Autopromocja
Dziennik Gazeta Prawana logo
Opinie

Komisja Europejska może co najwyżej płakać i płacić

27 stycznia 2021
Ten tekst przeczytasz w 6 minut

O jciec współczesnej Korei Płd. Park Chung-hee miał prosty pomysł na rozwój swojego kraju: ambitne projekty wykonywane w nierealnych terminach. Chętnie obdzielał nimi zaufanych biznesmenów, często założycieli dzisiejszych czeboli. Obdzielał, ale też wymagał i patrzył na ręce: podczas budowy pierwszej trasy ekspresowej w kraju przylatywał helikopterem na plac budowy o samym brzasku, żeby pilnować postępów prac. Jeśli ktoś nie był w stanie dopilnować wyśrubowanych parametrów, przepadał.

Opracowanie i wdrożenie do masowej produkcji szczepionek chroniących przed chorobą, którą świat odkrył raptem rok temu, można spokojnie porównać do niemożliwych zadań, jakie przed biznesem stawiał Park. Nieco mniej podobieństw jest w części „wymagaj” i „patrz na ręce”.

Nie sposób inaczej wytłumaczyć konsternacji, jaka zapanowała pod koniec ubiegłego tygodnia po tym, jak agencja Reuters poinformowała, że dostawy szczepionki AstryZeneki dla Unii Europejskiej będą początkowo znacznie mniejsze, niż dotychczas zakładano (17 mln dawek w lutym), podczas gdy dla Wielkiej Brytanii idą zgodnie z planem (2 mln dawek tygodniowo). Zdziwienie szybko ustąpiło miejsca oburzeniu, a nawet groźbom podjęcia kroków prawnych.

Źródło: Dziennik Gazeta Prawna

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.

Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.