Senackie prawo prasowe uderzy w gazety drukowane
Media
Do końca kwietnia trwają konsultacje społeczne nowelizacji prawa prasowego, przygotowanej przez Senat. Krytycznie wypowiedziały się już o niej zarówno Ministerstwo Kultury i Dziedzictwa Narodowego, Helsińska Fundacja Praw Człowieka, jak i Izba Wydawców Prasy (IWP). Zdaniem wydawców ustawa w proponowanym kształcie będzie paraliżować działalność prasy i ograniczy jej wolność.
Koszty publikacji
- Według projektu senatorów redaktor naczelny będzie zobowiązany do publikacji odpowiedzi nadesłanej przez każdego, do kogo odnosi się materiał prasowy. A to daje prawo do polemiki, kiedy tylko ktoś poczuje się urażony tekstem, z obowiązkiem jej opublikowania pod groźbą kary grzywny. Projekt ten może spowodować zasypanie redakcji lawiną listów, których opublikowanie obciąży finansowo prasę drukowaną, zwiększając jej wydatki w nieuzasadniony sposób - wskazuje Maciej Hoffman, dyrektor generalny IWP.
Podnosi także, że koszty druku odpowiedzi wielokrotnie przewyższą koszty jej rozpowszechnienia w sieci.
- W konsekwencji nie będzie równości pomiędzy działalnością wydawców prasy drukowanej i internetowej - mówi Maciej Hoffman.
Jego zdaniem również wydłużenie terminu na opublikowanie odpowiedzi jest nietrafionym pomysłem, gdyż nie odpowiada wcale potrzebom zainteresowanych. Po trzech miesiącach od publikacji sprostowanie faktu i tak nie będzie skuteczne.
- W efekcie odpowiedź na nieprzychylny tekst tylko przypomni odbiorcom opublikowane przed wielu tygodniami oceny prasowe. W ich interesie leżałoby raczej skrócenie tego terminu - wskazuje Maciej Hoffman.
Projekt resortu
14 czerwca mija termin wyznaczony ustawodawcy przez Trybunał Konstytucyjny na naprawienie niekonstytucyjnych przepisów prawa prasowego. Jeśli nie projekt senatorów, w grę wchodzi jeszcze projekt noweli zgłoszony przed rokiem przez ministra kultury i dziedzictwa narodowego. Ministerstwo proponuje, by wyłączną formą reakcji na opublikowanie w prasie informacji nieścisłych lub nieprawdziwych było sprostowanie odnoszące się do faktów. Roszczenia z tytułu ochrony dóbr osobistych naruszonych stwierdzeniami zawartymi w materiale prasowym, które są osądami, ocenami lub poglądami, rozstrzygałby zaś sąd.
- Czekamy już tylko na decyzję zespołu ds. programowania prac rządu, czy projekt będzie procedowany w postaci założeń do ustawy i następnie ustawy, czy od razu ustawy. Po uzyskaniu zgody ministra Tomasza Arabskiego, przewodniczącego zespołu, rozpoczniemy konsultacje społeczne resortowej noweli - mówi Dominik Skoczek, dyrektor departamentu własności intelektualnej i mediów MKiDN.
Ewa Maria Radlińska
Projekt
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.
Wpisz adres e-mail wybranej osoby, a my wyślemy jej bezpłatny dostęp do tego artykułu