Jak zarabiasz, to zapewne uczciwie, więc płać podatek
Od początku 2016 roku znacznie trudniej będzie się uchronić przed opodatkowaniem PIT, gdyż obowiązywać będzie domniemanie legalności zarobkowania
Truizmem jest twierdzenie, że państwo nie powinno zarabiać na nieuczciwości swoich obywateli. Ewentualne partycypowanie poprzez podatki w zyskach z działań nielegalnych mogłoby być postrzegane jako forma dorozumianej akceptacji tego rodzaju praktyk.
Dlatego właśnie prawodawca podatkowy wyraźnie wskazuje, że przepisów ustawy z 26 lipca 1991 r. o podatku dochodowym od osób fizycznych (t.j. Dz.U. z 2012 r. poz. 361 ze zm.: dalej: ustawa o PIT) nie stosuje się do przychodów wynikających z czynności, które nie mogą być przedmiotem prawnie skutecznej umowy. Problem zaczyna się wówczas, gdy przebiegli obywatele znajdują luki w prawie, co w konsekwencji prowadzi to tego, że dana czynność nie może być przedmiotem prawnie skutecznej umowy, a jednocześnie nie podlega żadnym sankcjom. W takiej bowiem sytuacji okazuje się, że obywatel, w majestacie prawa, może zarabiać, nie łamiąc prawa, a jednocześnie nie musi płacić podatków.
Faktycznie takich możliwości nie jest zbyt wiele, ale mogą przyprawić urzędników o ból głowy. Jak się bowiem okazuje, desperacja niektórych podatników w dążeniu do wyeliminowania obowiązku zapłaty podatku może być duża, a jednocześnie pewne działania mogą skutecznie chronić ich przed daniną.
Jest to konsekwencją, skądinąd słusznej, zasady niepobierania podatków od działań niemogących być przedmiotem prawnie skutecznej umowy.
Jako ciekawostkę należy wskazać, że niektóre czynności w Polsce nie mogą być przedmiotem prawnie skutecznej umowy, ale w innym kraju już tak - w efekcie podatnik, który w takim kraju zarobkował, musi liczyć się z koniecznością zapłaty podatku za granicą.
Sytuacje takie, jak przedstawiona w interpretacji z 13 kwietnia 2015 r., kiedy to stanowisko wyrażone przez dyrektora Izby Skarbowej w Katowicach zostało zmienione orzeczeniem sądu administracyjnego, wyraźnie pokazały prawodawcy, że dla skutecznej walki o podatki tych obywateli, którzy starają się uniknąć ich płacenia, konieczne są dalej idące rozwiązania.
Domniemanie legalności
Od 1 stycznia 2016 r. trudniej będzie obronić się przed podatkami, podnosząc tezę, że zarabialiśmy na czymś, co w zasadzie nie powinno mieć miejsca. Otóż od tego właśnie dnia obwiązywać będzie domniemanie legalności.
O ile bowiem wciąż aktualna będzie zasada, że przepisom ustawy o PIT nie podlegają przychody wynikające z czynności, które nie mogą być przedmiotem prawnie skutecznej umowy, o tyle organy nie będą jej stosowały same z siebie. I wcale nie chodzi o to, że organy będą darzyły podatników większym zaufaniem i ich działania, automatycznie, uznają za legalne, a w efekcie dochody z nich płynące za opodatkowane PIT.
Od przyszłego roku prawodawca wprowadza zasadę, w myśl której w przypadku braku przeciwnego dowodu przyjmuje się, że przychody pochodzą z czynności, które mogą być przedmiotem prawnie skutecznej umowy.
To oznacza, że w nowym stanie prawnym to sam podatnik (chcąc uchronić się przed płaceniem podatku poprzez powołanie się na zarabianie czynnościami niemogącymi być przedmiotem prawnie skutecznej umowy) będzie musiał przedstawić dowody takiej działalności i dopiero za ich pomocą obalić domniemanie prawne legalności działań (tzn. wykazać, że czynności te nie mogły być przedmiotem prawnie skutecznej umowy). Dopiero w ten sposób wyłączy zarobione kwoty spod opodatkowania PIT.
Można się spodziewać, że tego rodzaju założenie ustawowe znacznie utrudni podatnikom eliminowanie obowiązku płacenia podatku. Tym bardziej że już wcześniej sądy zwracały uwagę, iż podatnik powołujący się na tego rodzaju działalność powinien uprawdopodobnić nie tylko sam fakt jej podejmowania, lecz także wysokość osiąganych w jej ramach zarobków.
Sam fakt, że czynność została wykonana czy umowa zawarta wadliwie, nie oznacza automatycznie, iż jest to czynność niemogąca być przedmiotem prawnie skutecznej umowy i do uzyskanego dochodu nie ma zastosowania podatek dochodowy od osób fizycznych. Wprost przeciwnie, dochody uzyskiwane z czynności tego rodzaju podlegają i po nowelizacji w dalszym ciągu będą podlegały opodatkowaniu PIT.
Mimo że nadal opodatkowaniu PIT nie będą podlegały dochody z czynności niemogących być przedmiotem prawnie skutecznej umowy, to na podatniku będzie spoczywał ciężar dowodu, że takie działania podjął i uzyskał z nich dochód.
Czynność niemogąca być przedmiotem prawnie skutecznej umowy to nie to samo co czynność wadliwa czy nawet nieważna.
