Autopromocja
Dziennik Gazeta Prawana logo
Prawnik

Dyżury podzielone bardziej sprawiedliwe

30 czerwca 2018
Ten tekst przeczytasz w 2 minuty

Prokuratura

Już niebawem nie tylko prokuratorzy rejonowi będą obsługiwać dyżury zdarzeniowe. W nocy i w dni wolne od pracy będą niepokojeni także ich koledzy z jednostek okręgowych i apelacyjnych. Pojadą na oględziny miejsca zdarzenia w środku nocy, przesłuchiwać doprowadzanych czy uczestniczyć w posiedzeniach dotyczących tymczasowego aresztowania. Tak wynika z projektu zarządzenia prokuratora generalnego Andrzeja Seremeta - prokuratorzy apelacyjni mają do dziś czas na uwagi. Potem dokument zostanie przekazany Krajowej Radzie Prokuratury do zaopiniowania.

- Dyżury zdarzeniowe będą pełnić prokuratorzy prokuratur rejonowych, okręgowych i apelacyjnych, w tym także szefowie tych jednostek. W ocenie PG rozwiązanie to odciąży w obowiązkach prokuratorów rejonowych - informuje Mateusz Martyniuk, rzecznik prasowy Prokuratury Generalnej.

Zarządzenie o podziale obowiązków pomiędzy prokuratorami rejonowymi, okręgowymi i apelacyjnymi stanowi realizację zasady wprowadzonej nowym regulaminem ministra sprawiedliwości, który weszła w życie 14 stycznia (Dz.U. z 2014 r. poz. 1218 ze zm.).

- Projekt należy ocenić pozytywnie. Choć były obawy, że centrala spróbuje ominąć obowiązek wskazany w regulaminie - komentuje Jacek Skała, przewodniczący Związku Zawodowego Prokuratorów i Pracowników Prokuratury RP.

Tłumaczy, że zasada, według której każdy z prokuratorów będzie musiał pełnić dyżury, jest realizacją jednej z uchwał związku. Śledczy z prokuratur okręgowych i apelacyjnych będą pełnić dyżury w dwóch przestrzeniach: swojej właściwości rzeczowej i, pomocniczo, w prokuraturach rejonowych.

- Ta pierwsza płaszczyzna nie powinna być specjalnie dolegliwa, bo w sprawach o prawa autorskie czy prawo własności przemysłowej raczej nie zdarzają się np. oględziny zwłok - wskazuje Skała.

Ale regulamin zobowiązuje prokuratorów wyższych szczebli do pełnienia dyżurów zdarzeniowych również w sprawach z właściwości rejonów: zabójstw czy katastrof z ofiarami śmiertelnymi.

- Tu decydować ma kryterium zamieszkania. Jeżeli prokurator z Prokuratury Apelacyjnej w Katowicach mieszka w Zabrzu, to pełni pomocniczo dyżur dla tamtejszej rejonówki - wskazuje związkowiec.

Prokurator rejonowy z Zabrza wciągałby prokuratora PA Katowice na listę dyżurnych ze swojej jednostki. Miałby o jedną osobę do obsługi zdarzeń więcej. - To dobre rozwiązanie, choć budzi pomruk niezadowolenia np. w apelacjach. Nasz komunikat do tej grupy prokuratorów jest jeden: wspólnie powinniśmy zabiegać o sprawiedliwy podział pracy i odpowiedzialności. Nikomu korona z głowy nie spadnie, jeśli którejś nocy zadzwoni telefon i trzeba będzie jechać na zdarzenie - przekonuje Skała.

Wskazuje, że jeżeli prokurator generalny złamie opór tych, którzy nie chcą dyżurować, będzie to jego pierwsza decyzja korzystna dla tych, którzy dźwigają ciężar prowadzenia postępowań i zmierzyć się będą musieli z kontradyktoryjną procedurą karną.

Ewa Ivanova

ewa.ivanova@infor.pl

Dziękujemy za przeczytanie artykułu!
Źródło: Dziennik Gazeta Prawna

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.

Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.