Autopromocja
Dziennik Gazeta Prawana logo
Prawnik

Prezesi sądów: podwyżki dla asystentów są niewystarczające

Ten tekst przeczytasz w 3 minuty

Podniesienie o 7,5 proc. pensji asystentom sędziów nie zatrzyma odpływu kadr, a wręcz przeciwnie – coraz mniej osób będzie chciało wykonywać ten zawód. Takie wnioski płyną z lektury opinii złożonych do projektu rozporządzenia ministra sprawiedliwości w sprawie wynagrodzenia zasadniczego asystentów sędziów.

Resort sprawiedliwości proponuje, aby od 1 stycznia 2023 r. pensje asystentów sędziów wynosiły od 4,3 tys. zł do 6,5 tys. zł (obecnie – od 4 tys. zł do 6 tys. zł). W uzasadnieniu projektu czytamy, że podwyżka jest związana z podniesieniem przez rząd minimalnego wynagrodzenia za pracę. Od 1 stycznia br. wynosi ono niemal 3,5 tys. zł, a od 1 lipca br. wzrośnie do 3,6 tys. zł.

Część prezesów sądów stoi na stanowisku, że proponowana podwyżka, choć co do zasady potrzebna, jest niewystarczająca. Powodów takiej oceny jest wiele, wśród nich również te dotyczące inflacji. Zwraca na nią uwagę np. przewodnicząca IV Wydziału Karnego Sądu Rejonowego Lublin-Zachód w Lublinie. Jej zdaniem dopiero podwyższenie dolnej kwoty wynagrodzenia asystentów do 4,6 tys. zł pozwoliłoby pokryć koszt inflacyjny. O tym, że zaproponowany o 7,5 proc. wzrost pensji nie zrekompensuje w wystarczającej wysokości aktualnego wzrostu cen towarów konsumpcyjnych, jest przekonany również prezes Sądu Rejonowego dla Wrocławia-Śródmieścia we Wrocławiu. Jak przypomina, ceny w 2022 r. w stosunku do roku poprzedzającego wzrosły o 14,4 proc., proponowany wzrost wynagrodzenia spowoduje więc de facto jego realny spadek o 6,9 proc. „Dlatego wynagrodzenie powinno wzrosnąć z uwzględnieniem wskaźnika określonego przez Prezesa GUS, czyli o 14,4 proc., a więc z kwoty «od 4000 zł do 6000 zł» do kwoty «od 4576 zł do 6864 zł»” – pisze Anna Kochan.

Źródło: Dziennik Gazeta Prawna

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.

Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.