Dla uniknięcia opodatkowania PIT nie wystarczy wykazać, że dochód pochodzi z czynności niemogących być przedmiotem prawnie skutecznej umowy. Należy też wyliczyć i uprawdopodobnić wysokość dochodu uzyskanego w ramach takich działań.
RAMKA 1
Co na to fiskus
"Po ponownym rozpatrzeniu, w związku z prawomocnym wyrokiem Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego w Krakowie z 10 września 2014 r., sygn. akt I SA/Kr 1009/14 (...) stwierdzam, że Wnioskodawczyni wskazała, że pieniądze zgromadzone na rachunku pochodzą z uprawiania przez Wnioskodawczynię nierządu przez okres ostatnich 9 lat. Mając powyższe na względzie, stwierdzić należy, że czynności wykonywane przez Wnioskodawczynię nie mogą być przedmiotem prawnie skutecznej umowy. Tym samym nie mogą również podlegać opodatkowaniu podatkiem dochodowym od osób fizycznych, co wynika z art. 2 ust. 1 pkt 4 ustawy o podatku dochodowym od osób fizycznych. W konsekwencji przychody z uprawiania nierządu mogą być traktowane jako dochody wolne od opodatkowania".
Interpretacja indywidualna dyrektora Izby Skarbowej w Katowicach z 13 kwietnia 2015 r., nr IBPBII/1/4511-86/15/ASz
RAMKA 2
Co na to sąd
Wprawdzie w Polsce na mocy art. 2 ust. 1 pkt 4 ustawy o PIT przepisów tej ustawy nie stosuje się do przychodów wynikających z czynności, które nie mogą być w Polsce przedmiotem prawnie skutecznej umowy, i przyjmuje się, że dotyczy to właśnie przychodów z nierządu, jednakże w niektórych państwach usługi tego rodzaju objęte są opodatkowaniem i osoba, która podatku w kraju uzyskania przychodu nie zapłaciła, nie może powoływać się na to, że uzyskane z tego źródła przychody są przychodami "ujawnionymi" w rozumieniu art. 20 ust. 3 ustawy o PIT, jeżeli w myśl umowy międzynarodowej podlegają one opodatkowaniu w kraju uzyskania przychodów.
Wyrok Naczelnego Sądu Administracyjnego z 24 sierpnia 2010 r., sygn. akt II FSK 604/09
RAMKA 3
Co na to sąd
"W rozpoznawanej sprawie na organach podatkowych spoczywał ciężar dowodzenia, jakie w roku podatkowym strona skarżąca poniosła wydatki i mienie jakiej wartości zostało w tym roku zgromadzone i z obowiązku tego organy się wywiązały, wskazując na wydatki poniesione w badanym roku podatkowym przez oboje podatników w wysokości 122 083,16 zł oraz na łączny dochód małżonków w wysokości 64 307,90 zł (wielkości tych kwot skarżąca nie negowała). Natomiast ciężar dowodzenia tego, że wydatki te i wartości znajdują pokrycie w mieniu zgromadzonym w roku podatkowym oraz w latach poprzednich, które pochodzi z przychodów już opodatkowanych lub wolnych od opodatkowania, przerzucony został na podatnika. Skoro skarżąca w toku postępowania stwierdziła, że zgromadziła oszczędności w kwocie 600 000 zł, to na niej spoczywał obowiązek udowodnienia, że dysponowała taką sumą.
Uzasadniając zaskarżony wyrok, WSA trafnie zauważył, że twierdzenia skarżącej o posiadaniu w mieszkaniu tak dużej kwoty, gromadzonej w okresie kilku lat, są niewiarygodne. Naczelny Sąd Administracyjny podziela również ocenę, w której Sąd pierwszej instancji uznał za sprzeczne z zasadami logiki twierdzenia strony skarżącej, że wynagrodzenia otrzymanego w markach niemieckich w latach od 1990/91 do 1996 nie inwestowała, szczególnie mając na uwadze spadek wartości złotego, jaki występował w tamtym okresie. Nadto skarżąca, pomimo że twierdziła, iż waluta była sprzedawana, nie przedstawiła żadnego dowodu na potwierdzenie tych okoliczności. Nie zostały przedłożone deklaracje celne wwozu do kraju walut, o jakie wzywał organ. Również w stosunku do żądań organu w tym zakresie strona skarżąca się nie ustosunkowała. Takie działania uprawniają do przyjęcia, że w latach od 1990/91 do 96 nie dysponowała ona środkami finansowymi pozwalającymi na poczynienie oszczędności.
Należy również podkreślić, że organy podatkowe, a za nimi WSA, nie negowały faktu, że żona skarżącego trudniła się nierządem na terenie Niemiec. Samo jednak powołanie się na czerpanie korzyści z usług nierządu nie powoduje wykazania uzyskania z tego źródła korzyści w dowolnej wysokości oraz nie wyłącza okoliczności ich uzyskania poza ramy prowadzonego postępowania dowodowego (por.: wyrok NSA z 3 lutego 2000 r. o sygn. akt I SA/Gd 1011/99, Lex nr 40390). Słusznie więc podniósł Sąd, że strona skarżąca w toku postępowania w żaden sposób nie uprawdopodobniła, że na dzień 1 stycznia 1998 r. posiadała oszczędności w wysokości 600 000 zł".
