Jeśli jesteś sławny, możesz złapać ich za szczepionkę
Tak pewnie brzmiałby wniosek rozmowy Donalda Trumpa z prezenterem Billym Bushem, gdyby spotkali się dziś, by porozmawiać na temat niuansów globalnej polityki w czasach pandemii. Niechybnie lokator Białego Domu doszedłby do podobnej konkluzji co kilka dobrych lat temu, kiedy jechał z Bushem nagrać odcinek programu „Access Hollywood”: jeśli jesteś sławny, możesz wszystko. Nawet łapać ludzi tam, gdzie zazwyczaj by tego nie chcieli.
Analogia jest jak najbardziej aktualna, bo w czasach pandemii państwa dotknięte koronawirusem nie chcą, aby inni „łapali je” za strategiczne zasoby, takie jak produkcja odzieży ochronnej czy nawet przedsiębiorstwa z sektora farmaceutycznego. A jeśli wierzyć doniesieniom „Welt am Sonntag” taka właśnie sytuacja miała miejsce w weekend, kiedy prezydent Trump chciał do przenosin na drugą stronę Atlantyku namówić niemiecką firmę CureVac. Warunek był tylko jeden: jeśli uda im się opracować szczepionkę na wirusa SARS-CoV-2, to będzie dostępna tylko dla Amerykanów.
Dokładnie tak. Jeśli jesteś najpotężniejszym człowiekiem na ziemi, możesz wszystko. Nawet łapać w czasach pandemii firmy farmaceutyczne wiernego sojusznika, który przecież też walczy z wirusem. I składać im niemoralne propozycje.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.