NGO wygrały z Bodnarem
Resort Sprawiedliwości po fali krytyki wycofał się z propozycji ograniczenia trzeciemu sektorowi prawa do sądu. Część przedsiębiorców liczy jednak, że to początek dyskusji o granicach uczestnictwa społeczeństwa obywatelskiego w wymiarze sprawiedliwości administracyjnej
W piątek wieczorem Ministerstwo Sprawiedliwości poinformowało o wycofaniu się z pomysłu odebrania organizacjom społecznym prawa do składania skarg kasacyjnych w sprawach, w których są one uczestnikami na prawach strony. Był to jeden z zapisów projektu deregulacyjnego UDER32. – Przychylamy się do zebranych, licznych opinii, że należy prawo do skargi kasacyjnej pozostawić bez zmian, ponieważ widzimy potencjalną kolizję z prawami podstawowymi – przyznaje Arkadiusz Myrcha, wiceminister sprawiedliwości w komunikacie w serwisie X. Resort zapewnia, że „organizacje pozarządowe odgrywają kluczową rolę w systemie prawnym, odgrywając rolę rzeczników interesu społecznego”, a ewentualne kolejne deregulacje również będą z nimi konsultowane.
Bartosz Kwiatkowski, dyrektor Fundacji Frank Bold, mówi DGP, że to dobra decyzja, a Ministerstwo Sprawiedliwości wycofało się z bezprawnego pomysłu. Wcześniej nazwał projekt UDER32 „najdalej idącym atakiem na społeczeństwo obywatelskie od lat”.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.