PRZYKŁAD 1
Sporządzanie deklaracji za klientów
Przedsiębiorca niebędący doradcą podatkowym i nieposiadający uprawnienia do usługowego prowadzenia ksiąg rachunkowych postanowił wykonywać działalność w zakresie prowadzenia ewidencji podatkowych, sporządzania deklaracji podatkowych itp. W związku z tym zawarł umowy na prowadzenie ewidencji i na sporządzanie, w tym podpisywanie, deklaracji za klientów. Ze względu na to, że przedsiębiorca nie zatrudnił żadnej osoby uprawnionej, to samodzielnie prowadził księgi, sporządzał i podpisywał deklaracje. Chociaż działalność w takim zakresie prowadzona jest z naruszeniem prawa, to jednak uzyskiwane w jej ramach przychody podlegają rozliczeniu w PIT.
PRZYKŁAD 2
Umowa bez notariusza
Pan Andrzej postanowił sprzedać sąsiadowi garaż murowany wraz z częścią działki, na której budynek jest usadowiony. Sąsiedzi znaleźli w internecie wzór umowy sprzedaży, uzupełnili ją i podpisali. Sąsiad przekazał panu Andrzejowi umówione wynagrodzenie, a ten wydał mu garaż. Panowie przesunęli nawet ogrodzenie tak, aby sąsiad miał dostęp do swojego nabytku. Problem w tym, że sprzedawca i kupujący uznali, że zaoszczędzą, gdy nie będą płacić notariuszowi, i nigdy się do niego nie udali. Tym samym umowa sprzedaży okazała się nieskuteczna cywilnoprawnie. Nie oznacza to jednak, że wynagrodzenie, jakie otrzymał pan Andrzej, nie podlega opodatkowaniu PIT. Do dochodu uzyskanego tytułem otrzymanej zapłaty mają bowiem zastosowanie przepisy ustawy o PIT.
Wydajesz, to znaczy zarobiłeś
Obowiązujące do końca 2015 roku, a uznane za niezgodne z Konstytucją RP regulacje wskazują jedynie, że przychody nieznajdujące pokrycia w ujawnionych źródłach alokowane są w źródle inne przychody. Ponadto w niezwykle lakoniczny sposób ustawodawca precyzuje, jak ustala się wysokość takich przychodów - to faktycznie jest zbyt mało unormowań.
Od 2016 roku fiskus zainteresuje się w szczególny, sankcyjny sposób już nie tylko nieujawnionymi przychodami. Do źródła "inne przychody" zaliczane będą bowiem przychody:
● nieznajdujące pokrycia w ujawnionych źródłach obejmujące przychody ze źródeł wskazanych przez podatnika, ujawnione w nieprawidłowej wysokości,
● ze źródeł nieujawnionych, obejmujące przychody ze źródeł niewskazanych przez podatnika i nieustalonych przez organ podatkowy lub organ kontroli skarbowej.
Przy czym przychodem podlegającym opodatkowaniu będzie kwota odpowiadająca nadwyżce wydatku nad przychodami (dochodami) opodatkowanymi lub przychodami (dochodami) nieopodatkowanymi, uzyskanymi przed poniesieniem tego wydatku. Czyli do takiej kategorii zaliczane będą również przychody osiągane w ramach działalności prowadzonej przez podatnika legalnie, ale które zostały pominięte w rozliczeniach podatkowych.
Dla części podatników zapewne niekorzystna okaże się informacja, że poszukując nadwyżki, która identyfikować będzie nieujawnione lub niemające pokrycia przychody, organ przyjrzy się wydatkom podatników. Wprawdzie nie jest to całkiem nowa metoda, ale znacznie bardziej rozbudowana niż do tej pory.
Organ powie: pokaż mi, co masz, podatniku
Począwszy od 2016 r., prawodawca wyraźnie wskaże, że za wydatek, który porównywany będzie z legalnymi przychodami (zarobkami), uznamy wartość zgromadzonego w roku podatkowym mienia lub wysokość wydatkowanych w roku podatkowym środków, jeżeli nie jest możliwe ustalenie tego roku podatkowego, w którym (rzeczywiście czy rzekomo) zgromadzono wydatkowane środki.
Należałoby się zastanowić, czy wobec tego przy wyznaczaniu przychodów z nieujawnionych źródeł należy brać pod uwagę nieodpłatnie otrzymane usługi, które z jednej strony nie są mieniem, a z drugiej nie są związane z wydatkowaniem środków.
Jednym słowem, życie ponad stan (fiskalny) może zainteresować organy podatkowe.
Poważne zajęcie się przez ustawodawcę nieujawnionymi i zaniżanymi przychodami spowoduje, że urzędnicy zajrzą nie tylko w roczne PIT-y podatników, lecz także do ich domów, garaży, szaf, sprawdzą, gdzie i za ile wypoczywali, do jakich (drogich) szkół chodzą ich dzieci... Niewykluczone, że sami podatnicy będą dostarczać powodów do kontroli: "Szanowny organie podatkowy, uprzejmie donoszę, że mój sąsiad, który nie pracuje od kilku miesięcy, wyprawił córce huczne wesele i jeszcze w tym roku rozbudował dom...".
Skoro organy podatkowe będą miały normatywną podstawę do tego, by sprawdzać, kto, co, za ile i z czego kupił, to niewątpliwie uderzy to w szarą strefę.
