Minusy może nie przysłonią plusów
Każdy, kto pracuje na etacie i dostaje minimalną pensję, zyska 472 zł rocznie. W przypadku średniej krajowej będzie to ok. 696 zł
Ministerstwo Finansów przedstawiło wczoraj szczegóły zmian w podatkach, które zostały zapowiedziane w piątce Kaczyńskiego. Dotyczą one zwolnienia z PIT dla osób poniżej 26. roku życia, zwiększenia kosztów uzyskania przychodów i obniżenia stawki do 17 proc. Główny kierunek został zachowany, ale w konkretnych rozwiązaniach kryją się niespodzianki. Na przykład zerowa stawka dla młodych i 17-proc. PIT będą obowiązywać wyłącznie dla dochodów nie większych niż 42 764 zł rocznie. To oznacza, że resort wprowadza właśnie kolejny próg dochodowy.
Te plany nie zostały dobrze ocenione przez ekonomistów. Twierdzą, że przy pensji na poziomie 2500 zł brutto nadal będzie się opłacało zatrudniać młodych na śmieciówkach, bo korzyść z braku składek od umowy-zlecenia jest większa niż z braku zaliczki na podatek przy umowie o pracę. Z kolei 17-proc. stawkę eksperci uznają za dobry, ale dopiero pierwszy, drobny krok w kierunku obniżania klina podatkowego.
Pozytywne recenzje zbiera natomiast pomysł podwyższenia kosztów uzyskania przychodów. Standardowo będzie to 3000 zł rocznie zamiast obecnych 1335 zł. Co to oznacza w praktyce?
Pracownik na pensji minimalnej zyska ok. 472 zł w skali roku, zaś osoba zarabiająca średnią krajową – ok. 696 zł. Korzyść dla młodych (objętych 0 proc. PIT) to 1592 zł w przypadku płacy minimalnej. Przy wynagrodzeniu 3563 zł (maksimum, żeby korzystać z zerowej stawki) będzie to 2986 zł.
– Zarabiający najmniej będą mieli do dyspozycji ok. 40 zł więcej miesięcznie, a zarabiający średnio – 60 zł. Czyli proporcjonalnie najwięcej zyskają ci pierwsi. I o to chodziło – uważa Jakub Sawulski, ekonomista Instytutu Badań Strukturalnych. Zwraca przy tym uwagę, że wybrano dość skomplikowany sposób na zwiększanie progresji w podatkach. Bo zamiast pakować się w kolejną stawkę PIT z dodatkowym progiem lepiej było odważniej podnosić koszty uzyskania przychodów. – Wygląda to tak, jakby Ministerstwo Finansów próbowało pogodzić własny cel, jakim jest niższe opodatkowanie niskich płac, z politycznymi obietnicami zmniejszenia stawek – komentuje. ©℗ A2–3
O proc. PIT tylko dla młodych zarabiających do 42,7 tys. zł rocznie
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.
Wpisz adres e-mail wybranej osoby, a my wyślemy jej bezpłatny dostęp do tego artykułu