Autopromocja
Dziennik Gazeta Prawana logo

Papierosy na cenzurowanym

16 maja 2017

Sklepom zostały tylko cztery dni na dostosowanie ekspozycji do dyrektywy tytoniowej. Inspekcja Handlowa zapowiada kontrole. Sprzedawcy internetowi muszą się spodziewać końca taryfy ulgowej

8 września 2016 r. weszła w życie nowelizacja ustawy o ochronie zdrowia przed następstwami używania tytoniu i wyrobów tytoniowych, która dostosowała polskie prawo do unijnego i oznacza rewolucję w zakresie sprzedaży tego rodzaju produktów w kraju. Ostatni etap rozpoczyna się 20 maja i dotyczy ogromnej części placówek handlowych. Szacuje się, że w Polsce wyroby tytoniowe sprzedaje 120 tys. punktów handlowych.

Tytoniowy detoks

Co nas czeka? Z punktów handlowych muszą zniknąć wszystkie papierosy w starych opakowaniach, czyli tych niezawierających ostrzeżeń obrazkowych. Po 20 maja papierosy w starych kartonach trzeba będzie spisać na straty. Zwrot producentom czy hurtownikom nie wchodzi w grę.

Wymiana asortymentu to niejedyny obowiązek sprzedawców. Z placówek handlowych muszą zniknąć wszelkie materiały będące nośnikiem reklamy wyrobów tytoniowych. Mowa na przykład o półkach, wiszących w sklepie czy oknie wystawowym plakatach, o standach ustawionych blisko wejścia do sklepu czy wszelkiego rodzaju drobnym wyposażeniu z logo producentów. Zakazane staje się eksponowanie wszelkich materiałów zawierających symbole marek papierosowych, produktów imitujących tradycyjne czy elektroniczne wyroby tytoniowe oraz rekwizytów kojarzonych z tymi produktami.

Niedozwolone jest również organizowanie akcji promocyjnych tego asortymentu. Jak usłyszeliśmy w wojewódzkich inspektoratach Inspekcji Handlowej ta sprawa budzi najwięcej wątpliwości handlowców. Boją się, że niewłaściwa forma ekspozycji zostanie uznana za promocję. Dlatego im bliżej granicznej daty, tym coraz więcej telefonów do inspekcji od przedsiębiorców proszących o poradę na temat tego, jak przygotować ekspozycję zgodną z przepisami. - Niestety nie ma na to gotowej recepty. Polecamy zapoznać się z ustawą, gdzie jest dokładnie napisane, co wolno, a czego nie sprzedawcy. To najlepsze źródło informacji - mówi Helena Uścińska, naczelnik Wydziału Kontroli Artykułów Żywnościowych i Gastronomii Wojewódzkiego Inspektoratu Inspekcji Handlowej w Warszawie.

Wątpliwe zapisy

Handlowcy uważają, że przepisy pozostawiają duże pole do interpretacji, zwłaszcza w zakresie promocji. Obawiają się, że przygotowana przez nich ekspozycja może zostać uznana przez kontrolującego inspektora za taką, która zachęca do kupowania papierosów. - Na przykład dlatego, że będzie duża i widoczna - komentuje właściciel jednej z sieci handlowych.

Inspekcja Handlowa przyznaje, że lepiej przy jej robieniu zachować umiar i ostrożność. Wyłożenie paczkami papierosów okna wystawowego w kiosku od góry do dołu z pewnością może zostać uznane za promowanie wyrobów tytoniowych. Inspektorzy podpowiadają, że jako reklama może zostać przez nich potraktowany nawet cennik papierosów, który zostanie wywieszony przy regale. - Tak się stanie, jeśli marki wyrobów tytoniowych dostępnych w sklepie zostaną na nim wymienione dużymi literami, do tego w sposób przyciągający uwagę klienta. Zatem cennik nie będzie miał charakteru wyłącznie informacyjnego, tak jak być powinno - słyszymy w Wojewódzkim Inspektoracie Inspekcji Handlowej.

Inspektorzy sugerują, żeby w sklepach, gdzie nie będzie jednego zbiorczego cennika, a etykiety przy każdym produkcie, oznaczyć w ten sposób każdy wyrób w ekspozycji. Pominięcie części może sugerować, iż sprzedawcy zależy na przyciągnięciu wzroku klienta do konkretnych marek, które w ten sposób stara się wyróżnić na tle pozostałego asortymentu.

Eksperci podpowiadają, by ekspozycję papierosów znad kas przenieść niżej - najlepiej umieścić ją tak, by klient mógł bez problemu obejrzeć wszystkie produkty, a zwłaszcza dostrzec ich markę i nazwę producenta, ponieważ na nowych paczkach wyrobów tytoniowych niewiele miejsca mogą zajmować marka i logo producenta, zaś resztę powierzchni zajmują ostrzeżenia zdrowotne.

