Autopromocja
Dziennik Gazeta Prawana logo
CIT

Jak sądy i izby skarbowe interpretują prawo do uzyskania preferencji

Ten tekst przeczytasz w 4 minuty

Ulga na nowe technologie, choć funkcjonuje w polskim systemie podatkowym już ponad 6 lat, jest wykorzystywana przez nieliczną grupę podatników. Dlaczego tak się dzieje?

EKSPERT RADZI

Zdanych statystycznych opublikowanych przez Ministerstwo Finansów za lata 2006 - 2010 wynika, że co roku na gruncie podatku dochodowego od osób prawnych (ulga ta przewidziana jest także dla podatników podatku dochodowego od osób fizycznych) z ulgi skorzystało nie więcej niż 40 podmiotów. Liczba ta utrzymuje się nadal na niskim poziomie, mimo wielu publikacji prasowych dotyczących zasad korzystania z omawianej ulgi.

Wydaje się, że interpretacja samych przesłanek do skorzystania z ulgi może budzić wątpliwości. Przykładowo pewne problemy stwarza wymóg uzyskania opinii niezależnej od podatnika jednostki naukowej. Ustawa wskazuje, jakie jednostki mogą wydawać stosowne oświadczenia, jednak zastrzega, że muszą być one niezależne od podatnika. Przesłanki niezależności nie są jednak wprost wymienione w przepisach, co może rodzić wątpliwości podatnika planującego skorzystanie z przedmiotowej ulgi.

Największą przeszkodą w szerokim stosowaniu ulgi na nowe technologie jest jednak przyznanie odliczenia tylko w stosunku do nabycia wartości niematerialnych i prawnych. W konsekwencji tylko niewielka część transakcji będzie w ten sposób uprzywilejowana. Podatnik, który chciałby np. zakupić maszyny działające w oparciu o nową technologię, nie będzie mógł dokonać odliczenia.

Stanowisko takie zajął przykładowo Wojewódzki Sąd Administracyjny we Wrocławiu, w wyroku z 6 października 2010 r. (sygn. akt I SA/Wr 763/10). Uznał on, że licencja na oprogramowanie może stanowić nową technologię. Jednak terminale do przeprowadzania transakcji sprzedaż, działające w oparciu o to oprogramowanie z odliczenia nie skorzystają. Podobne stanowisko zajął WSA w Warszawie w wyroku z 16 stycznia 2012 r. (sygn. akt III SA/Wa 1176/11). Uznał on, że recykler gotówki (automat z zamkniętym obiegiem gotówki, wykorzystywany m.in. w bankach) nie korzysta z odliczenia. Ulga na środek trwały nie przysługuje, mimo uznania przez jednostkę naukową, że zastosowana w urządzeniach technologia jest innowacyjna. Przepisy stanowią wprost, że nową technologią korzystającą z odliczenia mogą być tylko wartości niematerialne i prawne. Z ulgi skorzysta więc tylko oprogramowanie urządzenia, nie zaś samo urządzenie. To, że oprogramowanie jest integralną częścią urządzenia, nie ma znaczenia.

Należy jednak wspomnieć, że sporadycznie pojawiają się interpretacje, w których organy uznają, że środek trwały może skorzystać z ulgi. Przykładem może być interpretacja dyrektora Izby Skarbowej w Katowicach z 29 grudnia 2008 r. (nr IBPB3/423-852/08/MO). W tym przypadku uznano za prawidłowe stanowisko, w którym wydatek na zakup automatów kasjerskich skorzysta z ulgi na nowe technologie. Interpretacje tego typu są jednak wyjątkowe. W zdecydowanej większości przypadków sądy i organy zgodnie podkreślają, że ulga nie obejmuje wydatków poniesionych na nabycie środków trwałych.

Ponadto dużym ograniczeniem w wykorzystaniu ulgi jest groźba jej utraty, w przypadku udzielenia prawa do nowej technologii innym podmiotom w okresie trzech lat od końca roku podatkowego, w którym wprowadzono technologię do ewidencji. Dotyka ono przede wszystkim spółek zależnych, którym spółka matka nie może przekazać nabytej technologii bez utraty ulgi. Jeden ze sposobów na uniknięcie tego problemu zaprezentowany został w interpretacji indywidualnej Dyrektora Izby Skarbowej w Łodzi z 20 kwietnia 2012 r. (nr IPTPB3/423-332/11-6/KJ). Organ podatkowy zgodził się ze spółką matką, że może ona skorzystać z ulgi, jeżeli poniosła koszty nabycia i wdrożenia licencji na skorzystanie z systemu u siebie, jak i w spółce córce, a następnie doszło do rozliczenia kosztów ze spółką córką według ustalonego klucza. Podkreślić jednak należy, że w analizowanym przez organ podatkowy stanie faktycznym podmiotem udzielającym licencji obu spółkom był dostawca technologii. Oznacza to, że licencja nie była udzielana przez spółkę matkę spółce -córce.

@RY1@i02/2012/121/i02.2012.121.071000400.802.jpg@RY2@

Dominika Dragan-Berestecka, doradca podatkowy w Kancelarii Ożóg i Wspólnicy

Dominika Dragan-Berestecka

doradca podatkowy w Kancelarii Ożóg i Wspólnicy

Dziękujemy za przeczytanie artykułu!
Źródło: Dziennik Gazeta Prawna

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.

Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.