Autopromocja
Dziennik Gazeta Prawana logo
Podatki

Parlamentarny express uchwalił zmiany w PIT, CIT i ordynacji

31 października 2018
Ten tekst przeczytasz w 27 minut

U stawodawca zdążył już wszystkich przyzwyczaić do tego, że początek roku przynosi ze sobą wiele zmian w przepisach podatkowych. Tym razem zapoznanie się ze wszystkimi nowościami będzie jednak wyjątkowo trudnym zadaniem. Nie dość bowiem, że już uchwalone nowelizacje ustaw o PIT, CIT i ordynacji podatkowej są bardzo obszerne (łącznie liczą ok. 250 stron!), to na domiar złego równolegle toczyły się prace nad kilkoma projektami wprowadzającymi zmiany w tych samych aktach. Trudno uznać to za właściwy sposób realizacji zapowiadanego przez resort finansów dążenia do prostego, przyjaznego i przejrzystego systemu podatkowego – i to nawet jeśli niektóre nowe regulacje (jak choćby usługa Twój e-PIT) rzeczywiście ułatwią życie podatnikom. O spójność przyjętych rozwiązań można się obawiać także dlatego, że od momentu wpływu projektów do Sejmu do przyjęcia ustaw przez Senat minął raptem miesiąc…

Prezentujemy dzisiaj 18 kluczowych zmian w podatkach dochodowych i ordynacji podatkowej, których wejście w życie w 2019 r. zostało już przesądzone. Chodzi zarówno o rozwiązania dotyczące firm, jak i osób fizycznych nieprowadzących działalności gospodarczej. Szczególną uwagę zwracamy na regulacje, które mogą mieć wpływ na działania podejmowane przez podatników jeszcze w bieżącym roku. Nie chodzi tylko o to, że warto wcześniej przygotować się do wypełniania nowych obowiązków, które będą się wiązać choćby ze zmienionymi zasadami poboru podatku u źródła czy z koniecznością raportowania schematów podatkowych. Okazuje się bowiem, że na przykład z wzięciem w leasing samochodu osobowego lepiej się pospieszyć, ale już zakup auta może być korzystniejszy w przyszłym roku. Z kolei na uniknięcie konieczności zapłaty podatku może pozwolić zawarcie umowy sprzedaży nieruchomości dopiero po 31 grudnia 2018 r. ©

Marcin Mroziuk

marcin.mroziuk@infor.pl

 

Rewolucja podatkowa 2019 już pewna

Nowe sankcje za unikanie opodatkowania, exit tax, Twój e-PIT, Innovation Box itd. – lista zmian w podatkach, jakie wejdą w życie od początku przyszłego roku, wydaje się nie mieć końca. Podatnicy mają zaś niespełna dwa miesiące, aby przygotować się do nowych regulacji

Parlament w ubiegłym tygodniu przyjął trzy ustawy zmieniające głównie podatki dochodowe (a także ordynację podatkową), a więc projekt upraszczający podatki (druk sejmowy nr 2854), uszczelniający je (druk nr 2860) oraz wprowadzający Twój e-PIT (zeznanie PIT-37 przygotuje skarbówka). Dodatkowo Senat przyjął już ustawę o Solidarnościowym Funduszu Wsparcia Osób Niepełnosprawnych (druk nr 2848), która wprowadzi nową daninę od osób osiągających dochody powyżej 1 mln zł rocznie.

Zmiany przewidziane w tych wszystkich nowelizacjach obejmą znakomitą większość, o ile wręcz nie wszystkich podatników – zarówno osoby fizyczne, jak i firmy. Niestety przeważająca część wprowadzanych rozwiązań ich nie ucieszy. Do mniejszości należą korzystne regulacje, do których można zaliczyć:

  • wydłużenie terminu na skorzystanie z ulgi mieszkaniowej,
  • zmiany w rozliczaniu dochodu ze sprzedaży odziedziczonego domu lub mieszkania,
  • rozliczanie wierzytelności i pakietów wierzytelności,
  • ulgę Innovation Box,
  • uwzględnianie w kosztach podatkowych hipotetycznych odsetek,
  • wprowadzenie niższej, 9-proc. stawki CIT,
  • uporządkowanie zasad opodatkowania kryptowalut,
  • podwyższenie do 150 tys. zł limitu wartości samochodu osobowego, do którego możliwe jest pełne odliczenie odpisów amortyzacyjnych (obecnie jest to 20 tys. euro, czyli ok. 86 tys. zł).

