Autopromocja
Dziennik Gazeta Prawana logo
PIT

Nazwisko internetowego darczyńcy może uchronić przed podatkiem

2 września 2024
Ten tekst przeczytasz w 8 minut

Dyrektor Krajowej Informacji Skarbowej potwierdza w kolejnych interpretacjach indywidualnych, że opodatkowanie internetowego wsparcia zależy od tego, czy jest ono… podpisane

Jeśli wpłaty przekazane internetowemu twórcy za pośrednictwem innego podmiotu są anonimowe, to nie można ich uznać za darowiznę. Youtuber, streamer lub beneficjent zbiórki charytatywnej, który mógł wcześniej uniknąć podatku, według obecnie wydawanych interpretacji musi zapłacić PIT. Inaczej będzie, jeśli wpłata, którą otrzyma, zostanie opatrzona chociażby imieniem i nazwiskiem wspierającego internauty. Dyrektor KIS uznaje bowiem, że będzie ona darowizną, dla której obowiązuje wysoka kwota wolna przewidziana dla III grupy podatkowej (5733 zł w ciągu danego roku i pięciu lat poprzednich).

Ewolucja stanowiska fiskusa

Wniosek, jaki płynie z interpretacji indywidualnych, jest więc jeden. Anonimowe donejty, przelewy i inne podobne wsparcie podlegają opodatkowaniu PIT jako przychody z innych źródeł. Koszty uzyskania przychodu w takim przypadku mogą być niewielkie lub wręcz zerowe, a wtedy przychód będzie równy uzyskanemu dochodowi. Twórca internetowy, który rozlicza się według skali podatkowej (12 proc. i 32 proc. PIT), skorzysta wprawdzie z kwoty wolnej dla dochodów nieprzekraczających 30 tys. zł, ale to niekoniecznie uchroni go przed daniną.

Źródło: Dziennik Gazeta Prawna

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.

Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.