Autopromocja
Dziennik Gazeta Prawana logo
Podatki

Controlled Foreign Corporations: narzędzie arbitralnie stosowanej represji

30 czerwca 2018
Ten tekst przeczytasz w 4 minuty

Powstaje system, którego założeniem jest przeciwdziałanie legalnej ucieczce podatników od nadmiernego opodatkowania. Jak się wydaje, ma być wsparty na trzech filarach. Pierwszy to przepisy umów międzynarodowych o wymianie informacji w sprawach podatkowych. Filar drugi i trzeci to odpowiednio ogólna klauzula przeciwdziałania unikaniu opodatkowania oraz przepisy CFC (o zagranicznych spółkach kontrolowanych).

Jeśli chodzi o CFC, to wypada zauważyć, że stosowne przepisy w Sejmie przyjęto dopiero w lipcu bieżącego roku, mimo iż wiodący czynnik ustawodawczy już dawno snuł plany ich wprowadzenia, lecz niewiele działań podejmował. Czynnik ustawodawczy sprawiał wrażenie jakby w konstrukcji CFC dostrzegał dzieło podatkowego Frankensteina. Ideały szlachetne, skutki makabryczne. Potrzeba było czegoś, jakiegoś nadzwyczajnego wydarzenia, które mogłoby uruchomić falę społecznego przyzwolenia dla konstrukcji przewidującej opodatkowanie na szerszą skalę dochodu pasywnego, do którego podatnik nie nabył nawet prawa. Wydarzeniem tym okazała się ujawniona kilkanaście miesięcy temu sprawa znanego producenta ubrań optymalizującego podatki przy wykorzystaniu spółek zarejestrowanych w Zjednoczonych Emiratach Arabskich i na Cyprze. Podobno na jednym ze społecznościowych portali w krótkim czasie pojawiło się milion wpisów oburzenia. Oburzenia nie ukrywali niektórzy postępowi przedstawiciele świata prawniczego, zwolennicy wiecznie odgrzewanej teorii sprawiedliwości społecznej, w tej wersji, która dąży do równego podziału dóbr, a przez to sprzeciwia się płaceniu pracownikowi sklepu odzieżowego najniższej stawki godzinowej. W sprzyjających warunkach proces legislacyjny nabrał pędu i oto mamy przepisy CFC, które łatwo mogą stać się narzędziem destabilizacji stosunków prawnych, a wręcz narzędziem arbitralnie stosowanej represji.

Trzeba zauważyć, że CFC składają się w znacznej mierze z definicji. W części, która pozwala - nazwijmy to żartobliwie - namierzyć ofiarę, definicje są w miarę precyzyjne. Z grubsza wiadomo, kto kwalifikuje się pod CFC, a kto nie. Ale w części, która pozwala na obronę przed opodatkowaniem, prawnicza materia staje się mało przejrzysta. Przesłanką wyłączającą rygor CFC jest prowadzenie rzeczywistej działalności gospodarczej. Kryterium jest spełnione, np. gdy zagraniczna spółka nie prowadzi działalności oderwanej o przyczyn ekonomicznych, czy też gdy zawierane porozumienia są zgodne z rzeczywistoścą gospodarczą, a do tego mają uzasadnienie gospodarcze i jeszcze nie są w sposób oczywisty sprzeczne z ogólnymi interesami spółki. Jak najbardziej zasadne są obawy o to, jak organy będą postrzegały rzeczywistość gospodarczą, uzasadnienie gospodarcze, czy oczywistą sprzeczność. Posłużmy się przykładem. Przedsiębiorca zakłada fundusz inwestycyjny w Luksemburgu, co czyni ze względu na dostępność tam elastycznych form prawnych, których w Polsce nie ma, a które są dostosowane do jego indywidualnych potrzeb i możliwości. Prawidłowe funkcjonowanie funduszu wymaga założenia spółki pośredniczącej. Wystąpią niewątpliwe korzyści podatkowe. Załóżmy, że podatnik mimo wszystko spełni warunki testu na rzeczywistość, oczywistość itd. Ale czy przypadkiem jego struktura nie okaże się nadmiernie zawiła, czyli sztuczna, na dodatek w sposób zamierzony, innymi słowy, czy podatnik, który wymknął się CFC, nie wpadnie w pułapkę projektowanej klauzuli unikania opodatkowania? Cóż, każda sprawa jest inna, a zatem jeśli pan A zasłuży na łaskę fiskusa, to wcale nie znaczy, że panu B przytrafi się to samo.

@RY1@i02/2014/198/i02.2014.198.07100020b.802.jpg@RY2@

Marek Bytof partner, doradca podatkowy, Taxways Sp. z o.o.

Marek Bytof

partner, doradca podatkowy, Taxways Sp. z o.o.

Dziękujemy za przeczytanie artykułu!
Źródło: Dziennik Gazeta Prawna

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.

Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.