Autopromocja
Dziennik Gazeta Prawana logo
Opinie

Ile byś zapłacił za Facebooka

6 lutego 2020
Ten tekst przeczytasz w 4 minuty

G US przed kilkoma dniami podał, że wzrost PKB w 2019 r. wyniósł 4 proc. – to nie tylko poniżej oczekiwań analityków (4,2 proc.), lecz także sporo mniej niż w 2018 r. (5,1 proc.). Przy tej okazji warto przypomnieć, co PKB uwzględnia, a czego w nim nie znajdziemy.

Większość specjalistów zwraca uwagę, że to wskaźnik już mocno wiekowy, więc określanie za jego pomocą poziomu dobrobytu obarczone jest błędami. Tradycja krytykowania sposobu liczenia PKB jest długa, jednak nowego paliwa dostarcza jej rewolucja technologiczna ostatnich lat. Ekonomiści zwracają np. uwagę, że usługi świadczone przez Facebooka i inne portale społecznościowe powinny być brane pod uwagę przy szacowaniu PKB. Ale tak nie jest, bo media te są darmowe (choć niektórzy dowodzą, że użytkownicy płacą informacjami o sobie, zaś wiedza ta jest przez te firmy spieniężana), więc pozostają poza statystykami mierzącymi zmianę dobrobytu.

Erik Brynjolfsson (amerykański Massachusetts Institute of Technology), Avinash Collis (również MIT), W. Erwin Diewert (kanadyjski Uniwersytet Kolumbii Brytyjskiej), Felix Eggers (holenderski Uniwersytet w Groningen) i Kevin Fox (australijski Uniwersytet Nowej Południowej Walii) zaproponowali wskaźnik, który zlicza efekty wpływu nowych technologii na dobrobyt. To PKB-B – w tym skrócie dodatkowe B oznacza, według badaczy, „korzyści” lub „coś, co jest poza” („benefit” oraz „beyond”). PKB-B ma być bardziej dokładne, bo ujmuje nowe dobra, obejmuje korzyści z dalszego korzystania z już istniejących darmowych usług i z nowych towarów.

Źródło: Dziennik Gazeta Prawna

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.

Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.