Autopromocja
Dziennik Gazeta Prawana logo

Atak na Iran to wojna z wyboru

Teheran w Iranie, zniszczenia po amerykańskich atakach.
Donald Trump prawdopodobnie nigdy nie zostałby prezydentem, gdyby w 2003 r. Stany Zjednoczone nie poszły na wojnę z Irakiem.PAP/EPA / ABEDIN TAHERKENAREH
5 marca, 21:00

Biały Dom nie jest w stanie wytłumaczyć, ani dlaczego zaatakował Iran. Na pytanie o to, kto przejmie władzę po zabitych przywódcach Republiki Islamskiej, Donald Trump przyznał, że większość kandydatów do sukcesji, na których stawiały USA, również została wyeliminowana. Ale republikańscy wyborcy i tak mu przyklaskują.

Donald Trump prawdopodobnie nigdy nie zostałby prezydentem, gdyby w 2003 r. Stany Zjednoczone nie poszły na wojnę z Irakiem. Podczas kampanii z 2016 r. pozował na twardego realistę, który w przeciwieństwie do swoich rywali o nominację Partii Republikańskiej skończy z interwencjami wojskowymi na drugim krańcu świata i wystawi pokaźny rachunek żerującym na wsparciu USA sojusznikom. Narracje o promowaniu praw człowieka i budowie na Bliskim Wschodzie demokracji w zachodnim stylu dyskredytował jako moralizatorskie mrzonki maskujące cyniczne motywacje. Inwazję na Irak określał „najgorszą decyzją w historii USA”, która nie tylko kosztowała życie tysięcy żołnierzy i pochłonęła biliony dolarów, lecz także dała początek Państwu Islamskiemu (ISIS) i umocniła pozycję Iranu. Jego tyrady przeciwko neokonserwatywnym elitom porywały tłumy na równi z opowieściami o forsujących granicę meksykańskich kryminalistach i utyskiwaniami na odpływ amerykańskiego przemysłu do Azji.

Pozostało 92% treści
Wybierz pakiet i czytaj bez ograniczeń.

Bądź na bieżąco ze zmianami w prawie i podatkach.
Czytaj raporty, analizy i wyjaśnienia ekspertów.
Źródło: Dziennik Gazeta Prawna

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.

Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.