Autopromocja
Dziennik Gazeta Prawana logo
VAT

Czy spór o opodatkowanie sprzedaży wierzytelności odejdzie do lamusa

1 lipca 2018
Ten tekst przeczytasz w 6 minut

Od lat trwa spór, czy sprzedaż wierzytelności podlega opodatkowaniu i w jaki sposób. Co nie zaskakuje, władze skarbowe konsekwentnie twierdzą, że każda sprzedaż wierzytelności oznacza, że ich nabywca wykonuje na rzecz zbywcy usługi, które podlegają opodatkowaniu. I to niezależnie od tego, czego dotyczy umowa sprzedaży wierzytelności.

Z takim podejściem nie zgadzają się oczywiście podatnicy, ale też sądy administracyjne. Ich zdaniem część transakcji oczywiście powinna być opodatkowana - ta, która wiąże się z określonymi wymaganiami względem usługodawcy i która przewiduje wynagrodzenie za wykonywanie świadczeń na rzecz usługobiorcy. Istnieje jednak pewna grupa transakcji sprzedaży wierzytelności, wobec której trudno wskazać jakiekolwiek czynności wykonywane przez ich nabywcę. Chodzi tu głównie o zbycie wierzytelności bez prawa regresu, gdzie ryzyko niespłacalności wierzytelności przechodzi całkowicie na nabywcę, a ściąganie tych wierzytelności ich nabywca wykonuje wyłącznie na własną rzecz. Dość zaskakująco władze skarbowe wskazywały do tej pory, że właśnie to przejęcie ryzyka niewypłacalności dłużnika oraz innych ryzyk stanowi usługę, którą wykonuje nabywca wierzytelności. Jednak przyjmując taką argumentację, należałoby uznać każdego konsumenta za podatnika świadczącego usługę na rzecz każdego sprzedawcy polegającą na przejęciu ryzyka, np. że towary się nie przeterminują.

Z pomocą w tym sporze przyszedł niedawno Trybunał Sprawiedliwości UE, który (należy mieć nadzieję) definitywnie rozstrzygnął wątpliwości. Pytanie skierowane do trybunału przez sąd niemiecki dotyczyło uznania nabycia wierzytelności za czynność podlegającą opodatkowaniu. Ze stanu faktycznego w przedmiotowym wyroku wynika, że umowa sprzedaży przewidywała m.in., że nabywca przejmuje prawa z tytułu wierzytelności i ich zabezpieczenia będące przedmiotem umowy w swoim imieniu i na swoje ryzyko, że związane z nimi wpłaty dokonywane będą na rzecz nabywcy oraz że wykluczona jest odpowiedzialność sprzedającego w odniesieniu do spłaty tych wierzytelności. Oczywiście cena za przejmowane wierzytelności była istotnie różna od ich wartości nominalnej.

Trybunał słusznie podkreślił, że z czynnością opodatkowaną mamy do czynienia tylko, gdy między usługodawcą a usługobiorcą istnieje stosunek prawny, w ramach którego następuje wymiana świadczeń wzajemnych, gdyż świadczenie otrzymywane przez usługodawcę stanowi rzeczywiste odzwierciedlenie wartości usługi świadczonej usługobiorcy. W analizowanym przypadku trudno wskazać zarówno konkretne świadczenia wykonywane przez nabywcę wierzytelności (strony zastrzegły, że takowych nie będzie), jak i wynagrodzenie, które płaciłby ich zbywca. W opinii trybunału podmiot, który na własne ryzyko nabywa wierzytelności po cenie niższej od ich wartości nominalnej, nie świadczy odpłatnie usługi i nie dokonuje czynności z zakresu działalności gospodarczej, o ile różnica między wartością nominalną tych wierzytelności a ceną ich sprzedaży odzwierciedla rzeczywistą ekonomiczną wartość wierzytelności w chwili sprzedaży. A tak - należy zakładać - jest w przypadku transakcji między niezależnymi podmiotami. I chociaż sąd tego nie dodał, należy przyjąć, że gdyby uzgodniona cena odbiegała od wartości ekonomicznej wierzytelności, dopiero wtedy możemy mówić o świadczeniu usług, dla których kwotą wynagrodzenia, a więc podstawą opodatkowania byłaby różnica między uzgodnioną ceną a wartością ekonomiczną zbywanych wierzytelności.

Można więc przyjąć, że kolejny spór ciągnący się latami odchodzi do lamusa.  

@RY1@i02/2011/219/i02.2011.219.07100020c.802.jpg@RY2@

Roman Namysłowski, dyrektor w Ernst & Young

EM

Dziękujemy za przeczytanie artykułu!
Źródło: Dziennik Gazeta Prawna

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.

Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.