Sądy pracy rozpatrują więcej spraw, ale groźby ich paraliżu nie ma
Uprawnienia
Resort sprawiedliwości szacuje, że w tym roku liczba pozwów w sądach pracy zwiększy się o prawie 6 proc. w stosunku do stanu z 2011 roku.
Na podstawie danych statystycznych z lat 2005-2011 Ministerstwo Sprawiedliwości przedstawiło prognozy wpływu spraw pracowniczych do sadów rejonowych i okręgowych w 2012 r. W pierwszych 6 miesiącach tego roku wpłynęły do nich 64 193 sprawy. MS szacuje, że do końca bieżącego roku trafi tam około 117 tys. pozwów. To oznacza wzrost o 5,9 proc.
Bieżący rok będzie kolejnym, w którym sądy pracy będą musiały rozstrzygnąć więcej spraw niż w latach poprzednich. Jednak większa liczba skarg kierowanych przez pracowników i pracodawców znacznie odbiega od rekordowych statystyk z początku XXI wieku. Resort przypomina, że w 2001 r. do sądów rejonowych skierowano ponad 324 tys. spraw.
Zdaniem resortu sprawiedliwości nie ma ryzyka, że likwidacja wydziałów pracy w niektórych sądach rejonowych spowoduje pogorszenie dostępności do wymiaru sprawiedliwości i wpłynie na ogólną liczbę spraw z zakresu prawa pracy.
Informacje przedstawione przez resort sprawiedliwości są odpowiedzią na interpelację posła Jana Warzechy (PiS). Jego zdaniem roztrzygnięcia sporów na lini pracownik - pracodawca trwają za długo. Co jest niekorzystne dla obu ze stron.
Tomasz Zalewski
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.
Wpisz adres e-mail wybranej osoby, a my wyślemy jej bezpłatny dostęp do tego artykułu