Dziennik Gazeta Prawana logo

Samochody elektryczne niebezpieczne dla podatników

2 lipca 2018

Polski ustawodawca najwyraźniej bardzo lubi sprawdzać czujność podatników i w związku z tym zastawia na nich pułapki. Podatnik, który czyta dzisiejszą wersję przepisów ustawy z 15 lutego 1992 r. o podatku dochodowym od osób prawnych (t.j. Dz.U. z 2017 r. poz. 2343 ze zm.) oraz ustawy z 26 lipca 1991 r. o podatku dochodowym od osób fizycznych (tj. Dz.U. z 2018 r. poz. 200 ze zm.), musi mieć baczenie nie tylko na większe i mniejsze błędy, niedopowiedzenia czy uchybienia, ale również na to, czy może zastosować przepis faktycznie w nich zapisany. Otóż w życie weszły przepisy szumnie zapowiadanej ustawy z 11 stycznia 2018 r. o elektromobilności i paliwach alternatywnych (Dz.U. poz. 317), a wraz z nimi w przepisach ustaw o podatkach dochodowych pojawiły się zwiększenia limitów kosztowych przy amortyzacji samochodów elektrycznych. Dla wyjaśnienia w tym momencie muszę przypomnieć, że podatnik, który amortyzuje samochód osobowy o wartości początkowej wyższej niż równowartość 20 tys. euro, zaliczy do kosztów podatkowych (KUP) tylko część odpisów amortyzacyjnych - łącznie nie więcej niż ów limit wyznaczony przez równowartość tych 20 tys. euro (podatnik przeliczy tę kwotę na złote według kursu średniego euro ogłaszanego przez Narodowy Bank Polski z dnia przekazania samochodu do używania). Ograniczenie takie jest o tyle uciążliwe, że, zgodnie z obowiązującą wykładnią, już od pierwszego odpisu ma on być dzielony na KUP i niestanowiących KUP (NKUP), a przy sprzedaży podatnik wyłączy z kosztów całość odpisów, a nie tylko te zaliczone do kosztów (czyli definitywnie traci koszty podatkowe przypadające na odpisy amortyzacyjne wyłączone z kosztów).

Pozostało 91% treści
Ten artykuł przeczytasz tylko z aktywną subskrypcją Premium.
Skorzystaj z PROMOCJI NA PIERWSZY MIESIĄC.

Zyskaj nielimitowany dostęp do wszystkich treści:
wyjaśnień ekspertów, raportów i pogłębionych analiz oraz narzędzi dla specjalistów.

Możesz anulować w dowolnym momencie.
Źródło: Dziennik Gazeta Prawna

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.

Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.