Sprzedawcy po 20 maja nie mogą informować klientów o tym, jakie papierosy, jakich marek i co zwierające (do 2020 r. będą jeszcze dostępne papierosy mentolowe, ale informacji o ich smaku nie można zawrzeć w ekspozycji produktów) mają w sprzedaży. Ich rola ma zostać ograniczona wyłącznie do podania towaru, o który prosi klient.

200 tys. zł grzywny

Jeśli kupujący będzie wypytywał o informacje na temat wyrobów tytoniowych, sprzedawca powinien być szczególnie czujny, bo Inspekcja Handlowa zapowiada pilne przyglądanie się wdrażaniu nowych przepisów. Do akcji wyruszą tajemniczy klienci, by łatwiej było zweryfikować, jak rzeczywiście wygląda sprzedaż.

Na początku będzie ulgowo, bo urząd antymonopolowy zalecił, aby przy pierwszej kontroli nie nakładać kar, a jedynie dawać ostrzeżenie i wyznaczać czas, do kiedy należy przeprowadzić konieczne zmiany. Dopiero druga kontrola miałaby się kończyć nałożeniem kary, oczywiście w przypadku wykrycia ponownie nieprawidłowości w ekspozycji.

Na podstawie art. 12. ustawy o ochronie zdrowia przed następstwami używania tytoniu i wyrobów tytoniowych kary mogą być bardzo dotkliwe. Za niedostosowanie się do nowych wytycznych grozi grzywna do 200 tys. zł, ograniczenie wolności albo obie kary łącznie.

- Każdy przypadek będzie oceniany indywidualnie. Trudno oczekiwać, że tak samo zostanie ukarany przedsiębiorca, u którego znajdziemy drobny element wystroju z logo marki papierosów, jak ten który wciąż handluje papierosami w starych opakowaniach - komentuje pracownik Inspekcji Handlowej w Warszawie.

Inspektorzy będą też przyglądali się, komu sprzedawane są wyroby tytoniowe. Od 8 września ub. roku zakaz udostępniania i sprzedaży osobom poniżej 18 lat został rozszerzony na papierosy elektroniczne i pojemniki zapasowe do nich. W razie wątpliwości co do wieku handlowcy powinni żądać okazania przez kupującego dokumentu potwierdzającego wiek. W każdej placówce sprzedającej wyroby tytoniowe powinna również znajdować się w widocznym miejscu tabliczka informująca o zakazie o treści: Zakaz sprzedaży wyrobów tytoniowych, papierosów elektronicznych lub pojemników zapasowych osobom do lat 18. Za jego złamanie również można zapłacić do 200 tys. zł grzywny, ponieść karę ograniczenia wolności albo obie kary łącznie.

Od września ub. roku obowiązuje w kraju zakaz sprzedaży wyrobów tytoniowych na odległość. To oznacza, że nie mogą być oferowane klientom na aukcjach internetowych, platformach zakupowych czy w automatach. Jak dotąd sprzedawcy działający online mogli czuć się bezkarni, Inspekcja Handlowa pomijała bowiem ten kanał dystrybucji w swoich kontrolach. To jednak się zmieni. Jak dowiedzieliśmy się, planowane są liczne kontrole sprzedawców internetowych.

Od nałożonej kary można się odwołać. Na początek do UOKiK. Jeśli ten utrzyma decyzję w mocy, pozostaje zwrócenie się do sądu administracyjnego.

Inne zakazy wynikające z dyrektywy tytoniowej

Zakaz sprzedaży papierosów i tytoniu do samodzielnego ich zwijania zawierających charakterystyczny aromat. Oznacza to, że w sklepach nie można oferować aromatyzowanych tytoni i papierosów. Wyjątkiem są mentole, które pozostaną na rynku do 2020 r.

Zakaz sprzedaży cienkich papierosów, potocznie zwanych slimami.

Płyny do e-papierosów nie mogą być oferowane w opakowaniach większych niż o pojemności 10 ml. Do tego muszą być zabezpieczone przed otwarciem przez dzieci i wyposażone w system napełniania zbiornika w e-papierosie zgodny z europejskimi normami technicznymi, jakie zostały opublikowane przez Komisję Europejską.

Zakaz sprzedaży wyrobów tytoniowych innych niż te zgłoszone w specjalnym europejskim rejestrze, który w Polsce prowadzi Biuro ds. Substancji Chemicznych.

@RY1@i02/2017/093/i02.2017.093.130000100.801.jpg@RY2@

Dystrybucja wyrobów tytoniowych

Patrycja Otto

patrycja.otto@infor.pl

Dziękujemy za przeczytanie artykułu!
Źródło: Dziennik Gazeta Prawna

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.

Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.