Eksperci przyznają jednak, że nawet poszczególne elementy tych pozytywnych zmian mogą być niekorzystne dla podatników. Wprowadzenie niższej stawki 9 proc. dla małych podatników i rozpoczynających działalność wiąże się np. z nową możliwością utraty tej preferencji w trakcie roku.

Trudno też znaleźć eksperta, który potwierdziłby, że pakiet uchwalonych zmian jest zgodny z filozofią 3xP, o której mówi Ministerstwo Finansów, a więc przejrzystych, prostych i przyjaznych podatków. W niektórych przypadkach (np. nowy obowiązek raportowania schematów podatkowych) można wręcz mówić o przepisach będących antytezą powyższej reguły. Przepisy bywają bowiem trudne do zrozumienia nawet dla specjalistów.

Część zmian wynika z konieczności dostosowania polskich przepisów do wymogów unijnych. Chodzi np. o wprowadzenie opodatkowania dochodów z niezrealizowanych zysków (exit tax), a także opodatkowanie preferencyjną stawką w wysokości 5 proc. CIT dochodów wynikających z prawa własności intelektualnej.

W momencie wysyłki tego numeru TGP do drukarni nowelizacje czekały na podpis prezydenta, a następnie publikację w Dzienniku Ustaw.

Uwaga! Wszystkie przyjęte zmiany opisujemy na infografice, a poniżej przedstawiamy te, do których trzeba się przygotować.

samochody w firmie na nowych zasadach

Ze względu na zmiany podatkowe z leasingu lepiej jest skorzystać do końca 2018 r. Jeśli firma planuje zakup aut, to może to być bardziej opłacalne przed 2019 r.

Zmiany obejmą praktycznie wszystkich podatników wykorzystujących samochody w działalności gospodarczej, a ponadto będą mieć istotny wpływ na działanie dystrybutorów aut oraz kształt produktów oferowanych przez firmy zajmujące się leasingiem bądź wynajmem pojazdów.

Jak mówi Marta Szafarowska, partner w Gekko Taxens, wpływ na sytuację podatników korzystających z samochodów w działalności gospodarczej, jeśli rozpatrywać tylko koszty związane z zakupem bądź najmem (leasingiem) samochodów, jest uzależniony od wielu czynników, w tym liczebności floty, przeciętnej ceny samochodu, modelu finansowania floty etc. – Jeśli mówimy o podmiocie, który ma rzeszę przedstawicieli handlowych, ale jednostkowa wartość samochodu, z uwzględnieniem potencjalnie nieodliczonego VAT, nie przekracza 150 tys. zł, to planowane zmiany – przynajmniej jeśli chodzi o koszt samego samochodu – nie wywrą na niego istotnego wpływu – mówi ekspertka. Bez znaczenia będzie to, czy podmiot ten korzysta z leasingu, najmu, czy też nabywa samochody na własność.

– Co ciekawe, jeśli polityka samochodowa podatnika opiera się na zakupie samochodów, to od stycznia 2019 r. przepisy podatkowe będą dla niego lepsze – przyznaje Marta Szafarowska. Korzystniej bowiem będą się kształtowały odpisy amortyzacyjne w odniesieniu do samochodów nabytych i przed końcem 2018 r., i po 31 grudnia 2018 r. Jak wyjaśnia nasza rozmówczyni, nie ma bowiem przepisu, który ograniczałby możliwości zaliczenia do kosztów podatkowych odpisów amortyzacyjnych w podwyższonej kwocie (tj. w relacji 150 tys. zł do wartości samochodu) od stycznia 2019 r. w odniesieniu do samochodów wprowadzonych do ewidencji środków trwałych przed wejściem w życie zmian. Jeśli obecnie podatnik amortyzuje samochód osobowy, a jego wartość początkowa przekracza równowartość 20 tys. euro, to odpis amortyzacyjny zaliczany do kosztów podatkowych od stycznia 2019 r. powinien być ustalany z zastosowaniem proporcji 150 tys. zł do wartości początkowej samochodu.

Kto musi się spieszyć

Inaczej wygląda sytuacja podatników, którzy korzystają z samochodów droższych (powyżej 150 tys. zł). Dotychczas samochody takie powszechnie były przedmiotem leasingu, jako że w odróżnieniu od zakupu samochodu nie wiązał się on dla leasingobiorcy z ograniczeniem możliwości zaliczenia wydatku do kosztów podatkowych. Innymi słowy, do końca 2018 r. nie ma żadnych limitów w zaliczaniu rat leasingowych do kosztów podatkowych.

Ekspertka dodaje, że jeśli podatnik jest zainteresowany leasingiem samochodu o wartości istotnie przekraczającej 150 tys. zł, powinien jak najszybciej zawrzeć umowę leasingu, szczegółowo precyzując przedmiot tej umowy.

