Autopromocja
Dziennik Gazeta Prawana logo
Podatki

Wkrótce koniec covidowych ułatwień w uldze na złe długi

19 grudnia 2022
Ten tekst przeczytasz w 12 minut

To zła wiadomość zarówno dla wierzycieli, którzy dłużej poczekają na odzyskanie zapłaconego podatku dochodowego, jak i dla dłużników, gdyż w rozliczeniach z fiskusem będą musieli uwzględnić przeterminowane zobowiązania wobec kontrahentów

Obecnie obowiązują jeszcze przepisy modyfikujące zasady stosowania ulgi na złe długi przez podatników CIT i PIT, które były wprowadzone w ramach walki ze skutkami epidemii. Na ich podstawie wierzyciele w miejsce standardowego 90-dniowego terminu opóźnienia w spłacie należności stosują 30-dniowy. Z kolei dłużnicy, którzy ponieśli negatywne konsekwencje ekonomiczne z powodu COVID-19 i odnotowali 50-proc. spadek przychodu, nie są zobligowani do podwyższania podstawy opodatkowania czy odpowiednio obniżania straty. [ramka] Stan epidemii został odwołany w maju 2022 r., a to oznacza, że wraz z ostatnim dniem grudnia 2022 r. kończy się okres stosowania tych szczególnych rozwiązań. Wynika to z tego, że mają one zastosowanie wyłącznie do końca roku kalendarzowego, w którym odwołany został stan epidemii z powodu COVID-19. Ma to również zastosowanie w przypadku podatników CIT mających inny rok podatkowy niż kalendarzowy, przy czym zwolnienie jest właściwe w odniesieniu do tych zobowiązań, które w danym roku nie były rozliczane na etapie kalkulacji zaliczek.

Co od 1 stycznia

Od roku kalendarzowego 2023 - bez względu na to, jaki jest rok podatkowy (dotyczy podatników CIT) - ulga na złe długi w podatkach dochodowych stosowana będzie na ogólnych zasadach. Dotyczy to zarówno wierzycieli, jak i dłużników. Przy czym chociaż nie zostało to zapisane wprost w przepisach, moim zdaniem nie powinno budzić wątpliwości, że choć rozliczenie roczne za 2022 r. jest dokonywane w 2023 r., to wierzyciel stosuje jeszcze krótszy 30-dniowy termin w takim zakresie, w jakim termin płatności przypadł na 2022 r. i w tym samym roku upłynęło 30 dni od momentu, w którym należność powinna być uregulowana. Z kolei u dłużnika o ewentualnym braku korekty decyduje to, że 90 dni od terminu płatności upłynęło w 2022 r. Można natomiast się zastanawiać, jaki termin powinien zastosować wierzyciel w odniesieniu do należności, których termin płatności przypadał w 2022 r., ale do końca tego roku nie upłynęło 30 dni od momentu, w którym miała wpłynąć zapłata od kontrahenta. Co w takiej sytuacji decyduje: fakt, iż termin płatności przypadł jeszcze na 2022 r. (czyli w okresie obowiązywania przepisów covidowych), czy to, że do końca tego roku nie upłynął 30-dniowy termin do stosowania ulgi na złe długi? Wobec braku jednoznacznych unormowań przejściowych należy odwołać się do regulacji skracających termin do stosowania ulgi. Według nich 30-dniowy termin od upływu terminu płatności stosuje się nie dłużej niż do końca roku kalendarzowego, w którym odwołano stan epidemii COVID-19. To oznacza, że jeżeli do 31 grudnia 2022 r. wierzyciel nie mógł zastosować ulgi na złe długi ze względu na to, iż nie minęło jeszcze 30 dni od terminu płatności, to nawet jeżeli należność powstała i powinna być uregulowana w 2022 r., zmniejszenie podstawy opodatkowania w ramach ulgi na złe długi będzie dokonane dopiero po upływie 90 dni od terminu płatności.

Źródło: Dziennik Gazeta Prawna

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.

Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.