Maszeruj albo giń
Rząd przygotował tarczę, która ma chronić przedsiębiorców przed kryzysem wywołanym pandemią. Co daje ona prawnikom?
Dla kancelarii rozwiązań jest kilka. Tym, po które prawnicy sięgają najczęściej (przynajmniej ci, których znam), są wnioski o umorzenie składek przez ZUS. Na razie za trzy miesiące – od marca do maja. Większość znanych mi przedsiębiorców (dla przejrzystości skupmy się na jednoosobowych podmiotach gospodarczych) na takie koło ratunkowe spogląda ze sceptycyzmem i raczej nie upatruje w nim panaceum na swoje problemy. Dlaczego? Wysokość miesięcznej składki to 1431,48 zł. Za trzy miesiące daje to 4294,44 zł. Jakaś oszczędność to oczywiście jest, chętnych powinno być wielu. Z czego zatem wynika zachowawczość? Otóż od decyzji przysługuje… odwołanie. Wielu wnioskujących konstatuje zatem, że decyzja jest uznaniowa, a skoro tak, to szkoda nerwów i zachodu. Tym bardziej, gdy zwrócimy uwagę na to, jak składki ZUS mają się do podatku dochodowego. Kto nie zapłaci na ubezpieczenie, ten więcej odda fiskusowi. A jeśli ktoś ma w dodatku w perspektywie wzięcie kredytu, to sygnalizowanie bankom problemów z płynnością raczej mu w jego uzyskaniu nie pomoże.
O czym mówi przychód
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.