Autopromocja
Dziennik Gazeta Prawana logo
VAT

Czy ofiara nadużycia podatkowego ma prawo do odliczenia VAT

2 lipca 2018
Ten tekst przeczytasz w 4 minuty

W 1374 roku król Ludwik Węgierski publicznie przyznał, że podatek wynosi dwa grosze z łanu kmiecego oraz cztery z kościelnego. Od tamtej pory w Polsce nic się nie zmieniło. Podatek nadal jest wartością obiektywną i wbrew przeświadczeniu wielu przedstawicieli administracji skarbowej zależy wyłącznie od podatkowo ważnych faktów, a nie od ich oceny.

Podatkowo ważne fakty określają z kolei przepisy prawa. Tworzą one pewien wzorzec normatywny. W konkretnej sprawie organy podatkowe mają obowiązek ustalić, jakie są fakty, a więc jaka jest prawda, co również odnosi się do odliczenia podatku naliczonego. Z perspektywy proceduralnej fakty nie podlegają wartościowaniu. Ocenia się nie fakty, lecz dowody. Między jednym a drugim jest zasadnicza różnica, której jednak organy podatkowe dość często nie dostrzegają. Zamiast tego dokonują oceny faktów pod kątem ich zgodności z wymyślonym ad hoc wzorcem niby racjonalnego działania.

Na podstawie praktyki jako przykłady zdarzeń, które w owym wzorcu się nie mieszczą, mogę wymienić dokonywanie płatności za pośrednictwem zagranicznych instytucji finansowych, outsourcing usług magazynowych i transportowych, a nawet zbyt daleko idące poszanowanie tajemnicy handlowej, jak również kontaktowanie się z kontrahentem wyłącznie albo prawie wyłącznie za pomocą środków komunikacji elektronicznej. W niejednej decyzji podatkowej są to zdarzenia, które obciążają podatnika w sytuacji gdy jego kontrahent nie zapłacił podatku i - co gorsza - zniknął. Podatnik taki jest pozbawiany prawa do odliczenia podatku naliczonego. Dzieje się tak, bo zdaniem organu podatkowego okoliczności jak wyżej lub podobne świadczą o tym, że podatnik wiedział albo co najmniej mógł wiedzieć, że jego kontrahent ma nieuczciwe zamiary. Skutkiem takiego oto w pewien sposób twórczego rozumowania podatnik de facto ponosi odpowiedzialność solidarną za zobowiązania kontrahenta, który - jako że zniknął - podatku raczej nie zapłaci. Organy podatkowe twierdzą przy tym, że ich rozumowanie znajduje oparcie w orzecznictwie Trybunału Sprawiedliwości UE. Nic bardziej mylnego. Owszem, według trybunału nie korzysta z ochrony prawa podatnik, który znał lub co najmniej mógł znać nieuczciwe zamiary kontrahenta, ale jego wiedza lub niewiedza ma wynikać z obiektywnych okoliczności. O tym, jakie konkretnie okoliczności są obiektywne, mają każdorazowo rozstrzygać krajowe sądy i organy podatkowe.

W świetle stanowiska Trybunału można sformułować dwa wnioski. Po pierwsze, stan wiedzy podatnika musi bezpośrednio wynikać z konkretnej okoliczności - faktu. Zatem o stanie jego wiedzy nie może przesądzić na przykład to, że odbiór towaru nastąpił na stacji benzynowej, albo że płatności dokonano za pośrednictwem innej instytucji finansowej niż bank. Takie okoliczności pozwalają najwyżej na stwierdzenie, czy działanie podatnika było racjonalne. Ale jak dotąd kryterium racjonalnego działania jest prawnie obojętne i nie może stanowić podstawy rozstrzygnięcia. Po drugie, w warunkach polskich obiektywne okoliczności wynikają z przepisów ustawy z 11 marca 2004 r. o VAT (t.j. Dz.U. z 2011 r. nr 177, poz. 1054 z późn. zm.), która posługuje się pewną konwencją. Co do zasady można bowiem przyjąć, że podatnik wiedział o zamiarach kontrahenta tylko wtedy, gdy faktura odzwierciedla fikcyjną transakcję albo gdy transakcja została przeprowadzona w warunkach firmanctwa. To są obiektywne okoliczności, czyli fakty, w oparciu o które podatnik niekiedy może być pozbawiony prawa odliczenia podatku naliczonego.

Ocenia się nie fakty, lecz dowody. Między jednym a drugim jest zasadnicza różnica, której jednak organy podatkowe dość często nie dostrzegają

@RY1@i02/2012/219/i02.2012.219.07100020d.801.jpg@RY2@

Marek Bytof, Taxways

Marek Bytof

Taxways

Dziękujemy za przeczytanie artykułu!
Źródło: Dziennik Gazeta Prawna

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.

Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.