Ustawodawca podatkowy uwzględnia w nowych przepisach to, że podatnik może cały czas zarabiać, zatem wydatki mogą pochodzić z oszczędności, a te z kolei z dochodów wcześniej już opodatkowanych lub wprawdzie niepodlegających PIT, ale w majestacie prawa.
W konsekwencji przy wyznaczaniu kwoty przychodów nieujawnionych albo nieznajdujących pokrycia w ujawnionych przychodach należy uwzględnić zarówno przychody podlegające PIT, jak i te z innych źródeł.
Za przychody (dochody) opodatkowane uznaje się wartości pozostające w dyspozycji podatnika przed poniesieniem wydatku, spełniające łącznie następujące warunki:
1) ich pochodzenie zostało ustalone co do tytułu, kwoty i okresu uzyskania;
2) jest możliwe określenie lub ustalenie zobowiązania podatkowego w odniesieniu do wartości, które mają wpływ na ustalenie takiego zobowiązania, albo zobowiązanie takie zostało określone lub ustalone, albo zostały zgłoszone do opodatkowania.
Do przychodów opodatkowanych nie zalicza się przychodów należnych (nawet opodatkowanych), ale jeszcze nieotrzymanych. Nie można fizycznie wydatkować pieniędzy, których jeszcze nie mamy! Z kolei przychodami (dochodami) nieopodatkowanymi, ale uzasadniającymi wydatki, a zatem chroniącymi przed wykazaniem dodatkowego przychodu, będą wartości pozostające w dyspozycji podatnika przed poniesieniem wydatku, których pochodzenie zostało ustalone co do tytułu, kwoty i okresu uzyskania, oraz które:
1) były wolne od podatku lub zwolnione od opodatkowania na podstawie przepisów ustawy o PIT innych niż dotyczących nieujawnionych lub nieznajdujących pokrycia w ujawnionych źródłach przychodów lub przepisów odrębnych ustaw albo
2) nie podlegały opodatkowaniu na podstawie przepisów ustawy o PIT innych niż dotyczących nieujawnionych lub nieznajdujących pokrycia w ujawnionych źródłach przychodów lub przepisów odrębnych ustaw, albo
3) były objęte obowiązkiem podatkowym w zakresie właściwego podatku, jednak zobowiązanie podatkowe nie powstało albo wygasło wskutek:
a) zaniechania poboru podatku,
b) umorzenia zaległości podatkowej,
c) zwolnienia z obowiązku zapłaty podatku,
d) przedawnienia.
Należy pamiętać, że duży majątek nie zawsze będzie uzasadniał wydatek w znaczeniu PIT.
Niestety w praktyce problematyczne może się okazać określenie momentu poniesienia wydatku. Prawodawca nie precyzuje bowiem, co to znaczy "poniesienie" (w znaczeniu daty). Moim zdaniem należy uwzględnić faktyczne nabycie mienia (skoro prawodawca mówi o zarobkach sprzed poniesienia), a dopiero gdyby data taka nie była znana, to w ostateczności dzień powstania obowiązku, czyli ostatni dzień roku, w którym podatnik wykazał przychód nieujawniony lub nieznajdujący pokrycia w ujawnionych przychodach.
Zaznaczyć przy tym trzeba, że ustawodawca wyłącza szacowanie jedynie wówczas, gdy podatnik "dysponuje dowodami potwierdzającymi wartość".
Jak na kredyt to...
No właśnie, prawodawca nie wskazuje, jak się ma do problematyki nieujawnionych przychodów i przychodów nieznajdujących pokrycia w ujawnionych źródłach kwestia finansowania dłużnego zakupu.
Chociaż prawodawca o tym wprost nie stanowi, to jednak ponad wszelką wątpliwość należy stwierdzić, że jeżeli zakup jest finansowany środkami z kredytu czy pożyczki, to nie może być mowy o wykazaniu przychodów z nieujawnionych przychodów lub przychodów nieznajdujących pokrycia w ujawnionych źródłach.
Warto chwalić się oszczędnościami, wygranymi w konkursach, otrzymanymi darowiznami - jeżeli zostały opodatkowane - oraz prezentami.
Na szczególną uwagę fiskusa mogą liczyć ci, którzy według składanych PIT-ów żyją na granicy ubóstwa, bo od wielu lat uzyskują niewielki dochód lub wręcz wykazują straty, a ich faktyczny stan posiadania na to nie wskazuje.
Jeżeli podatnik nie będzie dysponował dowodami potwierdzającymi wartość zgromadzonego w roku podatkowym mienia, organ określi taką wartość na dzień poniesienia wydatku, odwołując się do jego wartości rynkowej.
PRZYKŁAD 3
Jeżeli nie zarabiasz, to z czego wydajesz
Osoba fizyczna wykonująca działalność gospodarczą zgłosiła ten fakt w urzędzie skarbowym i dokonuje rozliczeń z fiskusem. Przez kilka lat z rzędu osoba taka wykazuje stratę podatkową, a jednocześnie nie zarobkując w inny sposób, nabyła na potrzeby prywatne (w ramach prywatnego zakupu), za gotówkę, samochód. Organ podatkowy zainteresował się takim zakupem i zażądał wyjaśnienia, skąd pochodziły środki na taki nabytek. W czasie rozmowy z podatnikiem urzędnik stwierdził, że skoro podatnik od kilku lat wykazuje straty, to zapewne nie ujawnia wszystkich przychodów osiąganych w ramach działalności gospodarczej.
