Autopromocja
Dziennik Gazeta Prawana logo
Podatki

Warto ustalić, czy i jak stosować zasadę in dubio pro tributario

8 czerwca 2015
Ten tekst przeczytasz w 4 minuty

Obecnie skutki przymusu zeznań w jednej sprawie wykorzystuje się przeciw zeznającemu w innej. Czy nie jest to zastawianiem pułapki na podatnika i co z szeroko komentowaną polityką działania na jego korzyść

Dyskusję o zasadzie rozstrzygania wątpliwości na korzyść podatnika być może zakończy zapowiedziane referendum. Jednak zasada in dubio pro tributario przebija się już do praktyki sądowego stosowania prawa. Niekiedy sąd wprost odwołuje się do niej. Są i takie orzeczenia, w których czyni to dostatecznie jasno.

W wyroku z 18 lipca 2013 r. (sygn. akt SK 18/09) Trybunał Konstytucyjny przypomniał, iż "zgodnie z wymogami konstytucyjnymi niejasnych regulacji podatkowych nie wolno interpretować na niekorzyść podatników, a w konsekwencji, jeśli takie regulacje okazują się ostatecznie wieloznaczne, to zgodnie z zasadą in dubio pro tributario należy opowiedzieć się za rozwiązaniem uwzględniającym interes podmiotu obowiązanego do świadczeń podatkowych. Tym bardziej za niedopuszczalne uznać trzeba analogiczne stosowanie nieprecyzyjnych przepisów podatkowych czy też rozszerzające stosowanie jednoznacznych przepisów podatkowych, gdyby miało to na celu zwiększenie obowiązków podatkowych.

Dostatecznie jasno wypowiedział się Naczelny Sąd Administracyjny w wyroku z 17 marca 2015 r. (sygn. akt I FSK 2169/13). Sąd stwierdził, iż ,,można mieć wątpliwości, czy można uznać, że świadczona usługa najmu lokalu w ramach zarządu sprawowanego przez kuratora spadku, jest samodzielnie prowadzoną działalnością gospodarczą, o której mowa w art. 15 ust. 1 ustawy o VAT, i tym samym czy w ramach tego świadczenia można uznać kuratora za podatnika podatku od towarów i usług. Rozstrzygając wątpliwości na korzyść kuratora, sąd uznał, że nie prowadzi on działalności gospodarczej polegającej na najmie nieruchomości wchodzącej w skład spadku.

Ale nie brakuje spraw, w których zasada in dubio pro tributario nie skłania sądu do pożądanej refleksji. Jako przykład można wskazać wyrok NSA z 2 kwietnia 2015 r. (sygn. akt II FSK 573/13). Chodziło o to, czy sankcyjną stawkę podatku od czynności cywilnoprawnych w wysokości 20 proc. można zastosować, gdy podatnik nie zapłacił podatku od zawartej umowy pożyczki, lecz przy okazji przesłuchania w innej sprawie, udzielając odpowiedzi na zadane pytanie, poinformował organ o tym fakcie. Sąd nie dopatrzył się wątpliwości; udzielił odpowiedzi pozytywnej. Czyniąc to, zauważył, że według literalnego brzmienia ustawy o PCC warunkiem zastosowania sankcji podatkowej jest powołanie się przez podatnika na dokonanie określonej czynności. Następnie sąd zwrócił uwagę, że pojęcie ,,powołania się nie jest zdefiniowane w ustawie, a zatem trzeba sięgnąć do języka potocznego.

A może jednak najpierw trzeba było sięgnąć - zgodnie z regułami sztuki - do wykładni systemowej zewnętrznej? W końcu według przepisów ordynacji podatkowej nikt nie ma prawa odmówić zeznań. Czynność, którą świadek (podobnie strona) wykonuje, to zeznawanie, a nie powoływanie się. Jest różnica. Zeznaje ten, kto pod prawnym przymusem reaguje na czyjeś pytanie. Czy przypadkiem w sytuacji, gdy odmowa zeznań naraża świadka na sankcję, nie mamy do czynienia ze zjawiskiem, które Trybunał Konstytucyjny swego czasu nazwał ,,zastawianiem pułapki na podatnika, zaś rzecznik praw obywatelskich, całkiem niedawno, działaniem ,,od tyłu i znienacka?

Jak widać, społeczna dyskusja jest konieczna, by uporządkować tę kwestię. Nie należy się też obawiać głosu narodu wypowiedzianego w referendum. Może nawet jest to nieodzowne ze względu na konieczność przełamania oporu materii.

@RY1@i02/2015/108/i02.2015.108.07100030b.802.jpg@RY2@

Marek Bytof

partner, doradca podatkowy w Taxways sp. z o.o.

Dziękujemy za przeczytanie artykułu!
Źródło: Dziennik Gazeta Prawna

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.

Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.