W praktyce może pojawić się jednak problem. W zależności od marki pojazdu może być bowiem ograniczona możliwość odbioru takiego samochodu w tym roku. – Wystarczy, by cena zamówionego samochodu uległa nieznacznej zmianie, wymagającej modyfikacji umowy leasingu w tym zakresie, a zmiana taka skutkować może utratą prawa do zaliczania pełnej kwoty rat leasingowych do kosztów podatkowych – ostrzega nasza rozmówczyni.

Ryczałtowe koszty eksploatacji

Rewolucją będzie natomiast wprowadzenie ryczałtowego ograniczenia możliwości zaliczenia wydatków związanych z używaniem pojazdów do kosztów podatkowych. Zmiany dotkną wszystkich, bez względu na to, czy korzystają z samochodów nabytych na własność, czy też wynajmowanych bądź leasingowanych. Jeśli podatnik nie będzie chciał prowadzić takiej ewidencji przebiegu pojazdu, jaka ma zastosowanie dla celów VAT, to zaliczy do kosztów tylko 75 proc. wydatków. – Co istotne, kwota wydatku rozpatrywana w tym przypadku to nie tylko kwota netto, ale też kwota VAT niepodlegającego odliczeniu – tłumaczy Marta Szafarowska. Podkreśla ona również, że przepisy przejściowe nie dotyczą kosztów używania pojazdów – jeśli więc umowie najmu czy leasingu towarzyszy umowa serwisowa, na podstawie której podatnik płaci odrębnie za serwis pojazdów, to taki element będzie od stycznia 2019 r. objęty ograniczeniem. Inaczej będzie, jeśli czynsz najmu obejmuje już elementy serwisu pojazdów – w takim przypadku umowa najmu zawarta przed 1 stycznia 2019 r. pozwoli zachować odliczenia tego czynszu w kolejnych okresach.

Likwidacja kilometrówki

Nowelizacja zakłada również likwidację kilometrówki. Dotychczas stosowali ją podatnicy, którzy chcieli zaliczyć do kosztów podatkowych wydatki związane z używaniem własnych, prywatnych samochodów do celów prowadzonej działalności. Po zmianach będą mogli zaliczyć jedynie 20 proc. wydatków związanych z używaniem do celów biznesowych samochodów prywatnych, których nie wprowadzili do ewidencji środków trwałych.

ze zbyciem mieszkania lepiej się wstrzymać

Na skorzystanie z ulgi mieszkaniowej będą trzy, a nie dwa lata. Korzystniejsze będą też zasady sprzedaży nieruchomości otrzymanych w spadku.

– W tych przypadkach lepiej wstrzymać się z działaniami do przyszłego roku – radzi dr Jowita Pustuł, doradca podatkowy i radca prawny w J. Pustuł i Współpracownicy. Nowelizacja wydłuża termin do skorzystania ze zwolnienia od opodatkowania przewidzianego w art. 21 ust. 1 pkt 131 ustawy z 26 lipca 1991 r. o podatku dochodowym od osób fizycznych (t.j. Dz.U. z 2018 r. poz. 1509 ze zm.; dalej: ustawa o PIT). Obecnie dochody z odpłatnego zbycia nieruchomości są zwolnione z opodatkowania, jeżeli podatnik – w okresie dwóch lat od końca roku podatkowego, w którym nastąpiło odpłatne zbycie – wydatkuje środki uzyskane ze sprzedaży na własne cele mieszkaniowe.

Od 1 stycznia 2019 r. termin ten zostanie wydłużony do trzech lat. W tym czasie podatnik będzie musiał jednak nabyć własność rzeczy lub prawa, w związku z którymi ponosił wydatki mieszkaniowe. – W związku z tym niewystarczające będzie zawarcie umowy deweloperskiej, które obecnie umożliwia skorzystanie ze zwolnienia (tak w wyroku Naczelnego Sądu Administracyjnego z 31 lipca 2018 r., sygn. akt II FSK 44/18) – mówi Jowita Pustuł.

Pakiet nowelizacji określa zasady gry

prof. Teresa Czerwińska, minister finansów

Przyjęty przez parlament w ubiegły piątek pakiet nowelizacji PIT, CIT i ordynacji podatkowej jest bardzo ważnym elementem naszej zasady 3xP, czyli dążenia do prostego, przyjaznego i przejrzystego systemu podatkowego. Najlepszym na to dowodem jest nowa usługa Twój e-PIT, dzięki której urząd skarbowy wypełni roczne zeznanie za podatnika. Jest to zmiana relacji, ponieważ eliminujemy obowiązek podatnika i jako administracja skarbowa bierzemy go na siebie. W praktyce Twój e-PIT pozwala podatnikowi rozliczyć swoje dochody za pomocą zaledwie dwóch kliknięć. Trudno o bardziej przyjazną zmianę. Chcemy w ten sposób zwiększyć poczucie zadowolenia podatników z administracji skarbowej.

