Nasze firmy muszą zwrócić uwagę na prawo zmian klimatycznych
Katarzyna KŁaczyńska: Dla Polski regulacje w zakresie handlu emisjami, a w szczególności przydziały darmowych uprawnień, mają ekonomicznie największą wagę z uwagi na energochłonność naszego przemysłu i wysoki poziom emisji gazów cieplarnianych
Climate change law - po polsku wydaje się, że najlepszym odpowiednikiem będzie prawo zmian klimatycznych - to dziedzina zajmująca się wszystkimi prawnymi aspektami walki z globalnym ociepleniem i adaptacji do jego skutków. Trend do wyodrębniania climate change jako osobnej gałęzi prawa pojawił się stosunkowo niedawno - w pierwszej kolejności w firmach prawniczych w Stanach Zjednoczonych, co jest interesujące, zważywszy na małe zaangażowanie tego kraju w inicjatywy mające prowadzić do ograniczenia emisji gazów cieplarnianych.
Oczywiście w szerokim sensie tak jest - taka zresztą wykładnia pojęcia "środowisko", która obejmuje również klimat, dała Unii Europejskiej kompetencję do regulowania kwestii emisji CO2. Można tu przypomnieć, że dopiero traktat lizboński przyznał Unii Europejskiej wyraźną kompetencję do przyjmowania środków zmierzających do walki ze zmianami klimatycznymi, wcześniej taka kompetencja była wywodzona właśnie z uprawnień w zakresie ochrony środowiska. Jednak z wielu względów praca prawnika zajmującego się klasycznym prawem ochrony środowiska różni się od praktyki w zakresie climate change. Przede wszystkim trzeba zwrócić uwagę, że praca prawnika i praktyka w obszarze climate change ma charakter multidyscyplinarny i przekrojowy, obejmuje nie tylko doradztwo regulacyjne, ale także w szczególności pracę transakcyjną - np. przy tworzeniu umów na zakup uprawnień do emisji czy wdrażaniu projektów typu Joint Implementation lub Clean Development Mechanism. Do prawników o tej specjalizacji kierowane są również pytania z zakresu np. pomocy publicznej czy obowiązków informacyjnych spółek notowanych na giełdach - o ile wynikają one na tle regulacji climate change. Nierzadko kompetentna obsługa prawna wymaga współpracy prawnika zajmującego się climate change i prawnika o komplementarnej specjalizacji, co bardzo dobrze sprawdza się w dużych kancelariach oferujących kompleksowe doradztwo.
Z uwagi na specyfikę prawa zmian klimatycznych doradztwo w tej dziedzinie często ma charakter strategiczny i polega na rekomendowaniu kierunków, w jakich powinna podążać regulacja, i możliwych do zastosowania instrumentów prawnych, z czym często związana jest konieczność kontaktu z regulatorem.
W różnych jurysdykcjach znaczenie odgrywają odmienne aspekty prawa zmian klimatycznych w zależności od lokalnych uwarunkowań. Dla Polski faktycznie regulacje w zakresie handlu emisjami, a w szczególności przydziały darmowych uprawnień w ramach systemu wspólnotowego, mają ekonomicznie największą wagę z uwagi na energochłonność naszego przemysłu i wysoki poziom emisji gazów cieplarnianych wynikający z gospodarki opartej na węglu. Niestety polscy przedsiębiorcy nie wykazywali większego zainteresowania korzystaniem z mechanizmów rynkowych w ramach protokołu z Kioto, pozwalających na bilansowanie własnych emisji ekologicznymi przedsięwzięciami realizowanymi w krajach rozwijających się. Zawsze było to dla mnie zastanawiające, zważywszy na dużą aktywność biznesową polskich inwestorów w takich krajach jak np. Chiny. Mam nadzieję, że jeśli uda się osiągnąć międzynarodowe porozumienie zastępujące protokół z Kioto, polscy przedsiębiorcy będą mieli powtórną okazję docenić rolę tych mechanizmów.
