Trybunał odroczył wyrok
Dopiero w środę dowiemy się, według jakich przepisów odbędą się jesienne wybory parlamentarne. Do tego czasu Trybunał Konstytucyjny odroczył ogłoszenie wyroku.
Wczoraj sędziowie trybunału badali na wniosek PiS zgodność kodeksu wyborczego z ustawą zasadniczą. W ocenie skarżących nowe przepisy łamią zasady demokratycznego państwa prawnego. - Na trzy tygodnie przed ogłoszeniem terminu wyborów nadal nie wiadomo, w jakim trybie się one odbędą - uzasadniał skargę Janusz Wojciechowski, europoseł i jeden z pełnomocników skarżących.
Wszystko przez nieprecyzyjne zapisy kodeksu wyborczego. Te uzależniają reguły przeprowadzania wyborów od dnia ich ogłoszenia przez prezydenta. Jeżeli zrobi to do końca lipca, zastosowana będzie dotychczasowa ordynacja. Gdyby nastąpiło to w sierpniu, wybory musiałyby odbyć się na podstawie kodeksu wyborczego. - Przyjmując takiej rozwiązanie, ustawodawca uchylił się od rozstrzygnięcia, które przepisy należy stosować, i przerzucił odpowiedzialność na prezydenta - mówił Robert Hernand, zastępca prokuratora generalnego.
Skarżący zakwestionowali też wprowadzenie jednomandatowych okręgów w wyborach do Senatu i możliwość dwudniowego głosowania. Nie podoba im się też zakaz reklamy spotów wyborczych w telewizji i na bilboardach. - Rozwiązanie to ogranicza swobodę komunikowania się kandydatów z elektoratem - przekonywali w trybunale posłowie PiS. Z kolei możliwość głosowania przez pełnomocnika korespondencyjnego przez Polaków zamieszkałych za granicą, zdaniem skarżących, narusza zasadę tajności wyborów.
Łukasz Sobiech
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.
Wpisz adres e-mail wybranej osoby, a my wyślemy jej bezpłatny dostęp do tego artykułu