Ponadto przyjęte już zmiany realizują zasadę prostoty i przejrzystości. Wychodzimy tym samym naprzeciw oczekiwaniom przedsiębiorców, gdyż wprowadzamy jasne zasady rozliczania podatków. Przedsiębiorcy oczekują czytelnych zasad. Dzięki temu zmniejsza się ryzyko prowadzenia działalności gospodarczej. Część wprowadzanych zmian, dotyczących np. exit tax czy ujawniania schematów podatkowych, wynika z konieczności dostosowania polskich przepisów do wymogów dyrektyw unijnych oraz wytycznych OECD. Następnym krokiem, jaki chcemy zrobić, będzie reforma podatków dochodowych. W przyszłym roku chcemy przeprowadzić szereg konsultacji, aby na koniec 2019 r. mieć gotowy pakiet propozycji zmian. Chcemy, aby składał się on z trzech elementów: prostego PIT (opodatkowanie osób fizycznych, z pracy), jasnych zasad opodatkowania działalności gospodarczej oraz zasad opodatkowania zysków kapitałowych. ©

Upraszczamy przepisy, ale też dbamy o wpływy budżetowe

Filip Świtała, wiceminister finansów

Pakiet propozycji przyjaznych dla podatników przewiduje m.in. zastąpienie 15-proc. stawki nową, w wysokości 9 proc. W 2019 r. będą mogli z niej skorzystać mali podatnicy, u których przychody ze sprzedaży nie przekroczyły równowartości 1,2 mln euro. Według naszych szacunków przychody nieprzekraczające tego progu osiąga ok. 400 tys. podmiotów, płatników CIT. W 2020 r. zamierzamy podnieść ten limit dla celów 9-proc. stawki do 2 mln euro. Kolejnym znaczącym ułatwieniem będzie nowa ulga IP Box, która przewiduje stawkę 5 proc. CIT. Ma ona być kolejnym impulsem dla podejmowania działalności badawczo-rozwojowej i komercjalizowania wyników tych badań, w tym praw do programów komputerowych. Pakiet przyjęty przez parlament zachęca też do finansowania działalności środkami własnymi. Chodzi o możliwość odliczenia od podatku do 2,5 proc. hipotetycznych kosztów w przypadku, gdy firma skorzysta w działalności z własnych pieniędzy, a nie pożyczy ich na rynku. Będzie więc można odliczyć wydatek, którego firma nie poniosła.

Stworzymy też system inwestowania w nieruchomości mieszkalne, zwiększający pulę dostępnych mieszkań na rynku. Chodzi o tzw. polskie REIT-y. Niewątpliwie korzystnym rozwiązaniem jest również podwyższenie do 150 tys. zł limitu odpisów amortyzacyjnych od zakupu samochodów osobowych wykorzystywanych do działalności gospodarczej. Uproszczeniem jest również możliwość zaliczania do kosztów uzyskania przychodów 75 proc. wydatków związanych z używaniem samochodów osobowych. Takie odliczenie nie będzie wiązało się z żadnymi dodatkowymi obowiązkami.

Przewidujemy również kilka uproszczeń dla zwykłych podatników, osób fizycznych. Małżonkowie nie będą już tracić prawa do preferencyjnego, wspólnego opodatkowania, gdy spóźnią się ze złożeniem PIT. Z kolei spadkobiercy będą mogli szybciej i bez podatku sprzedać odziedziczone mieszkania lub domy.

Przewidujemy też, że w przyszłym roku opublikujemy objaśnienia podatkowe (a więc dające ochronę podatnikom, którzy się do nich zastosują) dotyczące kluczowych zmian w pakiecie, czyli: stosowania 9-proc. stawki CIT, IP Box, obowiązku raportowania schematów podatkowych czy rozliczania podatku u źródła. W zakresie podatku u źródła przewidujemy wydanie rozporządzenia upraszczającego procedury dla niektórych grup podatników, a dla wszystkich nowych i istotnych zagadnień przygotujemy objaśnienia podatkowe.

W przypadku wprowadzenia exit tax czy raportowania schematów podatkowych spotykamy się czasem z zarzutem zbyt pośpiesznego ich wdrażania. Wynika to z chęci ochrony interesów Skarbu Państwa, w tym przed erozją bazy podatkowej.

