Atak klanów
W Polsce rośnie liczba zawodów,
do wykonywania których same szczere chęci i
umiejętności to za mało. Dostępu do
nich bronią elitarne samorządy zawodowe,
uprawnione do decydowania, kto i na jakich zasadach
może zostać ich członkiem. Swoje
samorządy mają już prawnicy, lekarze,
komornicy, weterynarze, aptekarze, architekci,
urbaniści, inżynierowie budownictwa, a w
kolejce stoją fizykoterapeuci, diagności
laboratoryjni, kominiarze, przymierzają się
dziennikarze. Dziś, kiedy o dobrą pracę
trudno, zawody do tych zawodów stają się
szczególnie brutalne