PRZYKŁAD 4
Praca na czarno
Pan Jacek od dłuższego czasu pozostaje bez pracy. Jako bezrobotny bez prawa do zasiłku nie powinien mieć środków na zaspokajanie podstawowych potrzeb życiowych. Tymczasem pan Jacek nie tylko nie głoduje, ale wręcz dobrze mu się powodzi, z tym że nie bardzo ma czas na wydawanie pieniędzy, gdyż cały czas wykonuje usługi budowlane. Problem w tym, że pan Jacek nie zamierzał dzielić się swoimi zarobkami z fiskusem i nigdzie nie zgłosił wykonywanej działalności. Bez wątpienia wydatkami pana Jacka może zainteresować się organ podatkowy, szukając nieujawnionych przychodów.
PRZYKŁAD 5
Niska pensja, a drogie wycieczki
Pani Bożena jest lekarką, która ma zarejestrowaną działalność gospodarczą, a prowadzi ją w taki sposób, że odwiedza pacjentów w ramach wizyt domowych. Pani Bożena rejestruje w kasie fiskalnej co dziesiątą wizytę. W efekcie również w przychodach wykazuje, konsekwentnie, 1/10 część uzyskanego przychodu. To powoduje, że według deklaracji podatkowych składanych do urzędu skarbowego zarabia miesięcznie ok. 2000 zł. Mimo że pani Bożena nie pracuje dodatkowo na etacie ani na zlecenie, to jednak dwa razy w roku leci z biurem podróży na wakacje do egzotycznego kraju, a każda taka wycieczka to wydatek rzędu 25 000 zł. Niewątpliwie organ podatkowy może zainteresować się wycieczkami pani Bożeny i zestawić ich ceny z rocznymi zarobkami.
PRZYKŁAD 6
Środki trzeba otrzymać
Pani Grażyna wykonuje działalność gospodarczą, rozpoznając z tego tytułu przychody, a nawet płacąc dość wysokie podatki. W 2015 roku dokonała dużej sprzedaży, która w znaczny sposób podwyższyła jej dochody z działalności. W 2016 roku pani Grażyna zamierza kupić za gotówkę budynek. Znajomy doradca podatkowy przestrzegł ją przed takim wydatkiem, wskazując, że organ może się nim zainteresować.
Pani Grażyna nie posłuchała doradcy i podpisała umowę przedwstępną. Do transakcji ma dojść na początku 2016 roku. Zapytana przez doradcę, co odpowie organowi, gdy ten zapyta, skąd miała środki na zakup, pani Grażyna stwierdziła, że wskaże na ową dużą transakcję z 2015 roku, która wygenerowała naprawdę duży dochód. Jednak nie przekonała doradcy, który wiedział, że wprawdzie dochód powstał, ale zgodnie z umową 80 proc. ceny netto za świadczenie, które wygenerowało taki dochód, kontrahent ma zapłacić dopiero w drugiej połowie 2016 roku. Jednym słowem, wyjaśnienie pani Grażyny ma zasadniczą wadę: stwierdzi, że faktycznie wydała środki, których jeszcze nie otrzymała, co organ przecież może z łatwością ustalić.
PRZYKŁAD 7
Spadek nie zawsze ochroni przed PIT
Organ podatkowy zainteresował się wydatkami pana Roberta, który mimo iż nie zarabia zbyt wiele (a tak przynajmniej wynika z jego zeznań podatkowych), kupił w ostatnim czasie kilka działek budowlanych, nie zaciągając na te wydatki kredytu.
Zapytany przez urzędników, skąd miał na to środki, pan Robert, przygotowany na takie zainteresowanie fiskusa, bez wahania odpowiedział, że trzy lat temu otrzymał w spadku dom i grunt o wartości znacznie wyższej niż cena, jaką zapłacił za nowo zakupione działki. Co więcej, spadek był rozliczony w podatku od spadków i darowizn. Niestety, urzędnik nie dał się przekonać i postanowił opodatkować panu Robertowi nieujawniony przychód, a jako argument wskazał to, że owszem pan Robert jako właściciel odziedziczonego domu i gruntu jest zasobnym człowiekiem, którego stać byłoby za taką darowiznę kupić wspomniane działki. Problem jednak w tym, że według wiedzy organu pan Robert nigdy nie spieniężył spadku, a przynajmniej nie podzielił się z fiskusem dochodem z takiej transakcji, więc albo ma środki z innego źródła, albo zapomniał opodatkować lub rozliczyć (np. przychód z tytułu zbycia domu w ramach zwolnienia od PIT) przychody z tytułu zbycia nieruchomości.
Podatnik musi udowodnić fiskusowi
Ustawodawca podatkowy pozbawia podatników złudzeń, nie pozostawiając wątpliwości co do tego, że to sam podatnik będzie musiał wykazać, że stać go było na poniesione wydatki.
Sformułowanie "stać go" znaczy, że miał prawo posiadać stosowne środki, a co za tym idzie, wydatki nie przekroczyły łącznej kwoty przychodów (dochodów) opodatkowanych i nieopodatkowanych (w znaczeniu, jakie nadaje tym pojęciom ustawodawca).
Zgodnie bowiem z przepisami wprowadzanymi od 2016 roku w toku postępowania podatkowego albo w toku postępowania kontrolnego organu kontroli skarbowej ciężar dowodu w zakresie wykazania przychodów (dochodów) opodatkowanych lub przychodów (dochodów) nieopodatkowanych stanowiących pokrycie wydatku spoczywa na podatniku.
