Autopromocja
Dziennik Gazeta Prawana logo
VAT

Masz kilka aut, to się pilnuj

28 kwietnia 2014
Ten tekst przeczytasz w 6 minut

Chyba już wszyscy w Polsce wiedzą, że zmieniły się zasady odliczania VAT od samochodów. Okazuje się jednak, że życie stwarza sytuacje, o których prawodawca podatkowy - zdaje się - zapomniał

W imaginowanym ustawodawczym (czy może idealnym według MF) świecie wszyscy podatnicy mają wyłącznie samochody z pełnym lub połowicznym VAT naliczonym. To oznacza, że jeżeli kupiliśmy części, opony czy np. płyn do spryskiwacza, to dokładnie wiemy, czy naszym podatkiem naliczonym jest cały VAT wynikający z faktury, czy tylko jego połowa.

W świecie tym co najwyżej samochód może zmienić swój charakter podatkowy, tzn. ze 100-proc. może stać się 50-proc. (lub o zgrozo odwrotnie). Wówczas należy dokonać korekty w trybie art. 90b ustawy o VAT (o ile oczywiście wydarzy się to w 60- lub odpowiednio 12-miesięcznym okresie). Jednak rzeczywistość jest brutalna i nie dość, że podatnik może mieć jednocześnie samochody z pełnym i ograniczonym VAT, to jeszcze dodatkowo, kupując świadczenia na potrzeby jednego, może zmienić następnie zdanie i wykorzystać je do drugiego rodzaju pojazdu. Przeciętnemu podatnikowi, który nie traci kontaktu z rzeczywistością gospodarczą, nietrudno sobie wyobrazić sytuację, w której np. płyn do spryskiwacza został zakupiony z zamiarem wykorzystania go w samochodzie z pełnym VAT naliczonym, a który po kilku miesiącach został wykorzystany do samochodu osobowego (lub odwrotnie). Podobnie może być np. u podatnika, który prowadzi serwis samochodowy, zakupił części jako materiały do świadczenia usług, odliczył 100 proc. VAT, a następnie, załóżmy po pół roku, zamontował je w swoim samochodzie osobowym. Jak zachować się w takiej sytuacji - czy i kiedy odpowiednio obniżyć lub podwyższyć podatek naliczony?

Z pewnością nie mają tutaj zastosowania regulacje art. 90b ustawy o VAT, bo one odnoszą się jedynie do tych przypadków, w których zmienia się status (w tym przez wykorzystanie) samochodu, a nie tych, w których zmienia się pojazd (tzn. jeden jest zastępowany innym, przy zachowaniu statusu podatkowego samego pojazdu).

Oczywiście można by było - bez większego wahania - odpowiedzieć, że przecież są regulacje art. 91 ustawy o VAT, stanowiące o korekcie przy zmianie prawa do odliczenia podatku naliczonego, a nie o zmianie kwoty podatku naliczonego... No właśnie, te przepisy odnoszą się do sytuacji zmiany prawa do odliczenia, a nie zmiany kwoty podatku naliczonego! Czy się czepiam (że pozwolę sobie na taki kolokwializm), czy szukam dziury w całym? Może trochę, ale nie do końca.

Otóż gdyby okazało się, że art. 91 ustawy o VAT nie ma zastosowania, wówczas pojawiłoby się pytanie, czy faktycznie musimy korygować, a jeżeli tak, to kiedy? Nasza uczciwość podatkowa i patriotyzm fiskalny kreują wewnętrzny imperatyw korekty (zwłaszcza tam, gdzie prawo do odliczenia się zmniejsza) - ale kiedy: w bieżącym rozliczeniu czy jednak historycznie? A co, gdy uzyskamy prawo do większego odliczenia: korekta historyczna w trybie art. 86 ust. 13 ustawy o VAT czy jednak w bieżącym okresie? Niestety, prawodawca nie przewidział wprost takich sytuacji - a powinien był.

Zapewne ci bardziej asertywni i odważni podatkowo przedsiębiorcy stwierdzą, że skoro nie ma przepisu o korekcie in minus, to nie mają takiego obowiązku, a do korekty in plus mają regulacje art. 86 ust. 13 ustawy o VAT (korekta historyczna). Jednak przedstawiciele fiskusa będą przekonani o konieczności korekty przy obniżeniu kwoty podatku naliczonego (czemu się nie dziwię, chociaż się z nimi nie zgodzę) - i spór mamy gotowy. Problem w tym, że ten przeciętny podatnik, który chce spokojnie funkcjonować, płacić podatki (może nie za wysokie, ale prawidłowo wyznaczone), nie ma pewności, czy taka zmiana wiążę się z koniecznością korekty. Jeżeli tak, to czy się cofać i płacić odsetki. A w codziennej pracy musi zmodyfikować procedury zakupowe, a może nawet przy okazji stworzyć nowe miejsca pracy, by już na etapie zakupu klasyfikować, czy dany płyn do spryskiwacza będzie wlany do zbiorniczka samochodu z połowicznym VAT naliczonym, czy do pojazdu (być może identycznego), który daje 100 proc. (bo ma zaprowadzoną ewidencję)... Kosztowne to tanie państwo.

@RY1@i02/2014/081/i02.2014.081.07100020a.802.jpg@RY2@

Radosław Kowalski doradca podatkowy

Radosław Kowalski

doradca podatkowy

Dziękujemy za przeczytanie artykułu!
Źródło: Dziennik Gazeta Prawna

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.

Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.