Moja idea przyniosła Ameryce boom gospodarczy
Z Alvinem Rabushką rozmawia Rafał Woś
Przede wszystkim jego wyjątkowa prostota oraz przejrzystość. Jeśli wprowadza się podatek liniowy w czystej postaci, system podatkowy natychmiast staje się zrozumiały dla wszystkich podatników, a nie tylko garstki wykwalifikowanych ekspertów. Prostota pomaga też obywatelom pozostać w zgodzie z prawem, bez ciągłego zmartwienia, że rozliczyli się nieprawidłowo. Daje budujące wspólnotę poczucie, że wszyscy podatnicy - czy to firmy, czy gospodarstwa domowe - są jednakowo traktowani, bez żadnych przywilejów. Podatek liniowy przyczynia się także do zmniejszenia rozmiaru szarej strefy, bo uciekanie w nią coraz mniej się opłaca.
Podatek liniowy eliminuje wiele żmudnej administracyjnej pracy, co może prowadzić do znacznych oszczędności. Dodatkowo jest zachętą do inwestowania oraz wyklucza zagrożenie polityczną korupcją, która jest obecna pod każdą szerokością geograficzną i w każdym systemie. Niski podatek liniowy, połączony ze zlikwidowaniem ulg i wyjątków, sprawia przecież, że różne grupy interesu nie mogą już kupować specjalnych przywilejów. Z punktu widzenia ekonomisty te wszystkie efekty prowadzą do ograniczania czynników zakłócających zdrowe funkcjonowanie wolnego rynku.
Nasza koncepcja podatku liniowego stała się inspiracją dla administracji prezydenta Ronalda Reagana, który dążył po wygranych wyborach do pierwszego od wielu lat znaczącego uproszczenia i obniżenia amerykańskich podatków. Ustawa podatkowa z 1986 roku wyeliminowała wiele kosztownych dla federalnego budżetu luk w systemie i wprowadziła dwie stawki podatkowe 15 i 28 proc., co było kluczowym filarem liberalnych reform gospodarki USA, czyli reaganomiki, która błyskawicznie zaowocowała przyspieszeniem rozwoju. Prawdopodobnie tylko tyle można było wówczas osiągnąć w warunkach ostrego sporu politycznego między dwiema głównymi partiami. Niestety, tamte zmiany zostały odkręcone przez kolejne legislacje, które przywróciły trzy wyższe stawki i wiele niefortunnych dziur w systemie.
Europa Środkowo-Wschodnia wychodziła właśnie z zupełnie innego systemu gospodarczego i była bardzo otwarta na nasze pomysły. Zwłaszcza w państwach bałtyckich, które jako część Związku Radzieckiego w praktyce nie miały własnych systemów podatkowych, a jako małe kraje mogły sobie pozwolić na większą swobodę w testowaniu nowatorskich koncepcji. Tak w 1994 roku zrodziła się pionierska reforma podatkowa w Estonii, przy której wprowadzaniu doradzałem rządowi w Tallinie. To był początek rozlewania się podatku liniowego na wszystkie kontynenty. Dziś posługuje się nim nawet najmłodsze państwo świata, czyli niepodległy od kilku tygodni Południowy Sudan. Miesięczne zarobki do wysokości 300 funtów sudańskich (ok. 120 dol. - red.) są zwolnione z podatku. Wszystko powyżej jest obłożone płaską stawką w wysokości 10 proc. Popularność podatku liniowego ma jeden bardzo prosty powód: wszędzie - od Rosji aż po Madagaskar - jego zastosowanie miało pozytywny efekt dal tamtejszech gospodarkek.
Opozycja wobec podatku liniowego w tej części świata ma przede wszystkim charakter ideologiczny. Zachód od czasu zakończenia II wojny światowej bardzo się przywiązał do koncepcji progresywności, która nakazuje różnicować stawki podatkowe w zależności od wysokości dochodu, by wyrównywać różnice społeczne. Jest jeszcze drugi, nie mniej ważny powód - skomplikowany i pełny wyjątków system podatkowy jest po prostu korzystny dla wielu grup interesu. One lobbują przeciwko takiemu rozwiązaniu, bo zwyczajnie boją się utraty istniejących przywilejów. Na swoim blogu zamieściłem niedawno imponujący obrazek pokazujący, jak puchły rozmiary amerykańskich federalnych ustaw podatkowych. W 1913 roku było to zaledwie 400 stron, w 1945 -już 8,2 tys., w 1984 - 26 tys., a dziś to aż 72,5 tys. stron.
Zajmuję się ekonomią na tyle długo, by mieć niezachwianą pewność, że jeśli dobre rozwiązanie teoretyczne sprawdza się w praktyce, to stopniowo i nie bez oporów, ale jednak wchodzi do głównego nurtu. Dziś każdy amerykański podręcznik do ekonomii zawiera rozdział dotyczący podatku liniowego, a każda debata o reformie amerykańskiej polityki fiskalnej odnosi się do planu Halla-Rabushki. To gwarancja, że nasz koncept przetrwa.
@RY1@i02/2011/151/i02.2011.151.186.0005.001.jpg@RY2@
Fot. materiały prasowe
Alvin Rabushka, amerykański ekonomista i politolog. Obecnie pracuje w Instytucie Hoovera na Uniwersytecie Stanforda w Kalifornii. Jest jednym z intelektualnych ojców nowoczesnej koncepcji podatku liniowego, którą zaczął promować jeszcze w latach 70. W 1980 r. walczący o prezydenturę Ronald Reagan poprosił go o przygotowanie planu fundamentalnej reformy mającej na celu uproszczenie amerykańskiego systemu podatkowego, która weszła w życie w 1986 r. jako Tax Reform Act. W latach 90. Rabushka doradzał rządom wielu krajów Europy Wschodniej, które rozważały wprowadzenie u siebie podatku liniowego. Kilka lat temu magazyn "Money" uznał go za jednego z najbardziej wpływowych ekonomistów XX wieku.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.
Wpisz adres e-mail wybranej osoby, a my wyślemy jej bezpłatny dostęp do tego artykułu