Jak na kredyt, to bez podatku
Tak jak zostało już wcześniej wskazane, nie powinno być problemów z zakupami finansowanymi kredytami czy pożyczkami. Nie można jednak całkowicie bagatelizować problemu. W praktyce konieczne może się bowiem okazać powiązanie pożyczki czy kredytu z zakupem, zwłaszcza jeżeli nie jest to kredyt czy pożyczka "celowa".
To podatnik będzie zobligowany do powiązania przychodów (dochodów) opodatkowanych lub przychodów (dochodów) nieopodatkowanych, którymi sfinansował poszczególne wydatki. Gdyby nie udało mu się tego dokonać (co, biorąc pod uwagę, że pieniądze są oznaczone co do gatunku i mogą być odkładane latami, nie powinno szczególnie dziwić), organ zastosuje zasadę, że najwcześniejszy wydatek jest pokrywany najwcześniejszymi przychodami (dochodami) opodatkowanymi lub przychodami (dochodami) nieopodatkowanymi.
Na potrzeby wyznaczenia przychodów nieznajdujących pokrycia w ujawnionych źródłach lub pochodzących ze źródeł nieujawnionych, czy raczej dla uniknięcia ich identyfikacji, trzeba ustalić chronologię wydatków i zarobków. Tylko jeżeli wykaże się, że najpierw pieniądze zostały zarobione, a później wydane, i kwoty będą się zgadzały, można uniknąć podatku od przychodów nieznajdujących pokrycia w ujawnionych źródłach lub pochodzących ze źródeł nieujawnionych.
Obecność środków na rachunku nie uchroni przed podatkiem, jeżeli mimo wydatku ich stan nie ulegnie zmianie, a podatnik w inny sposób nie udowodni, że zarobił legalnie (w tym znaczeniu, że już opodatkował dochód lub legalnie mógł uniknąć podatku).
Kiedy podatnik nie będzie musiał się tłumaczyć
Otóż zasada, że ciężar dowodu spoczywa na podatniku, nie będzie stosowana do przychodów (dochodów) opodatkowanych lub przychodów (dochodów) nieopodatkowanych znanych organowi z urzędu lub możliwych do ustalenia przez organ na podstawie:
1) posiadanych przez niego ewidencji, rejestrów lub innych danych;
2) rejestrów publicznych posiadanych przez inne podmioty publiczne, do których organ ma dostęp drogą elektroniczną na zasadach określonych w przepisach ustawy o informatyzacji działalności podmiotów realizujących zadania publiczne.
U nieco bardziej doświadczonych w zarobkowaniu podatników naturalnym wytłumaczeniem zdaje się być stwierdzenie: zarobiłem kilka lat temu, a ty, organie, nie możesz tego sprawdzić, bo zobowiązanie uległo przedawnieniu, więc musisz mi wierzyć na słowo...
Jest to prawda i jednocześnie... nieprawda
Otóż istotnie możemy w ten sposób uzasadniać zarobki. Faktycznie organ nie może sprawdzić rozliczeń za lata przedawnione, a nawet prawdą jest to, że nie musimy już posiadać za ten okres zeznań, ewidencji itp.
Ale jednak... organ nie uwierzy na słowo. Wprawdzie nie musimy takich zarobków udowodnić, ale jak wskaże przepis art. 25g ust. 3 ustawy o PIT w brzmieniu obowiązującym od 1 stycznia 2016 r.: "jeżeli w toku postępowania podatkowego lub postępowania kontrolnego organu kontroli skarbowej podatnik nie udowodni uzyskania przychodów (dochodów) opodatkowanych lub przychodów (dochodów) nieopodatkowanych, o których mowa w art. 25b ust. 4 pkt 3, stanowiących pokrycie wydatku, i nastąpiło przedawnienie zobowiązania podatkowego w stosunku do tych przychodów (dochodów), to ich uzyskanie podatnik może uprawdopodobnić. W przypadku nieudowodnienia lub nieuprawdopodobnienia przychodów (dochodów), o których mowa w zdaniu pierwszym, przychody (dochody) te uznaje się za przychody, o których mowa w art. 25b ust. 1".
Jednym słowem, organ nie musi wierzyć nam na słowo. Będziemy musieli przekonać go, nawet jeżeli nie twardymi dowodami, np. w postaci dokumentów podatkowych, to w jakiś inny sposób, że środki pochodzą z dochodów z lat, których rozliczenie uległo przedawnieniu.
W przypadku gdy zapłaty wpływały na rachunek bankowy, a my nie mamy nic do ukrycia, to najrozsądniejszym sposobem będzie udokumentowanie (lub uprawdopodobnienie) zarobków wyciągami z konta bankowego.
Organ może nakazać, by podatnik nie tylko udowodnił, że zarobił, ale by wskazał, które środki już wydał, a których jeszcze nie.
Przedawnione dochody też mogą uchronić przed dodatkowym podatkiem.
RAMKA 4
Pięcioletni okres przedawnienia
Zobowiązanie podatkowe z tytułu opodatkowania przychodów nieznajdujących pokrycia w ujawnionych źródłach lub pochodzących ze źródeł nieujawnionych nie powstaje, jeżeli decyzja ustalająca to zobowiązanie została doręczona po upływie 5 lat, licząc od końca roku kalendarzowego, w którym powstał obowiązek podatkowy w tym zakresie (art. 68 par. 4a ordynacji podatkowej).
