Dziennik Gazeta Prawana logo

Samo zestawienie aktywów i pasywów nie przesądza jeszcze o upadłości

11 lutego 2015

Orzeczenie

Bilans spółki nie może być podstawą do ustalenia terminu, w którym stała się ona niewypłacalna - orzekł NSA.

Sąd zwrócił uwagę na fakt, że bilans obejmuje zarówno zobowiązania wymagalne, jak i te, które dopiero takie się staną.

Sprawa dotyczyła kobiety, od której fiskus zażądał uregulowania zaległości podatkowych spółki narosłych w okresie, gdy była ona prezesem zarządu. Tłumaczył, że egzekucja z majątku spółki okazała się bezskuteczna, a prezes nie zgłosiła we właściwym czasie wniosku o upadłość. Organy podatkowe uważały, że zgłoszenie powinno nastąpić już na początku 2008 r. Wniosek ten wyciągnęły z analizy bilansu sporządzonego na 31 grudnia 2007 r. W związku z tym zażądały od kobiety - będącej wówczas jedynym przedstawicielem zarządu - zapłaty zaległego podatku wraz z odsetkami i kosztami egzekucyjnymi.

Kobieta broniła się, twierdząc, że w czasie, gdy pełniła funkcję w zarządzie, nie istniały powody do złożenia wniosku o upadłość. Tłumaczyła, że sam bilans nie pozwala ocenić wypłacalności, bo po stronie pasywów są wykazywane wszystkie zobowiązania spółki - zarówno te, które są już wymagalne, jak i pięcioletnie kredyty.

Była prezes wskazywała także na istniejące w aktywach spółki należności od głównego kontrahenta - około 11 mln zł. Wprawdzie fiskus zakwestionował ich prawdziwość, ale tylko - jak podkreślała - na podstawie zeznań jednego świadka. W jej przekonaniu wierzytelności te świadczyły o dobrej kondycji spółki, a nawet gdyby uznać inaczej, to mogły stanowić podstawę dla egzekucji z jej majątku.

Wojewódzki Sąd Administracyjny w Poznaniu przyznał rację organom. Orzekł, że bezsprzecznie zaległość spółki powstała w okresie pełnienia przez kobietę funkcji prezesa zarządu. Spełniony został też inny warunek wynikający z art. 116 ordynacji podatkowej - była prezes nie wskazała mienia pozwalającego na zaspokojenie zaległości podatkowych spółki w znacznej części. WSA uznał, że należność 11 mln zł była niemożliwa do wyegzekwowania, bo faktury, z których miała ona rzekomo wynikać, zostały wystawione nieprawidłowo.

Innego zdania był NSA. Stwierdził, że sytuacja finansowa spółki nie została wystarczająco wyjaśniona i budzi liczne wątpliwości. Nakazał więc sądowi I instancji jeszcze raz przyjrzeć się sprawie i ustalić, kiedy faktycznie spółka utraciła płynność finansową.

Patrycja Dudek

patrycja.dudek@infor.pl

ORZECZNICTWO

Wyrok NSA z 10 lutego 2015 r., sygn. akt I FSK 1069/13.

Dziękujemy za przeczytanie artykułu!
Źródło: Dziennik Gazeta Prawna

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.

Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.