Kilka scenariuszy kontrolowanej spółki zagranicznej
Należy się spodziewać, że wejście w życie przepisów o CFC nie osłabi kreatywności doradców podatkowych
Pomimo karygodnego zaniedbania w sprawie terminowej publikacji nowelizacji wprowadzającej regulacje o CFC wszystko wskazuje na to, że Sejmowi uda się znowelizować ustawę, wprowadzając krótsze vacatio legis.
Należy jednak oczekiwać, że wielu podatników spodziewających się istotnych zysków - przebuduje swoje struktury holdingowe w taki sposób, by płynące z nich dochody nie podlegały nowej regulacji. Można przewidywać kilka kierunków działań. Są one oczywiście czysto hipotetyczne.
Przeprowadzka na Maltę
Podstawowym kryterium kwalifikującym spółkę jako zagraniczną kontrolowaną będzie stawka podatkowa obowiązująca w danej jurysdykcji lub ewentualne zwolnienie podatkowe określonych dochodów pasywnych. Podatkową regulację, która wydaje się być wprost odpowiedzią na przepisy o CFC, posiada Malta. Kraj ten cechuje się wysoką nominalną stawką podatku, a faktyczne zwolnienie podatkowe zawoalowane jest w skomplikowanym mechanizmie zwrotu podatku. Dodatkową zaletą jest dobrze funkcjonujący system zmiany rezydencji podatkowej spółki cypryjskiej, a nawet jej przerejestrowania na Maltę. Oba kraje mają bardzo podobną, odziedziczoną po brytyjskich kolonizatorach regulację w zakresie prawa spółek. Można zatem założyć, że zainteresowanie tą malutką wysepką na Morzu Śródziemnym znacznie wzrośnie.
W innym kraju UE
Zwolnienie podatkowe z zysków kapitałowych, czyli zysków ze sprzedaży udziałów i akcji w spółkach zależnych, obowiązuje w wielu innych krajach Unii Europejskiej, w Austrii, Holandii czy Luksemburgu. Nie jest to przy tym zwolnienie ogólne dla zysków pasywnych, a uwarunkowane spełnieniem szeregu dodatkowych wymogów. Z nowych przepisów nie wynika, by takie dochody miały być opodatkowane. Można rozważyć przeniesienie swojego holdingu do któregoś z tych krajów.
Poniżej 25 proc.
Jednym z warunków uznania spółki z CFC będzie sprawowanie nad nią kontroli, którą - zgodnie z ustawą - zapewnia 25-proc udział. Otwiera to możliwości skonstruowania struktury, w której udział ten nominalnie spada poniżej 25 proc., pozwalając jednocześnie na dalsze czerpanie ekonomicznych korzyści ze zgromadzonego majątku. Innymi słowy konieczne byłoby utworzenie zgrupowania inwestorów, z których udział każdego w wehikule inwestycyjnym byłby mniejszy niż 25 proc., ale zagwarantowane zostałoby, iż zyski i straty z aktywów danego inwestora będą przypisane tylko jemu.
Taką możliwość zapewniają co najmniej dwie grupy jednostek: fundusze inwestycyjne oraz niektóre spółki hybrydowe. Te pierwsze, zwłaszcza polskie, niewątpliwie zyskają na nowej regulacji (pozostaje mieć nadzieję, że nie jest ona sprowokowana przez lobbing towarzystw funduszy inwestycyjnych). Co do funduszy zagranicznych, to skorzystanie z nich jest problematyczne. Samo bycie funduszem ani nie zapewnia zwolnienia podatkowego, ani nie chroni przed nową regulacją.
Spółki hybrydowe
Są to jednostki, których charakter (podatkowy i korporacyjny) jest mieszany, tj. osobowo-kapitałowy. Osobowy pozwala na dużą elastyczność w określaniu zasad udziału w zyskach i stratach oraz uniknięciu podpadania pod regulacje o CFC. Natomiast charakter kapitałowy pozwala np. na generowanie bezpodatkowych zysków z dywidendy. Takim przykładem jest - nadal jeszcze, choć już niedługo - słowacka spółka komandytowa. Przy jej wykorzystaniu możliwe jest zgrupowanie inwestorów, którzy poprzez spółkę komandytową będą mieli ekonomiczną kontrolę nad swoimi aktywami, np. cypryjskimi. Niestety, czerpanie benefitów z korzystnej dla podatników umowy ze Słowacją nie będzie dłużej możliwe z uwagi na zmianę umowy o unikaniu podwójnego opodatkowania. Nowe przepisy będą miały zastosowanie do dochodu uzyskanego, poczynając od 1 stycznia 2015 r.
Wypłata zysków
Dla tych, którzy nie zdecydują się na żadne z tych lub podobnych rozwiązań, przyszedł czas na realizację zysków. Opodatkowaniu będzie podlegał dochód pasywny, który spółka kontrolowana wygeneruje począwszy od 1 stycznia 2015 r. Dochód osiągnięty przed tym dniem nie będzie podlegał opodatkowaniu.
Trzeba pamiętać o tym, że większość spółek zagranicznych ma charakter holdingowy, co oznacza, że ich głównym strumieniem przychodów są dywidendy, odsetki od pożyczek i zyski ze sprzedaży udziałów i akcji (zyski kapitałowe). Zamiana dywidendy na zyski kapitałowe nie stanowi dużego problemu.
Przeszacowanie zaś w księgach rynkowej wartości udziałów lub akcji i ujawnienie wysokiego zysku w roku 2013 jest dopuszczalne w większości systemów prawno-podatkowych. Podobnie można uczynić z prawami własności intelektualnej, aby przyszłe odpisy amortyzacyjne stanowiły podatkową przeciwwagę dla generowanych z tych praw przychodów.
W rajach bez zmian
Są jeszcze dwie istotne okoliczności, które wydają się umykać w publicznej debacie nad przepisami o CFC. Po pierwsze, wbrew uproszczeniu, że mamy oto do czynienia z ustawą przeciwko rajom podatkowym, w istocie chodzi wyłącznie o wspomniane już dochody pasywne. Właściciele spółek w rajach, które generują dochody aktywne (z usług lub z handlu) nie zostaną opodatkowani. Powszechny proceder w handlu zagranicznym, polegający na pozostawianiu części marży w podmiocie nieopodatkowanym, będzie kontynuowany.
Po drugie, typowe raje podatkowe są zwykle uznawane także za kraje trzecie w rozumieniu przepisów prawa dewizowego. Założenie przez polskiego rezydenta spółki w takim kraju wymaga zezwolenia dewizowego wydawanego przez prezesa NBP. Praktyka jest jednak taka, że nikt się o nie nie stara, a kontrolę nad taką spółką głęboko ukrywa przed polskimi władzami.
@RY1@i02/2014/198/i02.2014.198.18300050a.802.jpg@RY2@
dr Marcin Gorazda adwokat, Kancelaria Gorazda, Świstuń, Wątroba i wspólnicy
dr Marcin Gorazda
adwokat, Kancelaria Gorazda, Świstuń, Wątroba i wspólnicy
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.
Wpisz adres e-mail wybranej osoby, a my wyślemy jej bezpłatny dostęp do tego artykułu