Nie obawiamy się też zarzutów o wyjście poza dyrektywy, zwłaszcza jeśli chodzi o exit tax oraz raportowanie schematów, ponieważ nasze propozycje odzwierciedlają to, co wynika z przepisów unijnych. W zakresie, którego wymogi wspólnotowe dotyczyć nie mogą (np. osób fizycznych w exit tax czy raportowania schematów krajowych), proponujemy własne zasady. Uważam, że nie ma podstaw do kwestionowania tych rozwiązań.

Realizujemy wytyczne z dyrektywy również w przypadku rozbudowy przepisów klauzuli generalnej przeciw unikaniu opodatkowania. Przepisy dyrektywy o klauzuli są wręcz lakoniczne. My natomiast musimy uwzględniać wytyczne Trybunału Konstytucyjnego z wyroku z 2004 r. To powoduje, że polskie przepisy o klauzuli są tak rozbudowane. Zwięzła i ogólna regulacja mogłaby bowiem zostać zakwestionowana przez TK. Sankcje, które pojawią się od 2019 r., mają na celu zwiększenie puli ryzyka podatkowego, jeśli ktoś zdecyduje się na zastosowanie agresywnej optymalizacji podatkowej. Chodzi nam o uzyskanie efektu prewencyjnego.

Szacujemy, że uszczelnienie systemu podatkowego za pomocą pakietu przyjętego przez parlament przyniesie ponad 1 mld zł dodatkowych dochodów podatkowych. ©

Nieruchomości w spadku

Od nowego roku będą też obowiązywały zmienione zasady dotyczące liczenia pięcioletniego terminu, po którym można sprzedać otrzymany w spadku dom czy mieszkanie. Obecnie istotny jest moment nabycia nieruchomości w spadku przez spadkobiercę. Od 1 stycznia 2019 r. za dzień nabycia nieruchomości (lub praw wskazanych w art. 10 w ust. 1 pkt 8 lit. a–c ustawy o PIT) przez spadkobierców będzie uznawany dzień ich nabycia przez spadkodawcę.

– W związku z tym, jeśli podatnicy rozważają sprzedaż nieruchomości, które nabyli w drodze spadku, to warto zastanowić się nad zawarciem umowy sprzedaży po 31 grudnia 2018 r. Po tym dniu okres, w którym spadkodawca był właścicielem nieruchomości, będzie dodawany do okresu, w którym właścicielem nieruchomości jest spadkobierca – tłumaczy Jowita Pustuł. Wyjaśnia to na przykładzie. Jeśli spadkobierca nabył nieruchomość w 2018 r. i sprzedałby ją w 2018 r., to musiałby zapłacić PIT. Jeśli taka nieruchomość zostanie sprzedana w 2019 r., to trzeba będzie ustalić, kiedy została ona nabyta przez spadkodawcę. Gdyby się okazało, że spadkodawca kupił ją np. w 2010 r., to jej sprzedaż w 2019 r. przez spadkobiercę będzie nieopodatkowana. Dojdzie do niej bowiem po upływie pięciu lat, licząc od końca roku, w którym spadkodawca stał się właścicielem nieruchomości.

wypłaty za granicę będą kosztowniejsze

Nowe zasady poboru podatku u źródła będą dotyczyły w zasadzie każdego, kto dokonując wypłat do zagranicznego podmiotu należności określonych w art. 21 ust. 1 oraz art. 22 ust. 1 ustawy z 15 lutego 1992 r. o podatku dochodowym od osób prawnych (t.j. Dz.U. z 2018 r. poz. 1036 ze zm.; dalej: ustawa o CIT), nie będzie potrącał podatku u źródła w wysokości ustawowej, czyli 20 proc. wypłacanej należności. – W przypadku bowiem, gdy płatnik zdecyduje się zastosować jakąkolwiek obniżkę lub zwolnienie w stosunku do stawki ustawowej (chociażby z uwagi na postanowienia umowne, jakie łączą go z kontrahentem), będzie musiał nie tylko uzyskać certyfikat rezydencji podmiotu, na rzecz którego dokonuje płatności, lecz także dokonać weryfikacji warunków zastosowania obniżonej stawki lub zwolnienia z podatku u źródła z dochowaniem należytej staranności – tłumaczy Józef Banach, radca prawny i partner w InCorpore. Przy czym – dodaje – przy ocenie, czy płatnik dochował należytej staranności, organy podatkowe będę brały pod uwagę charakter oraz skalę działalności prowadzonej przez płatnika (kolejny przepis, który wprowadza dla organów podatkowych wysoki stopień uznaniowości). Dodatkowo w przypadku gdy płatności na rzecz jednego kontrahenta przekroczą 2 mln zł, ewentualne zastosowanie obniżonej stawki lub zwolnienia z podatku u źródła obwarowane zostało kolejnymi obowiązkami dla płatnika (oświadczenia, 10-proc. sankcja), które w swym założeniu mają go zniechęcić do zastosowania takowej ulgi bądź zwolnienia.

