Zamiast spółek osobowych fiskus musi ścigać wspólników
Urzędnik skarbowy, który nie może odnaleźć spółki z długami podatkowymi, bo ta została zlikwidowana, może egzekucję rozpocząć u byłych wspólników.
Tylko w I półroczu tego roku zostało wyrejestrowanych 9590 spółek cywilnych. Przyczyną likwidacji firm są m.in. długi podatkowe.
Przedsiębiorcy mają nadzieję, że zamykając biznes i wyprowadzając się spod dotychczasowego adresu, można uniknąć zapłaty zaległości wobec fiskusa. Nic bardziej mylnego.
Według ekspertów, gdy egzekucja wobec spółki jest bezskuteczna, można rozpocząć ją wobec wspólników.
Po rozwiązaniu spółek cywilnych i osobowych spółek handlowych za ich zobowiązania podatkowe, jako osoby trzecie, odpowiadają w dalszym ciągu osoby będące wspólnikami w momencie rozwiązania spółki. Nie trzeba uprzednio wydawać np. decyzji określającej wysokość zobowiązań spółki.
- Spółka cywilna nie ma własnego majątku - majątek wykorzystywany w jej działalności stanowi współwłasność łączną wspólników. Natomiast zlikwidowana osobowa spółka handlowa nie ma już żadnego majątku, bo trafił on do wierzycieli i/albo do wspólników. W tej sytuacji z góry wiadomo, że egzekucja z majątku, którego nie ma, będzie bezskuteczna - ocenia Grzegorz Maślanko, partner w Grant Thornton Frąckowiak.
Trochę inaczej jest przy spółkach kapitałowych. Jednym z warunków odpowiedzialności członków zarządu za zobowiązania spółki kapitałowej jest negatywny wynik postępowania egzekucyjnego. Nie można wydać decyzji o odpowiedzialności członków zarządu, jeśli nie zostało wcześniej wszczęte postępowanie egzekucyjne przeciwko spółce oraz egzekucja nie okazała się w całości lub w części bezskuteczna.
em
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.
Wpisz adres e-mail wybranej osoby, a my wyślemy jej bezpłatny dostęp do tego artykułu