Młotem zegarka nie naprawisz
Nawet jeżeli odziedziczyliśmy stuletni dom, który nie jest domem naszych marzeń, ale nie mamy innej możliwości zamieszkania, to sukcesywnie i planowo go remontujemy i unowocześniamy zamiast podkładać ładunki wybuchowe pod fundamenty
P aweł Dobrowolski, główny ekonomista PFR, były prezes FOR, w obszernym wywiadzie („Dobrze, że naruszono niedobry status quo”, „Prawnik” z 26 marca 2019 r.) wytycza drogę do niezwykle ważnej dyskusji o polskim wymiarze sprawiedliwości. Ogromną wartością jest to, że człowiek spoza środowiska prawników spogląda na polskie sądownictwo inaczej niż ci, którzy od lat usiłują doprowadzić do pozytywnych zmian. Stawia jednak także tezy, które prowokują do polemiki.
Zasadniczo nie mogę zgodzić się z tezą, że „dobrze, że naruszono niedobry status quo”. O ile sam bywam zwolennikiem szybkich, czasem rewolucyjnych zmian, o tyle to, co się stało w Polsce w ostatnich latach, to nie tylko naruszenie status quo, lecz zniszczenia systemowe, po których możemy się podnosić latami, za które odpowiedzialni powinni stanąć przed sądem czy wydolnym Trybunałem Stanu. Ale najgorszą dla obywatela zmianą jest zmierzanie do stworzenia partyjnego wymiaru sprawiedliwości, zarządzanego przez ludzi ściśle związanych z ich politycznymi nominatami. Niestety, chęć obsadzenia sądów za wszelką cenę „swoimi” i wstrzymywanie nominacji idące w lata spowodowały zapaść i dalsze wydłużanie czasu rozpoznania sprawy. Ataki na sędziów, nie tylko medialne, lecz także realne – poprzez działania organów podległych władzy wykonawczej, w tym tzw. rzeczników dyscyplinarnych uzależnionych od ministra sprawiedliwości – prokuratora generalnego – mogą wywołać dramatyczne skutki w postaci efektu mrożącego. Nie mówiąc już o niszczeniu życia poszczególnym sędziom. Dla obywatela może to spowodować sytuacje znane nam z czasów komunizmu: w procesowym starciu z państwem, partyjnymi kacykami lub ich pociotkami człowiek był bez szans.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.