A wy za ile harujecie?
P ortal Wykop to rodzimy odpowiednik Reddita – poruszane są tu tematy, którymi żyje sieć, za to niekoniecznie wiodące media. Gros dyskusji, oględnie mówiąc, nie ma większej wartości, ale jak to w życiu – przecież zwykle rozprawiamy o błahych sprawach. Ale w 2017 r. pojawiła się na Wykopie wartościowa inicjatywa: „Nie ma tabu. Pisz za ile!”, w której internauci domagali się ujawnienia wysokości pensji w ofertach pracy. Akcją zainteresowały się głównie pisma branży HR, jednak tych kilku tysięcy „wykopów” nie warto bagatelizować, bo internetowy lud przemówił. Młodzi domagają się większej przejrzystości wynagrodzeń. I mają rację.
Kluczowa informacja
Brytyjski raport „The Meaning of Work” zwraca uwagę, że płaca jest najważniejszym czynnikiem, którym kierujemy się, szukając zatrudnienia. To nic odkrywczego, bo pracujemy po to, by zarobić. Satysfakcja z pracy jest ważna, lecz pojawia się wtedy, gdy pensja się zgadza. Autorzy badania sprawdzili, czy brytyjscy pracownicy mają dostęp do tej kluczowej informacji. W tym celu przeanalizowali oferty zamieszczone na portalu Indeed w kwietniu 2019 r. Okazało się, że tylko w 42 proc. ogłoszeń była wzmianka o zarobkach. „Dlaczego pracodawcy nie umożliwiają kandydatom łatwego dostępu do najważniejszej informacji, której ci potrzebują?” – zapytano celnie w konkluzji. No właśnie, dlaczego w ogóle pojawiają się oferty pracy bez wskazanej płacy? To tak, jakby w sklepie wystawiać produkty bez cen.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.