Sędzia koroną zawodu... referendarza
Debata
Opinia publiczna wciąż szanuje sędziów, ale nie za to, jacy są, lecz jacy być powinni - przekonywał podczas wczorajszej debaty "Doświadczenie sędziego a jakość orzekania w Polsce i w Europie" Jerzy Sulimierski, wiceprezes fundacji Akademii de Virion, która organizuje cykl debat "Status sędziego w Polsce". Uczestnicy spotkania zastanawiali się m.in., czy podniesienie wieku dostępu do tych funkcji np. - zgodnie z postulatem fundacji - do 35. roku życia korzystnie wpłynęłoby na jakość orzecznictwa. Zbliżylibyśmy się w ten sposób do systemów anglosaskich, gdzie orzekanie nie jest pierwszym zajęciem sędziego. Do tej grupy trafiają bowiem najlepsi z innych zawodów prawniczych.
- Zaczynałem orzekać jako asesor, mając 25 lat, i nie uważałem wówczas, że jestem na to za młody - mówił I prezes Sądu Najwyższego Stanisław Dąbrowski. - Trzeba pamiętać, że zbyt późne powołania na funkcję sędziego ograniczyłyby awanse pionowe - przekonywał.
Gdyby bowiem sędzia sądu rejonowego obejmował tę funkcję, mając np. 40 lat, nie miałby zbyt dużych perspektyw na awans do sądu okręgowego, o apelacyjnym nie wspominając.
- To jednak ma swoje zalety: bardzo wzmocniłoby niezawisłość sędziowską - dodawał sędzia Dąbrowski.
Małgorzata Niezgódka-Medek, wiceprzewodnicząca Krajowej Rady Sądownictwa, akcentowała z kolei niewydolność systemu wyboru sędziów.
- Sędzia jako korona zawodów prawniczych to marzenie wielu środowisk. Dziś jednak sędzia jest przede wszystkim koroną zawodu referendarza sądowego i asystenta sędziego - mówiła, wskazując, jaka jest najczęstsza ścieżka kariery w sądach.
- Jest nadreprezentacja kandydatów na sędziów wywodzących się z tych grup.Radców prawnych czy prokuratorów kandyduje niewielu, adwokaci to zupełne rodzynki - przyznawał sędzia Dąbrowski.
Krytycznie o obowiązujących zasadach obsadzania stanowisk sędziowskich mówił też Maciej Bobrowicz, prezes Krajowej Izby Radców Prawnych.
- System wyławiania prawniczych diamentów w wyborach sędziego nie działa. Nawet jeśli ci najlepsi startują, są świadomi, że w głosowaniu nie wygrają z asystentami sędziów i referendarzami - ubolewał.
Patronat medialny nad debatą objął Dziennik Gazeta Prawna.
Barbara Kasprzycka
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.
Wpisz adres e-mail wybranej osoby, a my wyślemy jej bezpłatny dostęp do tego artykułu