Sąd Najwyższy) proces z Okręgową Izbą Lekarską w Krakowie o zapłatę wynagrodzeń dla pracowników, prowadzących m.in. rejestr lekarzy. Sprawa dotyczyła zaległości tylko z 2007 r. Maciej Hamankiewicz, prezes Naczelnej Rady Lekarskiej, podkreśla, że mogą być kolejne niekorzystne dla Ministerstwa Zdrowia rozstrzygnięcia, bo podobne pozwy złożyły wszystkie izby lekarskie w całym kraju i dotyczą wieloletnich zaległości resortu zdrowia. Na przykład Okręgowa Izba Lekarska w Gdańsku domaga się zapłaty za 2011 r.
Według NRL ministerstwo refundowało izbom niewiele ponad jedną czwartą ponoszonych przez nie kosztów. Samorząd wyliczył, że należy mu się łącznie prawie 20 mln zł.
Sąd Apelacyjny w Warszawie, który rozstrzygał sprawę w poprzedniej instancji podkreślał, że resort zdrowia stosował błędną wykładnię art. 60 ustawy z 17 maja 1989 r. o izbach lekarskich (Dz.U. na. 30, poz. 158 z późn. z) poprzez bezpodstawne przyjęcie, że znaczenie tego przepisu pozostawia Skarbowi Państwa swobodę co do wysokości przekazywanych izbom lekarskim środków na pokrycie czynności uprzednio realizowanych przez organy administracji państwowej.
Beata Lisowska
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.
Wpisz adres e-mail wybranej osoby, a my wyślemy jej bezpłatny dostęp do tego artykułu