Autopromocja
Dziennik Gazeta Prawana logo
Prawo

Strażaka OSP trzeba zwolnić od pracy w celu uczestnictwa w akcji ratowniczej, ale nie trzeba mu płacić

26 września 2024
Ten tekst przeczytasz w 3 minuty

Jeden z naszych pracowników został niedawno strażakiem-ratownikiem w OSP. W tym tygodniu nie stawił się w pracy, bo został skierowany do pomocy powodzianom. Rozumiemy sytuację, ale nie wiemy, jaka jest podstawa prawna jego nieobecności. Czy należy mu wypłacać wynagrodzenie?

Działania OSP podczas powodzi wpisują się do kategorii działań ratowniczych, o których mowa w art. 3 ustawy o ochotniczej straży pożarnej (dalej: ustawa o OSP). Zgodnie z art. 15 tej ustawy strażak ratownik OSP, który uczestniczył w działaniu ratowniczym, akcji ratowniczej, szkoleniu lub ćwiczeniu, otrzymuje, niezależnie od otrzymywanego wynagrodzenia, ekwiwalent pieniężny. Ekwiwalent ten jest wypłacany przez gminy w wysokości przez nie ustalonej.

W jednym z komentarzy (D.P. Kała [w:] Ochotnicze straże pożarne. Komentarz, wyd. II, Warszawa 2024, art. 15) autorzy wskazali, że „strażakowi ratownikowi OSP należy wypłacić ekwiwalent, nawet jeżeli zachował wynagrodzenie za pracę lub wynagrodzenie podczas urlopu płatnego i udał się do działań ratowniczych bądź akcji ratowniczej bądź na szkolenie lub ćwiczenia. Nie ma znaczenia, jaki rodzaj wynagrodzenia otrzymuje w tym przypadku strażak ratownik OSP – czy jest to wynagrodzenie w rozumieniu kodeksu pracy, czy wynagrodzenie z umowy zlecenia bądź wynagrodzenie pochodzące z działalności gospodarczej, bądź pracy na roli”.

Źródło: Dziennik Gazeta Prawna

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.

Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.