Teoretyczne sprzątanie w trybunale
Zaprezentowany przez ministra sprawiedliwości pakiet zmian dotyczący Trybunału Konstytucyjnego nie ma szans na realizację w całości – oceniają eksperci
Zaapelowanie do sędziów Trybunału Konstytucyjnego o ustąpienie ze stanowisk, przyjęcie nowej ustawy o TK oraz przeprowadzenie zmian w konstytucji, które m.in. uniemożliwią wybór do trybunału czynnych polityków – tak w skrócie przedstawia się plan koalicji rządzącej na odbudowanie sądu konstytucyjnego. Eksperci prawni na jego temat wypowiadają się z umiarkowanym optymizmem, choć niektóre z zaproponowanych rozwiązań budzą ich poważne wątpliwości. Nasi rozmówcy są zaś zgodni co do tego, że największym problemem będzie ich skuteczne i całościowe wdrożenie.
– Z całą pewnością obecny stan, jeśli chodzi o TK, jest nie do utrzymania. Sąd konstytucyjny w obecnym składzie nie ma autorytetu, wykracza poza swoje kompetencje, dostarcza aż nadto dowodów na to, że jest po prostu instrumentem dla jednej ze stron sporu politycznego – komentuje Michał Laskowski, sędzia Sądu Najwyższego. Dlatego też jego zdaniem, choć zapewne oczekiwania części społeczeństwa były większe, to jednak w obecnej sytuacji przedstawiony przez rządzących pakiet wydaje się rozsądnym rozwiązaniem.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.