Trzeba się przygotować

Józef Banach wskazuje, że każdy z płatników, który będzie po 1 stycznia dokonywał tego rodzaju płatności na rzecz zagranicznych kontrahentów, powinien zawczasu przeanalizować swoją sytuację. Musi zdecydować, czy będzie mógł potrącać podatek w ustawowej wysokości, przerzucając problem na zagranicznego kontrahenta (będzie on musiał występować z odpowiednio udokumentowanym wnioskiem do polskich organów podatkowych o zwrot nienależnego podatku), czy też musi się przygotować merytorycznie do weryfikacji warunków stosowania obniżonej stawki lub zwolnienia.

Jak dodaje Paweł Toński, partner zarządzający Crido, w praktyce do zmian powinni przygotować się wszyscy podatnicy dokonujący płatności za granicę z tytułu dywidend, odsetek, należności licencyjnych czy usług niematerialnych. Jeszcze więcej obowiązków (i związanych z nimi przygotowań) będzie ciążyć na tych podmiotach, które płacą danemu kontrahentowi kwoty przekraczające 2 mln zł. – Z naszych obserwacji wynika, że dotyczyć to będzie większości firm działających w środowisku międzynarodowym, choćby z racji dokonywania zakupu usług od podmiotów zagranicznych – mówi Paweł Toński.

Ekspert przyznaje, że znowelizowane przepisy posługują się pojęciami bardzo nieostrymi, które częściowo są znane w prawie międzynarodowym, ale w jeszcze niewielkim stopniu w polskim. – Dlatego warto już teraz zająć się tematem – radzi ekspert Crido. Jego zdaniem należy przygotować mapę drogową procesu. Trzeba rozpocząć od identyfikacji skali zjawiska, następnie pogrupować odbiorców zagranicznych w zależności od rodzaju płatności, poziomu naszej wiedzy o ich pozycji oraz naszej siły negocjacyjnej. W kolejnym kroku trzeba rozważyć, w jakich przypadkach będziemy stosować jedno z dopuszczalnych rozwiązań (zwrot przez podmiot zagraniczny, oświadczenie polskiego zarządu, opinia zabezpieczająca), do których kontrahentów wystąpić z prośbą o dodatkowe informacje, a z którymi rozpocząć negocjacje umów. – Wszystko to pozwoli ograniczyć liczbę niespodzianek, które mogą prowadzić do sporu polskiej spółki z kontrahentem lub po prostu zwiększenia kosztów – mówi Paweł Toński.

informacje dla fiskusa od profesjonalnych pośredników

Od nowego roku doradcy podatkowi, radcy prawni i adwokaci będą musieli raportować administracji skarbowej o schematach podatkowych. Jeśli tego nie zrobią, to obowiązek spadnie na ich klientów.

– Podatnicy powinni więc przede wszystkim dokonać analizy stosowanych rozwiązań podatkowych, aby ustalić, czy ciąży na nich obowiązek raportowy – mówi Andrzej Marczak, wiceprzewodniczący Krajowej Rady Doradców Podatkowych i partner w KPMG w Polsce. Zasadniczo promotor, a więc podmiot, który opracowuje, oferuje, udostępnia lub wdraża tzw. uzgodnienie lub zarządza wdrażaniem uzgodnienia, będzie musiał przekazywać organom podatkowym informacje o schemacie podatkowym w terminie 30 dni od dnia następnego po udostępnieniu schematu podatkowego, od następnego dnia po przygotowaniu do wdrożenia schematu podatkowego lub od dnia dokonania pierwszej czynności związanej z wdrażaniem schematu podatkowego – w zależności od tego, które z tych zdarzeń nastąpi wcześniej. – Jednak jeżeli promotor nie poinformuje organów podatkowych o schemacie albo poinformuje korzystającego – podatnika, że nie może zgłosić schematu z uwagi na obowiązującą go tajemnicę zawodową, a korzystający nie zwolni go z tajemnicy, to wtedy sam korzystający – podatnik będzie zobowiązany do zgłoszenia schematu podatkowego – tłumaczy Andrzej Marczak. – Zatem podatnicy muszą ustalić, czy w ramach prowadzonej działalności stosują schemat podatkowy, a jeżeli tak, to czy ten schemat podlega raportowaniu i przez kogo – radzi wiceprzewodniczący KRDP. Co istotne, z uchwalonych przepisów wynika, że raportowaniu mogą podlegać również takie schematy, które nie służą agresywnej optymalizacji.

