Test niezależności sędziów pozostaje martwą uchwałą
Sądy nie badają powołań sędziów wskazanych przez obecną Krajową Radę Sądownictwa. W wyrokach próżno szukać odwołań do słynnej styczniowej uchwały Sądu Najwyższego
Od wydania uchwały trzech połączonych izb Sądu Najwyższego (sygn. akt BSA I-4110-1/20), która wywołała spory popłoch w obozie rządzącym, minęło już niemal 11 miesięcy. Mimo to orzeczeń sądowych, w których przeprowadzano by zawarty w uchwale test niezależności sędziowskiej, jest jak na lekarstwo. Test ten miał pomóc sądom w ocenie, czy sędzia powołany z rekomendacji obecnej, kontestowanej Krajowej Rady Sądownictwa (KRS) daje gwarancję niezawisłości i bezstronności. Inaczej mówiąc, sądy miały sprawdzać, czy o powołaniu na urząd sędziego zadecydowały kwestie merytoryczne, czy też może raczej polityczne.
Skorzystaj z PROMOCJI NA PIERWSZY MIESIĄC.
Zyskaj nielimitowany dostęp do wszystkich treści:
wyjaśnień ekspertów, raportów i pogłębionych analiz oraz narzędzi dla specjalistów.
Możesz anulować w dowolnym momencie.
Skorzystaj z PROMOCJI NA PIERWSZY MIESIĄC.
Zyskaj nielimitowany dostęp do wszystkich treści:
wyjaśnień ekspertów, raportów i pogłębionych analiz oraz narzędzi dla specjalistów.
Możesz anulować w dowolnym momencie.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.