Młodych prawników kręta droga do wymarzonej profesji
Zanim zdecydujesz o zdawaniu na aplikację, zastanów się, czy zawód prawnika traktujesz jak misję czy jak biznes
Jak zauważył Józef Ignacy Kraszewski na temat pewnego prawnika, "taką miał żyłkę do prawa i ochotę do procesów, że gdyby mu sprawy zabrakło, gotów by sam siebie pozwać, byle mieć co robić". To właśnie ta ochota do procesów i żyłka do prawa co roku przyciąga w całej Polsce tysiące młodych ludzi. I choć u nas do prawnika nie chodzi się jak do sklepu po bułki, jak to się dzieje w Stanach Zjednoczonych, a korporacje prawnicze alarmują o nasyceniu rynku, to jednak wciąż za mało, by zniechęcić kandydatów. Wizja prestiżowego zawodu i intratnej pracy jest silniejsza. A możliwości jest wiele. Absolwenci wydziałów prawa stają więc przed wyborem, czy zdawać na aplikację, iść na etat do korpo w przeszklonym drapaczu chmur czy poszukać spokojniejszego trybu pracy w urzędzie, a może rozkręcić własny biznes prawniczy. Ten ostatni wariant, bycie na swoim, jest marzeniem wielu magistrów prawa.
Skorzystaj z PROMOCJI NA PIERWSZY MIESIĄC.
Zyskaj nielimitowany dostęp do wszystkich treści:
wyjaśnień ekspertów, raportów i pogłębionych analiz oraz narzędzi dla specjalistów.
Możesz anulować w dowolnym momencie.
Skorzystaj z PROMOCJI NA PIERWSZY MIESIĄC.
Zyskaj nielimitowany dostęp do wszystkich treści:
wyjaśnień ekspertów, raportów i pogłębionych analiz oraz narzędzi dla specjalistów.
Możesz anulować w dowolnym momencie.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.