Dziennik Gazeta Prawana logo

Inwestycja w zabytki jak tykająca bomba

2 lipca 2018

Prawomocne zezwolenie na prace budowlane w obiekcie chronionym może być cofnięte w ciągu dwóch lat. Wszystko za sprawą nowego prawa, które już budzi wątpliwości konstytucyjne

Wyobraźmy sobie, że po latach od wystawienia na sprzedaż pałacu lub zamku decyduje się go w końcu kupić jeden z przedsiębiorców. Płaci wysoką cenę i uzyskuje pozwolenie wojewódzkiego konserwatora zabytków na remont. Ten kosztuje krocie. Mija 1,5 roku i nagle generalny konserwator zabytków działający w imieniu ministra kultury i dziedzictwa narodowego stwierdza, że zatwierdzone przez urzędników prace remontowe zagrażają jednak zabytkowi lub prowadzą do zmniejszenia jego wartości. Cofa wydane wcześniej pozwolenie, co prowadzi do tego, że przedsiębiorca otrzymuje nakaz przywrócenia zabytku do poprzedniego stanu. I to na własny koszt. Decyzja ministra jest bowiem wydana na podstawie przepisu szczególnego, który nie uwzględnia możliwości roszczenia o odszkodowanie.

Pozostało 91% treści
Ten artykuł przeczytasz tylko z aktywną subskrypcją Premium.
Skorzystaj z PROMOCJI NA PIERWSZY MIESIĄC.

Zyskaj nielimitowany dostęp do wszystkich treści:
wyjaśnień ekspertów, raportów i pogłębionych analiz oraz narzędzi dla specjalistów.

Możesz anulować w dowolnym momencie.
Źródło: Dziennik Gazeta Prawna

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.

Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.