Poradnia prawna
● Z jakim wyprzedzeniem trzeba informować klientów o zmianie warunków umowy
● Kiedy można zmieniać umowy zawarte na czas oznaczony
● Dlaczego zmiana siedziby firmy zapisanej w umowie wiąże się z obowiązkiem poinformowania o tym klientów
● Czy przedsiębiorca ma obowiązek podawania klientowi informacji o przekroczeniu limitów usług określonych w umowie
Ustawodawca przyjął nowe niekorzystne przepisy, które będą miały wpływ na ofertę mojej spółki, i określił zaledwie kilkudniowe vacatio legis. W związku z tym chciałbym jak najszybciej zmienić umowy z klientami. Słyszałem jednak, że muszę poinformować swoich klientów z co najmniej miesięcznym wyprzedzeniem o zmianach. Czy to prawda?
Nie. Rzeczywiście co do zasady, w przypadkach gdy przedsiębiorca telekomunikacyjny zamierza jednostronnie zmienić umowę zawartą z konsumentami, musi poinformować o tych zmianach z wyprzedzeniem co najmniej jednego miesiąca przed ich wejściem w życie.
Ustawodawca jednak wskazał wyjątek od tej reguły. I tak okres ten może być krótszy, jeśli publikacja aktu prawnego, z którego wynika konieczność wprowadzenia zmian, następuje z wyprzedzeniem krótszym niż miesiąc przed jego wejściem w życie, lub okres taki wynika z decyzji prezesa UKE.
Co ważne, jednocześnie przedsiębiorca musi poinformować abonenta o prawie wypowiedzenia umowy w przypadku braku akceptacji tych zmian, przy czym termin na realizację tego prawa nie może być krótszy niż do dnia wejścia tych zmian w życie.
Podstawa prawna
Art. 60a ust. 1 ustawy z 16 lipca 2004 r. - Prawo telekomunikacyjne (t.j. Dz.U. z 2014 r. poz. 243 ze zm.).
Zleciłem swojemu prawnikowi skonstruowanie umowy wraz z możliwością jednostronnej zmiany jej warunków, gdybym uznał to za konieczne. Moją uwagę zwróciło jednak, że identycznie klauzula brzmi dla abonentów, z którymi zawieram umowy na czas nieoznaczony, oraz z tymi, z którymi podpisuję umowy na czas oznaczony. Czy to rzeczywiście bez znaczenia?
Nie. UOKiK w swojej ostatniej decyzji w sprawie T-Mobile Polska zaznaczył wyraźnie, że trzeba inaczej traktować konsumentów, z którymi przedsiębiorca związał się kontraktem na czas określony, a inaczej tych, z którymi związał się na okres bliżej nieokreślony.
Jeśli chodzi o tych drugich, to dowolność w zakresie określenia, w jakich przypadkach umowa może być jednostronnie zmieniona, jest dość duża. Warunkiem jest jedynie to, aby już w chwili jej podpisywania konsument był świadomy, że któregoś dnia przedsiębiorca może zmienić zasady gry, np. poprzez podniesienie ceny.
Inaczej sprawa ma się jednak w przypadku umów na czas oznaczony. Tutaj UOKiK staje wyraźnie na stanowisku, że co do zasady zmiany tych kontraktów są dopuszczalne jedynie w wyjątkowych sytuacjach. Muszą wynikać z przyczyn, których przedsiębiorca nie był w stanie przewidzieć w chwili zawierania umowy. Uzasadnione więc będzie wskazanie, że umowę można zmienić wskutek niedostępności oferty (np. oferowany kanał telewizyjny przestaje nadawać), ale już bardzo wątpliwe będzie podniesienie ceny z generalnej przyczyny "inflacji na rynku towarów i usług".
Podstawa prawna
Decyzja UOKiK nr DDK-28/2015 z 30 grudnia 2015 r. w sprawie T-Mobile Polska SA.
Zmieniłem siedzibę firmy. Czy muszę w związku z tym do wszystkich swoich klientów wysyłać informację o tym, ponieważ w umowach jest wpisany stary adres? Nie ukrywam, że to trochę kłopotliwe.
Tak. Przepisy są w tej kwestii jasne. Dostawca publicznie dostępnych usług telekomunikacyjnych niezwłocznie musi poinformować na piśmie abonentów będących stroną umowy zawartej w formie pisemnej lub elektronicznej o zmianie nazwy firmy, adresu lub siedziby dostawcy usług, chyba że abonent złożył żądanie otrzymywania tych informacji drogą elektroniczną na wskazany przez abonenta w tym celu adres poczty elektronicznej lub za pomocą podobnego środka porozumiewania się na odległość. Co jednak istotne, taka informacja nie stanowi zmiany warunków umowy. Oznacza to z kolei, że nie trzeba przyznawać klientowi prawa do bezkosztowej rezygnacji z łączącego go z firmą kontraktu.
Podstawa prawna
Art. 60a ust. 4 ustawy z 16 lipca 2004 r. - Prawo telekomunikacyjne (t.j. Dz.U. z 2014 r. poz. 243 ze zm.).
Zgłosił się do naszej firmy jeden z klientów, który oczekuje, że będziemy go informowali o tym, jak dużo danych internetowych pobiera. Udostępnianie takich informacji to jednak dla nas utrudnienie. Czy naprawdę należy to robić?
Tak. Zgodnie z obowiązującym prawem już w umowie o świadczenie usług telekomunikacyjnych należy wskazać sposoby informowania abonenta o wyczerpaniu pakietu transmisji danych w przypadku usługi dostępu do internetu oraz o możliwości bieżącej kontroli stanu takiego pakietu przez abonenta. Założeniem jest bowiem, aby abonent mógł bez trudu weryfikować i kontrolować opłaty ponoszone w związku z korzystaniem z usług. Zarazem przedsiębiorca ma pewną dozę swobody w udzielaniu takich informacji. Można bowiem przewidzieć w umowie, że klient będzie miał stały dostęp do zużytych danych, a można także wskazać, że stosowna informacja zostanie udzielona tuż przed wyczerpaniem wykupionego pakietu.
Podstawa prawna
Art. 60 pkt 8 ustawy z 16 lipca 2004 r. - Prawo telekomunikacyjne (t.j. Dz.U. z 2014 r. poz. 243 ze zm.)
Oprac. Patryk Słowik
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.
Wpisz adres e-mail wybranej osoby, a my wyślemy jej bezpłatny dostęp do tego artykułu