Są kraje, w których istotną rolę w ramach praktyki climate change odgrywają sprawy sporne, np. o odszkodowania za straty poniesione w wyniku postępujących zmian klimatycznych. Do takich krajów należą Stany Zjednoczone, a inicjatorami postępowań są często małe państwa wyspiarskie, bezpośrednio zagrożone globalnym ociepleniem i wzrostem poziomu mórz. Reprezentowanie tych krajów uważane jest przez zachodnich prawników za bardzo prestiżowe i chętnie prowadzone nawet pro bono. Do legendy przeszły sytuacje, kiedy w trakcie międzynarodowych szczytów klimatycznych w imieniu tych mało znanych państw głos zabierali najbardziej renomowani adwokaci nowojorscy i waszyngtońscy.
Tak niestety potoczyła się polityka, a powtórką tej sytuacji były niedawne losy amerykańskiej ustawy federalnej mającej wprowadzić w USA system handlu emisjami na wzór europejskiego, tylko o wiele bardziej złożony - projekt ustawy liczy ponad 1200 stron! Niestety z uwagi na zmianę układu sił w Senacie ustawa najprawdopodobniej nieprędko wejdzie w życie. Coraz większe znaczenie odgrywają jednak inicjatywy stanowe, wśród których prym wiedzie Kalifornia. Od 1 stycznia 2012 r. wprowadza ona własny system handlu emisjami. Już trwają pierwsze przymiarki i rozmowy na temat możliwości połączenia systemu kalifornijskiego z europejskim. To byłoby duże wyzwanie dla prawników po obu stronach oceanu, czego skutkiem jest rosnące zainteresowanie regulacjami UE w Stanach, o czym miałam okazję się przekonać w kwietniu tego roku w czasie mojego wykładu gościnnego na temat EU ETS na Harvardzie, gdzie spotkałam się z amerykańskimi studentami doskonale zorientowanymi w naszym europejskim systemie handlu emisjami.
Przede wszystkim są to firmy z sektorów objętych europejskim systemem handlu emisjami, a także skupiające je organizacje branżowe, przy czym najbardziej aktywna jest energetyka zawodowa, co - jak już widać - przekłada się na lepsze zabezpieczenie jej interesów, jeśli chodzi o przydziały darmowych uprawnień w nadchodzących latach. O porady zwracają się również instytucje finansowe czy fundusze inwestycyjne, które chcą poznać ryzyko regulacyjne związane z danym sektorem. Nierzadko zdarza się także, że doradzamy polskiemu rządowi, przede wszystkim w procesie implementacji aktów prawa wspólnotowego do prawa krajowego. Według naszych przewidywań rola praktyki climate change w Polsce będzie rosła z uwagi na długą drogę, jaka dzieli nasz kraj od przestawienia się na gospodarkę niskoemisyjną, i w związku z tym jest w Polsce miejsce na specjalistów zajmujących się głównie, jeśli nie wyłączenie, prawem zmian klimatycznych.
Climate change to nowa dziedzina prawa, wyodrębniona z prawa ochrony środowiska, której przedmiotem są krajowe i międzynarodowe regulacje poświęcone walce z globalnym ociepleniem. Unia Europejska rozpoczęła prowadzenie skoordynowanej polityki w zakresie zmian klimatycznych w roku 2000. W 2005 r. zaczął funkcjonować Europejski System Handlu Emisjami (EU ETS), w ramach którego przedsiębiorstwom z branż wysokoemisyjnych przydziela się stale malejącą liczbę bezpłatnych uprawnień do emisji.
@RY1@i02/2011/101/i02.2011.101.167.0002.001.jpg@RY2@
Fot. Wojciech Górski
senior associate w międzynarodowej kancelarii CMS Cameron McKenna, w której zajmuje się prawem zmian klimatycznych. Jest adwokatem amerykańskim (uprawnienia ze stanu Nowy Jork), absolwentką Uniwersytetu Jagiellońskiego i Harvard Law School, nagrodzoną Gammon Fellowship for Academic Excellence. Jest wykładowcą na SGH i University of Management and Technology (Lahore, Pakistan), a także współpracownikiem naukowym Tilburg Sustainability Center (Holandia). Autorka wielu publikacji z zakresu prawnych aspektów zmian klimatycznych i częsta prelegentka konferencji i spotkań branżowych poświęconych tej tematyce.
ROZMAWIAŁ ROBERT OLESIŃSKI
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.
Wpisz adres e-mail wybranej osoby, a my wyślemy jej bezpłatny dostęp do tego artykułu