Na wprowadzenie w Polsce liniowego VAT nie ma szans
ROZLICZENIA - Rząd powinien rozpocząć prace nad wdrożeniem liniowego VAT w Polsce - uważa minister Michał Boni. Jednak takiej struktury VAT nie ma w żadnym państwie unijnym
Liniowy VAT - według Michała Boniego - uprościłby rozliczenia. Prace nad tą koncepcją jeszcze się nie rozpoczęły, ale jest ona godna rozważenia - przyznaje minister w rządzie Donalda Tuska.
Niestety minister Boni zapomniał o jednym istotnym fakcie. Otóż podatek od towarów i usług jest zharmonizowany w ramach całej Unii Europejskiej. Oznacza to, że wprowadzenie liniowej stawki VAT w Polsce wymagałoby zasadniczych zmian na poziomie prawa unijnego. Tak daleko idące koncepcje wymagałyby więc całkowicie nowych przepisów o randze dyrektywy wspólnotowej, a zatem również woli politycznej i zgody innych państw członkowskich. Jak przekonaliśmy się już wielokrotnie, o zgodę wszystkich 27 państw członkowskich nigdy nie jest łatwo. A zmiany podatkowe takiej właśnie jednomyślności wymagają.
- Obecny system funkcjonuje w Unii już ponad 30 lat. Scenariusz wprowadzenia tak istotnych zmian wydaje się więc mało realny, nawet w perspektywie 2020 roku - ocenia Kamil Lewandowski, doradca podatkowy w kancelarii Parulski & Wspólnicy.
Ponadto trzeba zwrócić uwagę na jeszcze jeden istotny element systemu VAT. O ile można wyeliminować stawki obniżone, o tyle część zwolnień z VAT jest obowiązkowa i państwa członkowskie nie mają swobody w ich ograniczaniu. A trudno mówić o podatku liniowym, w ramach którego obowiązują zwolnienia podatkowe.
To nie koniec argumentów przeciw takim zmianom. Po wprowadzeniu liniowej stawki VAT ceny większości produktów, takich jak chociażby żywność czy leki, znacznie by wzrosły. Zdaniem Jerzego Martiniego, doradcy podatkowego w Baker & McKenzie, VAT w wersji liniowej pełniłby wyłącznie funkcję fiskalną. W tym zakresie państwo pozbawione byłoby możliwości prowadzenia polityki społecznej, co może budzić kontrowersje.
- Obecny system uwzględniający stawki obniżone i zwolnienia powoduje, że w modelu konsumpcji ludzi uboższych ciężar opodatkowania jest niższy niż w modelu ludzi bardziej zamożnych - przekonuje Jerzy Martini.
Zdaniem ekspertów takie rozwiązanie jest znacznie bardziej sprawiedliwe społecznie.
Co zatem można poradzić ministrowi Michałowi Boniemu? Aby przed rozpoczęciem prac nad tym modelem opodatkowania zasięgnął opinii specjalistów.
@RY1@i02/2010/220/i02.2010.220.183.001a.001.jpg@RY2@
VAT w Unii Europejskiej
Ewa Matyszewska
ewa.matyszewska@infor.pl
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.
Wpisz adres e-mail wybranej osoby, a my wyślemy jej bezpłatny dostęp do tego artykułu