Głównym beneficjentem zmian jest fiskus
Ograniczenie prawa odliczenia podatku naliczonego ingeruje bezpośrednio w konstrukcyjne elementy podatku od towarów i usług, a konkretnie w podstawę opodatkowania. Z tego powodu obowiązujące od nowego roku ograniczenie należy zaliczyć do najważniejszych spośród wprowadzonych zmian.
Prawodawca, decydując się na zmianę w jednym z węzłowych punktów podatku, powinien dochować szczególnej ostrożności legislacyjnej, czego jak zwykle nie uczynił.
Dłużnik, który nie uregulował należności wynikającej z faktury w ciągu 150 dni, licząc od upływu terminu płatności, powinien dokonać korekty podatku naliczonego. W przeciwnym razie musi się liczyć z możliwością zastosowania sankcji w wysokości 30-proc. kwoty podatku wynikającego z nieopłaconych faktur.
Nowelizacja ustawy kumuluje w sobie wiele typowych i nieustanie powtarzanych błędów procesu legislacyjnego. Szczegółowe studium zjawiska zawiera Raport dotyczący stanu prawa podatkowego w Polsce, autorstwa B. Brzezińskiego i W. Nykla, opublikowany na internetowej stronie Centrum Dokumentacji i Studiów Podatkowych w Łodzi.
Zmianą jest egzemplifikacja tzw. prawa urzędniczego, a więc tworzonego z inicjatywy urzędników, według ich projektu i w celu ułatwienia im pracy, bez uwzględnienia czynników zewnętrznych, a w szczególności potrzeb i praktyki obrotu gospodarczego.
Widać, że autorzy ustawy nowelizującej zmagali się z kluczowymi dla podatku od wartości dodanej, a wynikającymi wprost z prawa unijnego zasadami neutralności i proporcjonalności opodatkowania. Uzasadnieniem naturalnego w tym przypadku naruszenia może być przeciwdziałanie nadużyciom podatkowym, które - trzeba przyznać - stanowią poważny problem. Ale zastosowane manewry, np. w postaci wprowadzenia dość długiego terminu uregulowania faktury, nie eliminują wątpliwości co do poszanowania wspomnianych zasad, a tym samym co do zgodności z prawem unijnym. Na zasadzie proporcjonalności cieniem kładzie się zarówno 30-proc. sankcja, jak i sam charakter nowego przepisu, który w istocie rzeczy jest klauzulą generalną. Z kolei u podstaw zasady neutralności leży założenie nieingerowania w naturalne procesy gospodarcze. Tymczasem na skutek zmiany ustawa stała się narzędziem regulacji rynku. W ten sposób zgodność prawa krajowego z przepisami dyrektywy 112, jak również z pierwotnymi przepisami Unii Europejskiej jest obarczona poważną wątpliwością.
W praktyce beneficjentami nowelizacji są organy podatkowe, które będą mogły wydać decyzję wymiarową bez ,,zbędnych’’ formalności, szczególnie z zakresu postępowania dowodowego. Nieoficjalnie wiadomo, że pierwsza fala lotnych kontroli organów podatkowych szykowana jest na połowę bieżącego roku. Ofiarą nowelizacji są natomiast wszyscy podatnicy, u których muszą wzrosnąć koszty administracyjne. Rzecz jasna zagadnienie to nie było przedmiotem analizy twórców ustawy nowelizującej. Jednakże na bezpośrednie ryzyko podatkowe najbardziej narażeni są ci podatnicy, którzy uczestniczą w różnego rodzaju transakcjach łączonych, w tym łańcuchowych. Już teraz organy podatkowe często same kreują sytuacje, w których podatnik nie może w terminie uregulować faktury, na przykład bezzasadnie przedłużając termin zwrotu podatku albo nadużywając instytucji zajęcia zabezpieczającego rachunków bankowych. Skutek jest taki, że podatnik nie może w terminie zapłacić dostawcy, ten z kolei nie może zapłacić swojemu dostawcy i tak dalej. Nie trzeba dodawać, że prawodawca nie udostępnił podatnikom żadnych nowych środków ochrony prawnej w celu przeciwdziałania takim i podobnym nadużyciom prawa przez organy podatkowe.
Organy podatkowe będą mogły wydawać decyzje wymiarowe bez zbędnych formalności
@RY1@i02/2013/009/i02.2013.009.07100020a.802.jpg@RY2@
Marek Bytof, Taxways
Marek Bytof
Taxways
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.
Wpisz adres e-mail wybranej osoby, a my wyślemy jej bezpłatny dostęp do tego artykułu