Orzekający może się bawić, ale z godnością
Sędzia skuty kajdankami i odwieziony do izby wytrzeźwień po wieczorze w restauracji dostał dwie nagany . Minister chciał go przenieść do innego sądu, żeby nie spotkał na sali rozpraw policjantów, którzy interweniowali w jego sprawie
Stan faktyczny
Sprawa dotyczyła se?dziego sa?du rejonowego, który pewnego grudniowego wieczoru wybrał się do restauracji na imprezę organizowaną przez swojego kolegę. Tamtej nocy nie stronił od alkoholu, a kiedy zdecydował się wyjść z lokalu, okazało się, że zgubił numerek do szatani. Pomimo jego braku domagał się od pracowników ochrony wydania kurtki, ale ci odmówili. Był agresywny, wyniosły i arogancki. Na tym nie koniec. Wezwał na miejsce policje?. Po przybyciu patrolu domagał sie? umoz˙liwienia mu odnalezienia kurtki w szatni. Nie potrafił jednak zidentyfikować swojego okrycia, a jego próby przeszukania kurtek spotkały sie? z odmowa? pracowników i funkcjonariuszy. Sędzia zachowywał sie? w sposób wyniosły, arogancki i agresywny również wobec policjantów. Mówił bełkotliwie, było od niego czuc´ alkohol, kontakt z nim był utrudniony, nie reagował na polecenia funkcjonariuszy. Wywołał awanturę z pracownikami ochrony. Policja użyła s´rodków przymusu bezpos´redniego, w tym kajdanek. Sędzia został odwieziony do izby wytrzez´wien´.
Zarzucono mu, że swoim zachowaniem uchybił godnos´ci urze?du. Se?dzia przyznał sie? do popełnienia zarzucanych mu czynów. Potwierdził, z˙e nie powinien doprowadzic´ sie? do takiego stanu, z˙e nie zachował sie? włas´ciwie. W pracy natomiast szło mu dobrze. Nalez˙ycie wywia?zuje sie? ze swoich obowia?zków, opanowuje biez˙a?cy wpływ, a nawet załatwia wie?cej spraw, doskonali swój warsztat pracy, jest kolez˙en´ski, sumienny i zaangaz˙owany w prace? wydziału. Prezes sa?du rejonowego ocenia go pozytywnie.
Sędzia wniósł o dobrowolne poddanie sie? karze nagany. I takie też sankcje (dwie nagany za zachowanie wobec pracowników ochrony i funkcjonariuszy) wymierzył mu sąd dyscyplinarny I instancji, wskazując, z˙e godnos´c´ urze?du se?dziego to zdolnos´ć do dochowania wiernos´ci s´lubowaniu se?dziowskiemu i zachowania nieposzlakowanego charakteru, który jest jednym z warunków mianowania na urza?d. Jak podkres´la sie? w orzecznictwie, uchybienie godnos´ci se?dziego dotyczy zarówno zachowania w sądzie, jak i na zewna?trz, i to niezalez˙nie od tego, czy wiadomość o niewłaściwym zachowaniu przedostanie sie? do opinii publicznej. Przykładem naruszenia godnos´ci se?dziego jest wyniosłe i nieadekwatne do zaistniałej sytuacji zachowanie se?dziego podczas kontroli policji, a takz˙e brak pows´cia?gliwos´ci w okazywaniu emocji, gdy nieuzasadniona ekspresja naraz˙a inne osoby na poniz˙enie, jak równiez˙ wszczynanie awantur po alkoholu. Zdaniem sa?du postawa sędziego (w tym niestosowanie sie? do polecen´ funkcjonariuszy policji i agresywne zachowanie sie? wobec nich, gdy obwiniony był w stanie upojenia alkoholowego), w oczywisty sposób narusza godnos´ć se?dziego. Minister sprawiedliwos´ci zażądał jednak dodatkowo kary przeniesienia sędziego na inne miejsce słuz˙bowe.
Uzasadnienie
Sa?d Najwyz˙szy utrzymał w mocy zaskarz˙ony wyrok (sygn. akt SNO 5/17). Minister w odwołaniu akcentował, z˙e zachowania wyraz´nie naruszaja?ce godnos´c´ urze?du se?dziego powinny się spotykac´ z negatywna? ocena?, aby nie powstało wraz˙enie, z˙e s´rodowisko chroni swoich przedstawicieli. Według SN trudno jednak uznac´, z˙e wyrazem takiej ochrony jest wyrok, w którym obwinionemu wymierzono dwie kary nagany, które be?da? miały wyraz´ny wpływ na przebieg jego dalszej kariery zawodowej. SN wyjaśnił, że aby uznać, że orzeczona kara jest niewspółmiernie łagodna, trzeba by stwierdzić, z˙e pomie?dzy orzeczona? a taka?, którą zdaniem skarz˙a?cego powinien nałożyć sa?d dyscyplinarny, istnieje rażąca róz˙nica, a kara orzeczona jest niesprawiedliwa nie daje sie? zaakceptowac´. Jak ustalił sa?d apelacyjny, brak było osób pokrzywdzonych nagannym zachowaniem obwinionego, czyli jego zachowanie nie wyrza?dziło nikomu szkody. Ponadto interwencja policji nasta?piła na wezwanie samego sędziego. Działał on w przes´wiadczeniu, z˙e pracownicy ochrony powinni umoz˙liwic´ mu odzyskanie jego własnos´ci przez przeszukanie szatni. Interweniuja?cy policjanci umoz˙liwili mu to i chociaz˙ ostatecznie nie odzyskał on kurtki, to jednak moz˙na załoz˙yc´, z˙e inne zachowanie pracowników ochrony mogło zakon´czyc´ całe zdarzenie bez wzywania policji. Okolicznos´c´ ta nie usprawiedliwia agresji i arogancji, ale wskazuje, z˙e przyczyna? takiego zachowania sędziego po cze?s´ci było działanie ochrony. Biora?c pod uwage? okolicznos´ci zdarzenia, a nie tylko samo zachowanie sędziego, kara nie była raz˙a?co łagodna.