PRZYKŁAD 8
Sprzedaż darowizny umożliwia zakup
Pani Anna kupiła nowe mieszkanie. Zakupem zainteresował się organ podatkowy, ponieważ pani Anna pracuje od niedawna, a przy jej zarobkach nie byłaby w stanie zapracować na taki wydatek. W toku postępowania pani Anna stwierdziła, że owszem, nie zarobiła na ten zakup, ale środki pozyskała legalnie. Otóż siedem lat wcześniej dostała w ramach darowizny mieszkanie babci, co zresztą było odpowiednio udokumentowane na gruncie podatku od spadków i darowizn. Mieszkanie sprzedała w roku zakupu nowego lokalu, a transakcją taką nie chwaliła się w urzędzie skarbowym, gdyż sprzedaż nastąpiła po pięciu latach od nabycia, więc przychód ze sprzedaży nie powstał. Na dowód powyższego pani Anna przedstawiła akt notarialny darowizny i akt notarialny sprzedaży lokalu. Cena uzyskana ze sprzedaży przekraczała cenę nowego lokalu, co przekonało organ i zakończył on czynności sprawdzające.
PRZYKŁAD 9
Pożyczka na konkretny cel
Pan Wojciech kupił samochód, płacąc za niego w salonie gotówką. Organ podatkowy zainteresował się takim zakupem, ponieważ pan Wojciech pracuje dopiero pół roku i nawet gdyby odkładał całe wynagrodzenie, i tak nie zgromadziłby takiej sumy. Jednak pan Wojciech z łatwością wytłumaczył się w urzędzie, gdyż wykazał i udowodnił, że miesiąc wcześniej zaciągnął pożyczkę gotówkową w odpowiedniej kwocie, a przelane przez bank środki leżały przez miesiąc na jego rachunku bankowym, czekając na zakup pojazdu.
PRZYKŁAD 10
Wysoki stan konta po transakcji
Pan Krzysztof zakupił za gotówkę dom. Zakup taki nie spodobał się sąsiadowi, który doniósł do urzędu skarbowego i urzędnicy rozpoczęli czynności sprawdzające. Sprawa w pierwszym momencie wydawała się prosta i oczywista, gdyż pan Krzysztof zarabiał dość dużo i faktycznie kilkuletnie zarobki, przy niezbyt wystawnym życiu, mogły pokryć taki wydatek. Niestety standardowe czynności wykazały jednak, że coś się nie bilansuje. Owszem, pan Krzysztof zarabiał dość dużo, jednak również dużą kwotę miał na rachunku bankowym. Oprócz tego urzędnik ustalił, że jakiś czas temu, w dobie kryzysu finansowego, pan Krzysztof stracił dużą kwotę na funduszu inwestycyjnym, a, co ważne, wcześniej na nim nie zarobił, tylko zakupił jednostki za wpłacone środki. W efekcie okazało się, że wbrew pierwszemu wrażeniu u pana Krzysztofa wystąpi podatek od przychodów nieznajdujących pokrycia w ujawnionych źródłach względnie pochodzących ze źródeł nieujawnionych.
Stawka wyniesie 75 proc., ale nie zawsze
Poprzez nieuchronność opodatkowania, ale i przez wysokość podatku sankcyjnego regulacje powinny zachęcać podatników, aby sami dzielili się swoim zarobkiem z fiskusem.
Temu celowi ponad wszelką wątpliwość służy szczególny sposób ustalania podstawy opodatkowania. Od 1 stycznia 2016 r. ustawodawca określił, że podstawę opodatkowania przychodów nieznajdujących pokrycia w ujawnionych źródłach lub pochodzących ze źródeł nieujawnionych stanowić będzie w roku podatkowym przychód odpowiadający kwocie nadwyżki wydatku nad przychodami (dochodami) opodatkowanymi lub przychodami (dochodami) nieopodatkowanymi.
Zastosowanie będzie miała zasada sumowania, a zatem w przypadku wystąpienia w roku podatkowym więcej niż jednej nadwyżki (chodzi o przypadek, w którym w danym roku podatnik nabył więcej niż jedną rzecz, na którą, obiektywnie rzecz biorąc, nie powinno go stać, np. dom, jacht i samochód) podstawę opodatkowania wyznaczy suma przychodów odpowiadających kwocie nadwyżek wydatków nad przychodami (dochodami) opodatkowanymi lub przychodami (dochodami) nieopodatkowanymi.
Jakby tego było mało, prawodawca, podobnie jak to jest teraz, wprowadzi szczególną, niezbyt atrakcyjną dla podatników, ale z pewnością korzystną dla fiskusa stawkę podatku. Otóż od przychodów nieznajdujących pokrycia w ujawnionych źródłach lub pochodzących ze źródeł nieujawnionych wyznaczany będzie zryczałtowany podatek dochodowy w wysokości 75 proc. podstawy opodatkowania!