Niestety, jak mówi ekspert KPMG, ustalenie, czy w danym przypadku występuje schemat podatkowy, a w dalszej kolejności, czy schemat ten podlega raportowaniu i przez kogo, będzie procesem niezwykle skomplikowanym i wymagającym gruntownej analizy wielu wdrożonych przez podatników rozwiązań. Dlatego wszyscy uczestnicy obrotu gospodarczo-podatkowego muszą się przygotować na nowe obowiązki, które utrudnią funkcjonowanie polskim przedsiębiorcom i podatnikom.

Obowiązek zgłaszania schematów podatkowych będzie dotyczyć schematów udostępnionych, przygotowanych do wdrożenia lub w stosunku do których dokonano pierwszej czynności związanej z wdrażaniem schematu po dniu wejścia w życie ustawy, tj. od 1 stycznia 2019 r. Zgodnie z przepisami przejściowymi z nowelizacji raportowaniu będą również podlegać te schematy, w stosunku do których pierwszej czynności związanej z ich wdrażaniem dokonano przed dniem wejścia w życie ustawy, nie wcześniej jednak niż po 25 czerwca 2018 r. – w stosunku do schematów transgranicznych, i nie wcześniej niż po 1 listopada 2018 r. – w stosunku do schematów krajowych. – W tym przypadku termin raportowania dla korzystających – podatników będzie wynosić dziewięć miesięcy od dnia wejścia w życie ustawy. Oznacza to, że w praktyce ustawa będzie w pewnym zakresie działać wstecz, co jest sprzeczne z konstytucyjnymi zasadami – ocenia Andrzej Marczak.

Wiceprzewodniczący KRDP przyznaje jednak, że obowiązek raportowania schematów podatkowych służących agresywnej (niedozwolonej) optymalizacji należy wprowadzić, bo wynika także z unijnej dyrektywy. Negatywnie ocenia sposób implementacji tej idei do polskiego prawa podatkowego. – Wynika to przede wszystkim z niskiej jakości legislacyjnej przepisów, posługujących się terminami wieloznacznymi i niejasnymi, a nadto z niezwykle krótkiego terminu vacatio legis. Odnosi się wrażenie, że uwagi do projektu nowelizacji zgłoszone przez różnorodne organizacje w ramach konsultacji społecznych nie zostały poddane gruntownej analizie, co powoduje, że uchwalony tekst ustawy może zawierać błędy lub niejasności, które zostały już zgłoszone ministerstwu – stwierdza Andrzej Marczak. Ma on jednak nadzieję, że wątpliwości związane z raportowaniem zostaną rozwiane w zapowiedzianych przez Ministerstwo Finansów wyjaśnieniach.

opinia eksperta

Nowe regulacje budzą wiele kontrowersji

Paweł Toński partner zarządzający Crido

Proponowane zmiany nakładają na podatników bardzo duże obciążenia administracyjne, które mogą przełożyć się na obciążenia finansowe (jeżeli zagraniczni kontrahenci o mocnej pozycji po prostu wymuszą ubruttowanie płatności, tj. podniesienie jej o koszt podatku u źródła). Kontrowersji jest wiele: zgodność z prawem międzynarodowym, zwłaszcza z umowami o unikaniu podwójnego opodatkowania, objęcie regulacjami także podmiotów niepowiązanych, niska kwota graniczna, bardzo długi termin zwrotu bez należnych odsetek, daleko posunięte obowiązki raportujące i dokumentacyjne (np. w spółkach z sześcioma członkami zarządu oświadczenia najprawdopodobniej będą musieli podpisać wszyscy). Nie sądzę, aby tak szerokie zwiększenie obowiązków administracyjnych i związanych z raportowaniem było uzasadnione nadużyciami. Takie zjawisko na pewno występuje, ale raczej nie na taką skalę, jak uważa Ministerstwo Finansów, i już obecnie fiskus ma wiele sposobów na zadbanie o swój interes. Można było wprowadzić rozwiązania poprawiające pozycję urzędów, które nie stawiałyby automatycznie polskich podmiotów dokonujących płatności za granicę w roli podejrzanych i nie dawałaby podatnikom tylko dwóch miesięcy na przygotowanie się do zmian ingerujących w już obowiązujące umowy. ©