Minister potrzebe? surowszej kary uzasadniał takz˙e tym, z˙e nalez˙y unikac´ sytuacji, gdy interweniuja?cy w sprawie sędziego policjanci mogliby spotkac´ sie? z nim, gdy be?dzie sa?dził za podobne czyny. SN uznał, że ten argument nie ma sensu. Zdarzenie miało miejsce daleko od sądu, w którym orzeka obwiniony, jest wie?c mało prawdopodobne, z˙e funkcjonariusze, którzy brali udział w tej interwencji, pojawia? sie? w nim kiedykolwiek. W tej sytuacji przeniesienie go do innego sa?du nie wpłynie zasadniczo na prawdopodobien´stwo zetknie?cia sie? interweniuja?cych w jego sprawie policjantów z nim jako se?dzia?. Musiałby nasta?pic´ taki sam zbieg okolicznos´ci jak w przypadku ich przybycia do sądu, w którym teraz orzeka. Od zdarzenia, za które sędzia odpowiadał, upłynęło też dużo czasu. Nie moz˙na zatem na podstawie nikłego prawdopodobien´stwa budowac´ argumentów, które miałyby wpłyna?c´ na znacza?ce pogorszenie sytuacji z˙yciowej sędziego.
Poza tym z orzecznictwa sądów dyscyplinarnych wynika, że kara dwóch nagan nie jest raz˙a?co łagodna. W podobnych okolicznościach, gdy obwinieni pod wpływem alkoholu dopuszczali sie? uszkodzenia mienia, a nawet szkody na osobie, Sa?d Najwyz˙szy, analizuja?c okolicznos´ci towarzysza?cych przewinieniu, nie orzekał przeniesienia na inne miejsce słuz˙bowe, lecz łagodniejsze kary.
KOMENTARZ
@RY1@i02/2017/127/i02.2017.127.07000080a.804.jpg@RY2@
fot. mat. prasowe
Radosław Baszuk adwokat
Minister sprawiedliwości prowadzi dość konsekwentną politykę składania środków odwoławczych od orzeczeń sądów dyscyplinarnych, w których domaga się zaostrzenia wymierzanych przez te sądy kar. Dotyczy to nie tylko sędziów, lecz także innych prawniczych grup zawodowych. Zaryzykuję stwierdzenie, że środki odwoławcze ministra w zdecydowanej większości dotyczą właśnie rozstrzygnięć o karach dyscyplinarnych. Wnioski konstruowane są dość schematycznie. Ich autorzy nie pamiętają o tym, że jeśli nie kwestionują skutecznie przyjętych za podstawę rozstrzygnięcia ustaleń faktycznych, muszą wykazać rażącą niewspółmierność kary. Tymczasem w utrwalonym orzecznictwie sądowym za rażąco niewspółmierną uznaje się taką karę, która w sposób istotny lub wręcz drastyczny odbiega od tej, jaką należałoby wymierzyć. Nie chodzi o każdą ewentualną różnicę w ocenach co do jej wymiaru. Chodzi o róz˙nice? tak oczywista?, z˙e prowadzi do niedaja?cej sie? zaakceptowac´ nieproporcjonalnos´ci kary orzeczonej w stosunku do kary sprawiedliwej.
Wymierzenie sędziemu kary dyscyplinarnej nagany oznacza między innymi pozbawienie go możliwości awansowania na wyższe stanowisko sędziowskie przez pięć lat. Jak trafnie zauważył SN, trudno uznać wymierzenie dwóch kar nagany za wyraz środowiskowej ochrony bądź wyrok rażąco łagodny. Sądy obu instancji dokonały jednoznacznie negatywnej oceny przypisanych sędziemu zachowań, zaś wymierzone kary be?da? miały wyraz´ny wpływ na przebieg dalszej kariery zawodowej ukaranego sędziego.
Ewa Maria Radlińska
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.
Wpisz adres e-mail wybranej osoby, a my wyślemy jej bezpłatny dostęp do tego artykułu