Budżet nie finansuje lunchów na łodzi
Jacht można kupić, ale na wynajem, a nie po to, by zaimponować kontrahentom – wynika z interpretacji dyrektora Krajowej Informacji Skarbowej.
Chodziło o jacht kupiony przez firmę pośredniczącą w sprzedaży protez zębowych oraz artykułów stomatologicznych. Łódź była wyposażona w cztery dwuosobowe kabiny oraz salon z częścią kuchenną i miała służyć do odbywania spotkań biznesowych z potencjalnymi klientami.
Spółka wyjaśniła, że w jej branży tradycyjne spotkania biznesowe, np. w siedzibie klienta, nie zawsze są skuteczne. Atutem spotkań na jachcie jest odpowiednia aranżacja i zapewnienie przyjaznego, ciekawego otoczenia – argumentowała. Tłumaczyła też, że jacht posłuży do promowania firmy, bo na pokrowcu od żagla umieszczona zostanie nazwa strony internetowej spółki. Miało to zachęcić potencjalnych nowych klientów do zapoznania się z jej ofertą.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.