Zaostrzenie też w klauzuli

Z walką z optymalizacjami podatkowymi związane są też nowe restrykcje w klauzuli generalnej w ustawie z 29 sierpnia 1997 r. – Ordynacja podatkowa (t.j. Dz.U. z 2018 r. poz. 800 ze zm.; dalej: ordynacja podatkowa). Jak mówi Bartosz Mazur, doradca podatkowy i menedżer w Gekko Taxens, chęć zaostrzenia regulacji dotyczących unikania opodatkowania nie może dziwić. Wpisuje się bowiem w aktualną politykę uszczelnienia systemu podatkowego. Nie przekonuje go jednak zawarta w uzasadnieniu do projektu ustawy argumentacja o „niewystarczającym efekcie prewencyjnym” obecnych przepisów. – Z moich doświadczeń wynika, że po wprowadzeniu klauzuli przeciw unikaniu opodatkowania podatnicy bardziej ostrożnie podchodzą do swoich przedsięwzięć biznesowych. Trudno zatem uznać konieczność zaostrzenia przepisów za udowodnioną bez przedstawienia potwierdzających ją danych – wskazuje Bartosz Mazur.

Z innej strony opresyjność nowych regulacji może nie być wystraczająca do odstraszenia od optymalizacji podatkowej najbardziej agresywnych podmiotów. Podstawowa stawka dodatkowego zobowiązania w podatku dochodowym (który jest najczęstszą ofiarą unikania opodatkowania) wynosi zaledwie 10 proc. – To w porównaniu z sankcją w VAT (podstawowa stawka 30 proc.) stosunkowo niewiele – zauważa Bartosz Mazur.

W jego ocenie wątpliwości budzą też nowe przesłanki stwierdzenia unikania opodatkowania. Po zmianie przepisów dla stwierdzenia unikania opodatkowania wystarczające będzie uznanie, że było ono jednym z głównych, chociaż równorzędnych, celów czynności, podczas gdy dotychczas musiał to być cel nadrzędny. Ponadto zgodnie z nowym art. 119c par. 1 ordynacji podatkowej cel ekonomiczny wyboru danej transakcji będzie musiał mieć charakter dominujący, aby czynność nie została uznana za sztuczną.

Zestawienie tych dwóch przepisów może prowadzić do wniosku, że w przypadku, gdy podatnik dokonujący rzeczywistych czynności biznesowych będzie miał do wyboru dwie równorzędne transakcje, wybór tej korzystniejszej podatkowo prowadził będzie do unikania opodatkowania. – Mam nadzieję, że organy podatkowe nie będą prezentować tak agresywnego podejścia, ale poziom pewności prawa niewątpliwie ulegnie znacznemu obniżeniu – mówi ekspert Gekko Taxens.

Możliwy brak ochrony z interpretacji

Eksperci negatywnie oceniają też zmiany dotyczące interpretacji indywidualnych. Zdaniem Tomasza Rolewicza, partnera w EY, jest to kolejne ograniczenie roli indywidualnych interpretacji, które powoduje, że powoli przestają one mieć realne znaczenie dla przedsiębiorców.

Już dziś fiskus powołuje się na możliwość odmowy zastosowania ochrony właściwej dla interpretacji, jeżeli podatnik próbuje zasłonić się interpretacją, co do której fiskus uznaje, że objęty nią stan faktyczny lub zdarzenie przyszłe stanowi element czynności będących przedmiotem decyzji z wykorzystaniem klauzuli przeciwko unikaniu opodatkowania. – Przepisy, które zaczną obowiązywać od 1 stycznia 2019 r., idą jeszcze dalej – zwraca uwagę Tomasz Rolewicz. Fiskus, aby pominąć korzystne dla podatnika interpretacje, nie będzie już musiał wydawać decyzji z wykorzystaniem klauzuli. Znowelizowane przepisy przewidują bowiem, że nie będzie można wydać interpretacji m.in. w zakresie przepisów mających na celu przeciwdziałanie unikaniu opodatkowania, które odnoszą się do nadużycia przepisów prawa podatkowego, prowadzenia rzeczywistej działalności gospodarczej lub podejmowania działań w sposób sztuczny lub bez uzasadnienia ekonomicznego w takim zakresie. A jeśli interpretacje takie wydano, to zostaną automatycznie wygaszone, czyli utracą ważność. – Oznacza to, że podatnicy, którzy otrzymali takie interpretacje, z początkiem nowego roku pozostaną bez ochrony. Fiskus nie będzie miał już przeszkód nie tylko, aby wymierzyć podatek (wbrew uzyskanej interpretacji), ale też aby nałożyć nowe dodatkowe sankcje – kończy Rolewicz. ©

Dziękujemy za przeczytanie artykułu!
Źródło: Dziennik Gazeta Prawna

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.

Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.