Gdzie te argumenty?
R ipostuję na polemikę prof. Jana Grabowskiego świadoma, że odpowiadam jedynie na 45,7 proc. jego tekstu, bo 54,3 proc. stanowią przytyki osobiste. Do tej drugiej części nie potrafię się odnieść, ponieważ w warsztacie badacza brak instrumentów, by odpowiadać na takie zarzuty.
Odnosząc się do prawie 46 proc. tekstu Grabowskiego, które wychodzi poza niską ocenę moich kompetencji i przypisywanie mi niskich intencji, zauważam próby obrony mojego Adwersarza, któremu zarzuciłam pominięcie dużego materiału źródłowego. Profesor przyznaje się, że zna źródła, o których piszę – a przynajmniej ich część. Ale cytować ich nie będzie, bo są jego zdaniem bez znaczenia.
Skorzystaj z promocyjnej subskrypcji
już od 9,90 zł za pierwszy miesiąc.
Zyskaj dostęp do treści.
Możesz anulować w dowolnym momencie.
Skorzystaj z promocyjnej subskrypcji
już od 9,90 zł za pierwszy miesiąc.
Zyskaj dostęp do treści.
Możesz anulować w dowolnym momencie.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.