Autopromocja
Dziennik Gazeta Prawana logo
Pozostałe podatki

Euro i inflacja wciąż będą wyznaczać stawki

30 czerwca 2018
Ten tekst przeczytasz w 2 minuty

Podatki lokalne

Dolne stawki podatku od środków transportowych rosną co roku odpowiednio do zmian kursu euro, a górne o wskaźnik inflacji. Gminy na to narzekają, ale na zmiany się nie zanosi.

Chodzi o ustawę o podatkach i opłatach lokalnych (t.j. Dz.U. z 2010 r. nr 95, poz. 613 z późn. zm.), a dokładnie o jej art. 12b i art. 20 ust. 1. Oba przepisy określają zasady waloryzacji stawek podatku od środków transportowych na następny rok podatkowy. Pierwszy nakazuje przeliczać minimalne stawki daniny, jaką płacą przedsiębiorcy od samochodów ciężarowych, według kursu euro, drugi - maksymalne stawki o wskaźnik inflacji.

Ustawodawca wprowadził też przepis, zgodnie z którym za każdym razem, gdy stawka górna będzie niższa od dolnej, zastosowanie będzie miała dolna. Tak stanowi art. 10 ust. 3 ustawy o podatkach i opłatach lokalnych, który został do niej dodany na mocy art. 55 ustawy z 13 listopada 2003 r. o dochodach jednostek samorządu terytorialnego (Dz.U. nr 203, poz. 1966 z późn.zm.). Ustawodawca chciał w ten sposób zapobiec sytuacjom, które się zdarzały, że stosowana była stawka górna, która na skutek wzrostu kursu waluty Unii Europejskiej okazywała się niższa niż dolna.

Według Ministerstwa Finansów sposób waloryzowania stawek minimalnych podatku od środków transportowych wynika z Dyrektywy 1999/62/WE Parlamentu Europejskiego i Rady w sprawie pobierania opłat za użytkowanie niektórych typów infrastruktury przez pojazdy ciężarowe (Dz.U. L 187/42) i nie może zostać zmieniony. Taka metoda waloryzacji zapewnia jednolite minimalne opodatkowanie środków transportowych w państwach członkowskich. Mają one jednak pełną swobodę przy określaniu mechanizmu waloryzacji stawek maksymalnych. Dlatego polski ustawodawca przyjął metodę analogiczną do pozostałych podatków i opłat lokalnych. MF nie przewiduje ujednolicenia zasad waloryzacji stawek podatku od środków transportowych.

Jak tłumaczy Marcin Śniady, zastępca dyrektora Wydziału Podatków i Opłat Lokalnych w Urzędzie Miasta Szczecin, kłopoty samorządów wynikają też z różnych terminów ogłaszania stawek przez ministra finansów.

- Maksymalne są publikowane w sierpniu, a minimalne - po 20 października - przypomina.

Przyznaje, że jak na razie wszelkie zabiegi strony samorządowej w MF zmierzające do ujednolicenia zarówno zasad waloryzacji stawek podatkowych, jak i momentu ich publikacji, nie przyniosły rezultatu.

Na to resort też ma swoje wytłumaczenie. Zwraca uwagę, że kurs wymiany euro, niezbędny do obliczenia wskaźnika waloryzacji stawek minimalnych, jest publikowany w Dzienniku Urzędowym UE dopiero po 1 października.

Według Grzegorza Liszewskiego z Uniwersytetu w Białymstoku ujednolicenie zasad waloryzacji stawek (wg kursu euro) jest możliwe, ale nie wydaje się celowe.

- Może bowiem pozbawić gminy znacznych wpływów z podatku. Nie byłoby problemu, gdyby kurs euro rósł. Jeżeli by jednak spadł np. o 5 proc., to automatycznie niektóre gminy mogłyby stracić 5 proc. wpływów z podatku, skoro w takim zakresie obniżyłyby się stawki maksymalne - podkreśla Grzegorz Liszewski.

Grażyna J. Leśniak

grazyna.lesniak@infor.pl

Dziękujemy za przeczytanie artykułu!
Źródło: Dziennik Gazeta Prawna

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.

Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.