Będzie jednak pewne "ale" znacząco poprawiające sytuację podatników. W przypadku bowiem ustalenia w postępowaniu podatkowym albo w postępowaniu kontrolnym organu kontroli skarbowej źródła pochodzenia nieujawnionych uprzednio przychodów (dochodów) i ich wysokości przychody (dochody) te podlegać będą opodatkowaniu podatkiem na zasadach określonych w przepisach ustawy innych niż przepisy niniejszego rozdziału lub w przepisach odrębnych ustaw. Jednym słowem, jeżeli organowi się uda (ale by się udało, zadbać musi sam podatnik) przyporządkować przychód do konkretnego źródła, to jednak zastosowanie będą miały zasady (w tym stawka) właściwe dla dochodów z takiego źródła.
Podatnik, którym zainteresuje się organ podatkowy lub kontroli skarbowej, i u którego, w wyniku przeprowadzonego postępowania, zostaną wykazane zaległości wobec fiskusa, musi spodziewać się decyzji. Prawodawca wyraźnie bowiem wskaże, co nie powinno być zaskoczeniem, że podatek od przychodów nieznajdujących pokrycia w ujawnionych źródłach lub pochodzących ze źródeł nieujawnionych ustalany będzie, w drodze decyzji, za rok podatkowy, w którym powstał przychód odpowiadający kwocie nadwyżki lub nadwyżek, przez właściwy organ podatkowy lub właściwy organ kontroli skarbowej.
I tutaj niespodzianka. Otóż obowiązek podatkowy powstawał będzie w szczególny sposób, a dokładniej w szczególnym momencie, gdyż na ostatni dzień roku podatkowego, w którym powstał przychód w kwocie odpowiadającej nadwyżce wydatku nad przychodami (dochodami) opodatkowanymi lub przychodami (dochodami) nieopodatkowanymi.
Zatem opodatkowane w ramach kategorii "inne źródła", jako przychody nieznajdujące pokrycia w ujawnionych źródłach lub pochodzące ze źródeł nieujawnionych, będą mogły być również przychody uzyskane znacznie wcześniej niż moment powstania nadwyżki. W efekcie, chociaż zastosowanie będzie miał pięcioletni okres przedawnienia (według ordynacji podatkowej ), to jednak w rzeczywistości będzie to specyficzny okres 5-letni.
Okres przedawnienia liczony będzie nie od końca roku, w którym podatnik wypracował przychody, zarobił, a nie podzielił się z fiskusem, ale od końca roku, w którym powstały przychody nieznajdujące pokrycia w ujawnionych źródłach lub pochodzące ze źródeł nieujawnionych. Jednym słowem - zadecydują wydatki!
PRZYKŁAD 11
Ujawnienie źródła obniża stawkę
Obowiązek opodatkowania przychodów ze źródeł nieujawnionych powstawać będzie nie w momencie zarobkowania, lecz wydawania.
Pani Bożena, lekarka, która już wystąpiła w przykładzie nr 5, a która konsekwentnie wykazywała jedynie 10 proc. przychodów, a jednocześnie równie systematycznie wypoczywała w ekskluzywnych kurortach, wydając tym samym na jeden wyjazd więcej niż roczny przychód, została zaproszona do urzędu skarbowego. W czasie kontroli organ stwierdził, że pani doktor zarabia więcej, niż wykazuje. W konsekwencji został ustalony przychód, a urzędnik, mimochodem, wspomniał o 75-proc. podatku dochodowym. Duża była radość pani doktor (mimo wszystko), gdy się okazało, że wprawdzie musi zapłacić podatek, ale taki jak od dochodów z działalności gospodarczej, w jej przypadku według stawki 19-proc.
PRZYKŁAD 12
Prywatna inicjatywa bez wiedzy fiskusa
Pan Adam jest emerytem. Obecnie jego emerytura nie jest zbyt wysoka. Przed kilkoma laty pan Adam intensywnie zarabiał, świadcząc usługi hydrauliczne. Problem w tym, że nie miał zwyczaju płacić podatków od takich zarobków, a dokładniej, nawet nie informował o swojej prywatnej inicjatywie organów podatkowych, ZUS itp.
W okresie gdy pan Adam wykonywał taką działalność, jako dobry fachowiec osiągał bardzo przyzwoite zarobki, co pozwoliło mu odłożyć niemałą sumę. Środki te postanowił wykorzystać w czasie emerytury, oddając się swojej pasji, jaką jest żeglarstwo. W 2016 roku panu Adamowi udało się spełnić marzenie i kupił jacht. Zakupem takim zainteresował się urząd skarbowy, zadając pytanie, w jaki sposób emeryt z niezbyt wysoką emeryturą mógł sobie pozwolić na taki wydatek. W wyniku postępowania organ wyznaczył przychód podatkowy. Niestety nieskuteczne okazały się tłumaczenia, że owszem, pan Adam zarabiał jako aktywny przedstawiciel szarej strefy, ale od tamtego czasu minęło już tyle lat, że zobowiązania uległy przedawnieniu. Jak wyjaśni urzędnik, pięć lat okresu przedawnienia rozpoczęłoby swój bieg dopiero z końcem roku, w którym pan Adam zakupił jacht, na który - zdaniem pracowników urzędu skarbowego - nie powinno go było stać. Owszem, nieujawniony wcześniej przychód z działalności mógłby pomóc panu Adamowi, nawet gdyby zobowiązanie uległo przedawnieniu, tylko problem w tym, że podatnik nie potrafi uprawdopodobnić, że i w jakim zakresie zarabiał jako przedstawiciel szarej strefy.©?
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.
Wpisz adres e-mail wybranej osoby, a my wyślemy jej bezpłatny dostęp do tego artykułu